Papcio Chmiel to niezła lokata

aktualizacja: 26.03.2016, 15:58

Plansze i okładki komiksowe to dzieła sztuki współczesnej, ich ceny rosną

REDAKCJA POLECA

Dwa lata temu 20 tys. zł za komiks czy okładkę komiksową budziło zdziwienie. Dzisiaj rekord aukcyjny wynosi 75 tys. zł. Do takiej kwoty wylicytowano w listopadzie ubiegłego roku okładkę do „Tytusa, Romka i A'Tomka, księga XX. Druga wyprawa na Wyspy Nonsensu" Papcia Chmiela. Nowy właściciel okładki wraz z opłatą aukcyjną musiał uiścić 88,5 tys. zł.

Robi to wrażenie, zwłaszcza że pięć lat temu plansze komiksowe, choćby Mieczysława Wiśniewskiego do „Kapitana Klossa", można było kupować po kilkaset złotych. Dzisiaj są w cenie innych dzieł sztuki i nie ma powodów, żeby było inaczej. Plansze są również dziełami sztuki. Są rysowane tuszem lub ołówkiem. Czasem są to akwarele, kolaże lub oleje. Światowi i polscy artyści tworzyli je ręcznie. Każda jest więc unikatowa – nie ma dwóch identycznych.

Plansze i okładki komiksowe to zupełnie inny rynek niż kolekcjonerstwo komiksów, choć niewtajemniczonych bardziej może ekscytować sprzedaż „Action Comics #1", pierwszego komiksu z Supermanem, za 3,2 mln dolarów.

To też sztuka

Plansze sprzedawane są – tak samo jak inne dzieła sztuki – w galeriach i na aukcjach. W Polsce na razie było sześć licytacji: w Desie Unicum, która jest prekursorem w tej dziedzinie, w Domu Aukcyjnym Agra Art i w Sopockim Domu Aukcyjnym. Nikt z organizatorów aukcji komiksów nie ma już wątpliwości, że rynek, choć jeszcze niszowy, ma wielki potencjał zarówno kolekcjonerski, jak i inwestycyjny. Świadczą o tym nie tylko rekordy cenowe, ale także rosnąca grupa kupujących. Marek Kasperski, twórca galerii ArtKomiks.pl, przyznaje, że wyraźnie widać zwiększające się zainteresowanie rynkiem, choć nie wszyscy myślą o nim inwestycyjnie. Większość – dotyczy to przynajmniej klientów galerii – to miłośnicy popkultury.

– Rynek polski wciąż jest w fazie pionierskiej. Rosnące wyceny prac są jednak faktem zarówno w kategorii klasycy polskiego komiksu, jak i w kategorii młodzi artyści komiksowi. W przypadku prac autorów zagranicznych siłą rzeczy ceny rosną wraz z wycenami osiąganymi na rynku światowym – przyznaje Marek Kasperski.

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE