Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Jak zarządzać wydatkami

Gdy podatnik nie jest przedsiębiorcą może stosować stawkę 8,5 proc.

Fotolia
Wynajem jednego małego mieszkania na krótkie okresy, gdy wynajmujący nie zatrudnia innych osób, a klientów pozyskuje pocztą pantoflową i w Internecie, nie jest działalnością gospodarczą ani usługą zakwaterowania.
Tak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w wyroku z 7 lipca 2017 r. (I SA/Wr 251/17).

Stan faktyczny

Podatnik jest osobą fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej. Wraz z żoną posiada mieszkanie o powierzchni 34 m2 położone w miejscowości turystycznej. Mieszkanie przeznaczone jest pod najem krótkotrwały (jeden, dwa dni lub dłużej). Podatnik podkreślił, że informacja o możliwości wynajmu mieszkania przekazywana jest tzw. pocztą pantoflową bądź poprzez ogłoszenia w internecie. Ceny są ustalane za dobę lub tydzień. Małżonkowie nie zatrudniają innych osób, nie korzystają z obsługi księgowej ani zarządczej. Z najmem nie są też powiązane takie usługi jak: recepcja, dostęp do restauracji, przyrządzanie posiłków, sprzątanie w trakcie pobytu gości. Działania związane z najmem nie są prowadzone w sposób zorganizowany i profesjonalny. Ani podatnik, ani jego żona nie prowadzą działalności marketingowej, nie posiadają biura i nie świadczą żadnych dodatkowych usług dla najemców. Przychody z najmu rozliczają w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych w stawce 8,5 proc. Właściciele chcieli się upewnić, że wynajmując mieszkanie nie muszą prowadzić działalności gospodarczej i mogą stosować zryczałtowaną formę opodatkowania zysków z najmu. Odpowiedź fiskusa okazała się nie po myśli podatników. Urzędnicy stwierdzili, że w opisanym przypadku wynajem lokalu mieszkalnego będzie w istocie szeregiem cyklicznych, powtarzalnych okresowo, w sposób zorganizowany i ciągły czynności podejmowanych w celach zarobkowych, zawierającym elementy działalności gospodarczej. Usługi, jakie świadczy wnioskodawca, noszą znamiona usług związanych z zakwaterowaniem. A to oznacza, że są przychodem z pozarolniczej działalności gospodarczej. Podatnikom odmówiono też prawa do zryczałtowanej 8,5 proc. stawki podatku. Jak tłumaczył fiskus, w przypadku wyboru zryczałtowanego opodatkowania i spełnienia uprawniających do tego warunków, właściwą stawką będzie stawka 17 proc. przewidziana dla usług zakwaterowania.
Podatnik nie zgadzał się z taką wykładnią przepisów. W skardze do WSA we Wrocławiu przekonywał, że jego aktywność opisana we wniosku o interpretację nie jest działalnością o celu zarobkowym, prowadzoną w sposób zorganizowany i ciągły. Źródłem przychodu skarżącego jest zatem tzw. najem prywatny.

Rozstrzygnięcie

Wrocławski WSA uwzględnił skargę podatnika. Zauważył, że ustawa o PIT nie uzależnia uznania danego działania za działalność gospodarczą od zarejestrowania (zgłoszenia do właściwego rejestru) tej działalności. Zatem każde działanie spełniające jej przesłanki to działalność gospodarcza, niezależnie od tego czy podatnik ją zarejestrował. Ponadto, osoby fizyczne osiągające przychody z tytułu umowy najmu, podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze, jeżeli umowy te nie są zawierane w prowadzonej działalności gospodarczej, mogą opłacać 8,5-proc. ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Wysokość ryczałtu ze świadczenia usług związanych z zakwaterowaniem (PKWiU dział 55), co do zasady wynosi zaś 17 proc. Analiza tych regulacji wskazuje, że aby przychody z najmu mogły zostać opodatkowane 8,5-proc. ryczałtem, umowa nie może być zawierana w działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o PIT. Punktem wyjścia powinno być przeanalizowanie charakteru najmu opisanego w wniosku celem ustalenia czy czynności podatnika wypełniają definicję pojęcia pozarolniczej działalności gospodarczej, tj. prowadzonej w sposób zorganizowany i ciągły. Fiskus stwierdził, że tak. WSA uznał to jednak za błąd. Wytknął urzędnikom, że pominęli istotne elementy, które nie pozwalają na zakwalifikowanie przychodów do działalności gospodarczej. W ocenie sądu, z wniosku nie wynika, że najem jest prowadzony w sposób zorganizowany, skoro skarżący do jego obsługi nie zatrudnia innych osób ani nie korzysta z obsługi księgowej czy zarządczej. W sprzeczności z zorganizowanym charakterem działalności stoi ponadto forma w jakiej skarżący pozyskuje najemców, która nie sprzyja także ciągłości wynajmu i niesie ryzyko przerw w wynajmowaniu mieszkania. Nie można więc uznać, że spełnione są przesłanki definicji działalności gospodarczej określonej w art. 5a pkt 6 ustawy o PIT i tym samym przyjąć, że skarżący prowadzi działalność gospodarczą. ©? —Aleksandra Tarka

Zdaniem eksperta

Konrad Piłat, doradca podatkowy w kancelarii KNDP Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy Zakres definicji działalności gospodarczej od lat budzi wątpliwości. Z brzmienia art. 5a pkt 6 ustawy o PIT wynika, że działania podejmowane „w sposób zorganizowany i ciągły" uznawane są za działalność gospodarczą w rozumieniu przepisów o PIT. Szkopuł w tym, że niektóre wykonywane przez podatników czynności w ich ocenie nie mają charakteru zorganizowanego i ciągłego, a według organów podatkowych spełniają te kryteria. W komentowanym wyroku sąd uznał, że krótkoterminowy najem jednego mieszkania nie spełnia kryteriów działalności gospodarczej. Doszedł do takiego wniosku po szczegółowej analizie stanu faktycznego. Uwzględnił, że w czasie najmu nie były oferowane żadne dodatkowe usługi. W uzasadnieniu podkreślił, że wynajmujący nie podejmował działań marketingowych typowych dla przedsiębiorcy, ponieważ ograniczał się do zamieszczania ogłoszeń w internecie. Sąd wziął także pod uwagę, że wynajmujący nie zatrudniał żadnych osób. Pokazuje to, że zdaniem sądu każda sytuacja najmu krótkoterminowego musi być rozpatrywana indywidualnie. Organy podatkowe w ostatnim okresie stoją natomiast na stanowisku, że każdy najem krótkoterminowy spełnia kryteria działalności gospodarczej. Ich zdaniem, skoro najemcy zmieniają się co kilka lub kilkanaście dni, to wynajmujący działa w sposób ciągły i zorganizowany, ponieważ w celu uzyskiwania przychodów stale musi podejmować pewne działania. Takie podejście organów powoduje znaczną komplikację sytuacji właścicieli wynajmowanych nieruchomości. Uznanie podatnika za przedsiębiorcę powoduje bowiem konieczność rozliczania przez niego składek ZUS. Ponadto, od mieszkań i domów wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej trzeba opłacać wielokrotnie wyższy podatek od nieruchomości. Oznacza to, że uznanie wynajmującego za przedsiębiorcę powoduje znaczny wzrost jego obciążeń fiskalnych. Istotnie zwiększa się również zakres obowiązków administracyjnych. ?
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL