Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kadry

Dyskryminacja cudzoziemców poprzez odmówienie podania ręki

Fotolia.com
W czasie rozmowy kwalifikacyjnej kobieta odmówiła podania ręki ze względu na swojš wiarę. Wówczas osoba rekrutujšca nowych pracowników przerwała rozmowę. Teraz rzecznik ds. dyskryminacji żšda w sšdzie pracy zadoœćuczynienia dla kobiety.

Poszkodowana ubiegała się o zatrudnienie jako tłumaczka w firmie, w której zlecenia realizuje się głównie telefonicznie lub przez wideo. Straciła zainteresowanie jej przyjęciem, powołujšc się na zasadę neutralnoœci wobec religii.

Rzecznik ds. dyskryminacji wskazał na niedawno zapadły wyrok Trybunału Sprawiedliwoœci UE, który zdefiniował zasadę neutralnoœci firm. Zgodnie z niš, przedsiębiorstwa mogš żšdać, by pracownicy w kontaktach z klientami nie dawali wyrazu swoim politycznym, filozoficznym czy religijnym przekonaniom poprzez np. ubiór. Restrykcje majš być wszak egzekwowane w sposób konsekwentny i nieuwłaczajšcy zatrudnionym. Z orzeczenia Temidy w Luksemburgu wynika wszakże, że firmy nie mogš posługiwać się zasadš neutralnoœci i ograniczać demonstrowania religijnoœci, gdy pracownicy nie majš z klientami wzrokowego kontaktu.

Rzecznik ds. dyskryminacji stwierdził, że w tłumaczeniach odbywajšcych się przez telefon lub wideo osoba je wykonujšca nie jest widoczna. Została zatem narażona na dyskryminację religijnš i ma z tego tytułu prawo do rekompensaty w wysokoœci 80 tys. koron (33 tys. zł).

We wczeœniejszych swoich konkluzjach rzecznik ds. dyskryminacji sformułował także inne niuanse. Otóż pracodawca nie może wymagać, by podwładny witał się w okreœlony sposób, np. poprzez podawanie ręki. Ma natomiast prawo żšdać, by kłaniał się kolegom jednakowo, bez względu na ich płeć.

Kontrowersje dotyczšce odmawiania uœciœnięcia ręki nie sš w Szwecji rzadkoœciš. W ubiegłym roku głoœno było o przewodniczšcym zwišzku „Szwedzcy muzułmanie dla pokoju i sprawiedliwoœci", ówczesnym członku ugrupowania Zielonych (będšcych partiš rzšdowej koalicji), Yasri Khanie. Polityk kandydował do zarzšdu Zielonych, ale gdy się okazało, że nie chciał dziennikarce telewizyjnej podać dłoni, w partii zawrzało. Musiał się nie tylko wycofać z kandydowania do zarzšdu, ale także zrzec wszystkich funkcji w ugrupowaniu. W Szwecji wszak nie można nikogo traktować niesprawiedliwie ze względu na wyznanie, a przepisy prawne dotyczšce dyskryminacji nie chroniš aktywistów partii politycznych.

Pojawiły się również inne aspekty skandalu. Yasri Khana potępiono bowiem za dyskryminację ze względu na płeć. Zgodnie z rezolucjš Rady UE, równouprawnienie jest ważniejsze niż wolnoœć religii i kobiet nie można dyskryminować z odwoływaniem się do wartoœci wiary. Polityk obraził kobietę, nie œciskajšc jej dłoni, choć jak wyjaœniał, był to dla niego gest intymny.

Warto tu przytoczyć dwa przykłady sporów o formę przywitania, które zakończyły się przyznaniem zadoœćuczynienia finansowego. W pierwszym chodziło o muzułmanina, który odmawiał podania ręki swojej przełożonej ze względu na swojš wiarę. Za to został wykluczony z praktyk. Gmina Trolhättan wypłaciła poszkodowanemu polubownie 30 tys. koron, a szefowej udzielono ostrzeżenia.

Drugi przypadek rozgrywał się w służbie zdrowia. Na przywitanie lekarz wycišgnšł dłoń do muzułmanki, która odmówiła mu podania swojej. Na takie dictum lekarz według zeznań tłumacza, który towarzyszył muzułmance, powiedział, że nie będzie jej badał. Twierdził, że nie chciał przeprowadzić badania, ponieważ mšż pacjentki, który był przy tym obecny, zachowywał się groŸnie. Dlatego skierował muzułmankę do lekarza kobiety. Sšd rejonowy uznał, że muzułmanka miała prawo do roszczeń i przyznał jej 75 tys. koron odszkodowania. Sšd apelacyjny jednak uwolnił lekarza od zarzutów o dyskryminację ze względu na brak dowodów.

Rzecznik ds. dyskryminacji rozważa, czy sprawa nie jest warta ekspertyzy instancji najwyższej. Władze majš bowiem na tapecie więcej sporów z religijnš dyskryminacjš w tle. I istniejš wštpliwoœci, w jakim stopniu pracodawca musi się dostosować do religii i odwrotnie – tłumaczy Martin Mörk z grupy kierowniczej rzecznika ds. dyskryminacji. Z tego względu byłoby dobrze, gdyby pojawił się w sprawie prejudykat. Tym bardziej że podobnych sporów będzie przybywać wraz z napływem imigrantów.

Autorka jest dziennikarkš, wieloletniš korespondentkš „Rzeczpospolitej" w Szwecji

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL