Kadry

Przywrócenie odwołanego członka zarządu tylko wyjątkowo

123RF
W przypadku rozwiązania umowy o pracę z odwołanym członkiem zarządu nie jest wykluczone jego roszczenie o przywrócenie do pracy.

Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale z 16 maja 2012 r. (III PZP 3/12).

Stan faktyczny

Do Sądu Najwyższego zostało skierowane pytanie o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego – czy odwołanemu członkowi zarządu, zatrudnionemu w charakterze pracownika na podstawie umowy o pracę, którą rozwiązano niezgodnie z prawem, służy roszczenie o przywrócenie do pracy.

Rozstrzygnięcie sądów

SN orzekł, że odwołanemu członkowi zarządu teoretycznie może przysługiwać roszczenie o przywrócenie do pracy, ponieważ żaden przepis tego nie wyłącza. Może to jednak zostać uznane za niecelowe, biorąc pod uwagę brak możliwości faktycznego wykonywania obowiązków pracowniczych, polegających na zarządzaniu (w związku z odwołaniem z zarządu).

Zdaniem eksperta

Robert Stępień, prawnik w kancelarii Raczkowski Paruch

Ponieważ odwołanie z zarządu pozbawia pracownika możliwości wykonywania obowiązków pracowniczych (polegających na zarządzaniu), w orzecznictwie SN dominuje pogląd, że takiemu pracownikowi nie przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy (np. wyroki SN z 17 sierpnia 2006 r., III PK 53/06 oraz z 6 maja 2009 r., II PK 285/08). Z drugiej jednak strony odwołanie członka zarządu nie pozbawia go roszczeń ze stosunku pracy (art. 203 § 1 k.s.h. oraz art. 370 § 1 k.s.h.) – na tej podstawie formułowany jest pogląd przeciwny, że roszczenie o przywrócenie do pracy nie jest wyłączone (np. postanowienie z 12 sierpnia 2009 r., II PZP 8/09, oraz wyrok z 2 grudnia 2010 r., II PK 131/10).

W komentowanej uchwale SN orzekł, że odwołanemu członkowi zarządu przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy, ponieważ żaden przepis tego nie wyłącza. Podkreślił jednak, że z racjonalnego punktu widzenia niepożądane jest kreowanie stosunku pracy, w którym obowiązki pracownicze nie mogą być wykonywane. Dlatego w takich przypadkach uzasadnione jest zasądzenie odszkodowania w miejsce roszczenia o przywrócenie do pracy (na podstawie art. 45 § 2 k.p.). SN zwrócił wprawdzie uwagę, że przepis ten nie dotyczy pracowników szczególnie chronionych. Niemniej jednak również w takich przypadkach możliwe jest zasądzenie odszkodowania, jeżeli sąd uzna, że przywrócenie do pracy jest nieuzasadnione, z powołaniem się na art. 4771 k.p.c. (w związku z art. 8 k.p.).

W praktyce, aby uniknąć powyższych wątpliwości, rekomendowanym rozwiązaniem jest unikanie w przypadku pracowników powoływanych do zarządu umów na czas nieokreślony i zawieranie umów terminowych (przed 22 lutego 2016 r. najbardziej popularne były umowy na czas wykonania określonej pracy, które jednak zostały usunięte z katalogu umów o pracę), z powołaniem się na okoliczności wyłączające zastosowanie ograniczeń dotyczących zawierania umów na czas określony. W świetle znowelizowanych przepisów ograniczeniom tym nie podlega w szczególności umowa na czas określony zawierana „na czas kadencji". Korzystanie z tego wyłączenia jest jednak o tyle problematyczne, że kadencja nie zawsze pokrywa się z realnym czasem pełnienia funkcji (co ma miejsce w szczególności właśnie w przypadku wcześniejszego odwołania członka zarządu).

W mojej ocenie, biorąc pod uwagę cel umowy (zawieranej „na czas kadencji"), nie ma przeszkód, aby jej termin końcowy określić jako koniec kadencji albo zakończenie pełnienia funkcji (w zależności od tego, co nastąpi wcześniej). Literalne brzmienie przepisu może jednak budzić wątpliwości, skoro mowa jest w nim o umowie „na czas kadencji", a nie „na czas pełnienia funkcji". Aby tych wątpliwości uniknąć, można rozważyć powołanie się w takim przypadku na inny wyjątek – „obiektywne przyczyny leżące po stronie pracodawcy" – i na tej podstawie zawrzeć umowę na czas pełnienia funkcji, która nie będzie podlegać ograniczeniom dotyczącym umów terminowych.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL