Jak zarządzać wydatkami

Planowane są korzystne zmiany w przepisach dla dłużników

Planowane zmiany poprawią sytuację dłużników zaskakiwanych przedawnionymi długami.
AdobeStock
Nie będzie można dochodzić przedawnionych długów.

Teoretycznie wszystkie zobowiązania ulegają kiedyś przedawnieniu. Jednak w praktyce każdego roku Polacy płacą przeterminowane długi sprzed kilkunastu lat. Taki jest rezultat skupowania roszczeń przez nieuczciwe firmy windykacyjne. Masowo wykupują one nieważne zobowiązania wykorzystując niewiedzę dłużników.

Już wkrótce ten proceder może zostać ukrócony. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało nowelizację Kodeksu cywilnego oraz niektórych innych ustaw, w tym Kodeksu postępowania cywilnego i ustawy o prawach konsumenta. Nie będzie można dochodzić przeterminowanych należności, a okres ich przedawnienia zostanie skrócony z 10 do 6 lat.

Na granicy prawa

Proponowane zmiany będą korzystne dla dłużników. Ich celem jest również zachęcenie wierzycieli do szybszego dochodzenia roszczeń. Nowelizacja została przyjęta przez rząd w styczniu. Teraz wszystko w rękach posłów. Ustawa jest po pierwszym czytaniu.

Ministerstwo Sprawiedliwości uzasadnia zmianę przepisów koniecznością wyeliminowania patologii. Przedawnione roszczenia są skupowane przez spółki windykacyjne od firm ubezpieczeniowych, telekomunikacyjnych i banków. Następnie firmy te wnoszą o wydanie nakazu zapłaty, korzystając z postępowania elektronicznego, które nie wymaga udziału dłużnika. Zazwyczaj dowiaduje się on o postępowaniu w momencie otrzymania nakazu zapłaty. W najtrudniejszej sytuacji są osoby starsze, które często nie wiedzą o przysługujących im prawach.

Do redakcji zgłosiła się pani Joanna, która kilka tygodni temu dostała wyrok sądu. Wynika z niego, że ma zapłacić 1000 zł plus odsetki z tytułu niezapłaconych faktur na rzecz firmy telekomunikacyjnej. Tymczasem chodzi o zadłużenie z 2006 r., które zgodnie z prawem się przedawniło.

Takich sytuacji jest wiele. Często chodzi o stare, niezapłacone rachunki, o istnieniu których dawno zapomnieliśmy i nie mamy już żadnych dokumentów. Wiele osób po otrzymaniu nakazu zapłaty liczy na to, że sprawa się jakoś wyjaśni, bo nastąpiło przedawnienie. Niestety, tak się nie stanie bez wniesienia tzw. zarzutu przedawnienia.

Po planowanych zmianach sąd będzie musiał z urzędu ustalić, czy roszczenie nie jest przedawnione; jeśli tak – oddali powództwo. Skrócone zostaną terminy przedawnienia roszczeń majątkowych z 10 do 6 lat. Skróceniu do 6 lat ulegnie też termin przedawnienia roszczeń stwierdzonych prawomocnym orzeczeniem sądu lub w wyniku ugody zawartej przed mediatorem.

Projekt proponuje też zmiany dotyczące początku i końca biegu przedawnienia. Teraz zakończeniem biegu przedawnienia ma być ostatni dzień roku kalendarzowego.

Kolejne zmiany dotyczą egzekucji komorniczej. Od września 2016 r. komornik może zająć rachunek bankowy drogą elektroniczną. Banki są więc zobowiązane do bezzwłocznego przekazania zajętej kwoty komornikowi, co uniemożliwia często obronę, nawet jeśli roszczenie jest przedawnione.

Teraz posiadacz rachunku zostanie powiadomiony przez bank o zajęciu rachunku, a zajęta kwota trafi na konto po upływie 14 dni. W tym czasie będzie można wnieść powództwo o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego. Zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości proponowane zmiany naprawią instytucję przedawnienia i pozytywnie wpłyną na funkcjonowanie sądów; będzie trafiać do nich mniej spraw dotyczących przedawnionych roszczeń.

A jak proponowane zmiany oceniają sędziowie? Zdaniem prawników ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, beneficjentami zmian będą głównie przedsiębiorcy.

– Pozytywnie oceniamy skrócenie z 10 do 6 lat ogólnego terminu przedawnienia roszczeń oraz terminu przedawnienia roszczeń stwierdzonych m.in. orzeczeniem sądu – podkreśla sędzia Bartłomiej Przymusiński ze Stowarzyszenia Iustitia. – Podzielamy też argumenty odwołujące się do potrzeby zmobilizowania stron do szybszego dochodzenia roszczeń. Naszym zdaniem beneficjentami tych zmian będą jednak głównie przedsiębiorcy, gdyż roszczenia konsumentów przeciwko nim przedawnią się w skróconym terminie sześciu lat, natomiast przedsiębiorców przeciwko konsumentom przeterminują się w niezmienionym trzyletnim terminie.

Zdaniem Bartłomieja Przymusińskiego proponowane zmiany nie wpłyną więc na poprawę sytuacji konsumentów. Nie wyłączają bowiem możliwości skutecznego przelewu przedawnionej wierzytelności i możliwości prowadzenia zgodnej z prawem windykacji pozasądowej.

Opinia

Michał Kwieciński, adwokat, Rączkowski Kwieciński Adwokaci

W projekcie powraca się do idei, by to sąd z własnej inicjatywy badał, czy roszczenie nie uległo przedawnieniu. Zmniejszeniu, z 10 do 6 lat, ulegnie też tzw. podstawowy termin przedawnienia. Bez zmian pozostanie w przypadku roszczeń związanych m.in. z prowadzeniem działalności gospodarczej. Zmieni się także termin przedawnienia roszczeń stwierdzonych prawomocnym wyrokiem lub ugodą sądową. Do tej pory wynosił 10 lat od uprawomocnienia się orzeczenia, teraz zostanie skrócony do 6 lat. Jak wskazują twórcy projektu, to wystarczający okres dla wierzyciela, aby podjął czynności zmierzające do egzekucji. Projektowane rozwiązania przyczynią się do zdyscyplinowania wierzycieli i szybszego podejmowania działań w celu wyegzekwowania należności. Ale negatywnie ocenić należy zakaz dochodzenia roszczeń przedawnionych. Proponowane zmiany stoją w sprzeczności z zasadą kontradyktoryjności procesu cywilnego i bezstronności sądu. Zamiast obiektywnej oceny dowodów sąd zobowiązany będzie do badania okoliczności uzasadniających oddalenie powództwa.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL