Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Internet

Hakerzy walczš o wizerunek: nie jesteśmy cyberprzestępcami

123RF
W powszechnym rozumieniu hakerzy to cyberprzestępcy. Nie powinno się ich jednak mylić, a samych hakerów należy uznać za sprzymierzeńców w walce o prywatnoœć i bezpieczeństwo – uważajš eksperci po kolejnych doniesieniach łšczšcych hakerów z przestępstwami komputerowymi.

„Hakerzy co najmniej od lat 70. rozwijajš technikę informatycznš, oprogramowanie i różne elementy kultury zwišzanej z informatykš. To, że działajš poza oficjalnymi instytucjami akademickimi lub biznesowymi, nie oznacza, że łamiš prawo" – mówi Marcin Zaród, socjolog techniki i doktorant w Instytucie Socjologii UW badajšcy œrodowiska hakerskie.

Wtóruje mu Paweł Dawidek, dyrektor ds. technicznych w firmie Wheel Systems działajšcej w branży bezpieczeństwa systemów IT. „W powszechnym rozumieniu każdy haker to cyberprzestępca, który chce zaszkodzić normalnym użytkownikom komputerów i jeœli nie ma zamiaru ich okraœć, to przynajmniej uprzykrzyć życie. Prawdziwi hakerzy mogliby się jednak za takš definicję obrazić. W odróżnieniu od crackerów (czyli cyberprzestępców), hakerzy starajš się jedynie odkryć potencjalne, wczeœniej nieznane błędy (tzw. zagrożenia dnia zerowego), zanim zostanš wykorzystane przez wspomnianych crackerów" – wyjaœnia.

Układy z mafiš sš karane

Wbrew medialnemu wizerunkowi, hakerzy nie działajš na szkodę innych użytkowników technologii. Nie stoi to w sprzecznoœci z zagrożeniami zwišzanymi z użytkowaniem komputerów i rzeczywistymi cyberprzestępstwami.

Zaród uważa, że ataki dokonywane przez cyberprzestępców majš często powišzanie z grupami przestępczymi. "Mafia czasami korumpuje programistów, tak samo jak czasami korumpuje chemików do produkcji narkotyków. Kultura hakerska wypracowała szereg narzędzi etycznych i sankcji œrodowiskowych przeciwko tego rodzaju korupcji. Nie zakazujemy wykładania chemii ani nie mylimy chemików-amatorów z przestępcami. Mylenie hakerów z cyberprzestępcami wydaje mi się równie bezproduktywne" – podkreœla.

Tę opinię podziela przedstawiciel Wheel Systems. Zdaniem Dawidka raportujšc błędy w zabezpieczeniach, hakerzy – w odróżnieniu od cyberprzestępców – przyczyniajš się do poprawy bezpieczeństwa internetowego, a po swoich włamaniach starajš się nie pozostawiać szkód.

Tymczasem metody działań crackerów wcišż ewoluujš.

Cracker działa dla zysku

„O ile jeszcze kilka lat temu większoœć włamań wišzała się po prostu z chęciš udowodnienia, że można to zrobić i była względnie nieszkodliwa dla użytkowników, tak dziœ głównym celem przestępców internetowych staje się zysk. W zwišzku z tym cyberprzestępcy profesjonalizujš się, coraz częœciej łšczš się w całe grupy, w których każdy z nich ma œciœle wyznaczonš rolę i specjalizację" – przestrzega Dawidek.

Jego zdaniem Ÿródłem dochodu crackerów mogš być włamania na konta czy też kradzieże danych, które można odsprzedać. Jak mówi, "w internecie znaleŸć można fora internetowe oraz grupy dyskusyjne, na których kwitnie handel nielegalnie pozyskanymi danymi – to prawdziwy czarny rynek. Co więcej, nawet niedoœwiadczeni crackerzy mogš w takich miejscach kupić gotowe narzędzia do przeprowadzania ataków, które niewiele różniš się od komercyjnego oprogramowania".

Dawidek podkreœla, że "równowagš dla crackerów i jednoczeœnie siłš, która dba o bezpieczeństwo użytkowników jest społecznoœć hakerów", którzy od lat œledzš błędy w oprogramowaniu i systemach operacyjnych, wskazujšc producentom potencjalne i istniejšce luki w zabezpieczeniach ich produktów. "Z tego powodu branża IT potrzebuje hakerów" – zaznacza.

Pomagajš naukowcom i ministrom

Raport firmy analitycznej Gartner wskazuje, że w 2012 r. na ochronę informatycznš wydano blisko 60 mld dolarów i wydatki te powinny rosnšć. Jeszcze w styczniu 2014 r. polskie Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło chęć stworzenia Centrum Operacji Cybernetycznych majšcego przeciwdziałać cyfrowym zagrożeniom. Resort ogłosił przy tym, że będzie zatrudniał cywilnych hakerów, ze względu na ich wiedzę i doœwiadczenie. COC ma zaczšć działalnoœć przed końcem 2015.

Zaród, który z ramienia Laboratorium Ekonomii Cyfrowej UW (DELab) bada œrodowisko hakerskie i relacje między technikš a społeczeństwem, odwołuje się do własnych obserwacji. „W ramach moich badań socjologicznych odnotowałem wiele przypadków, gdy hakerzy wspomagali sektor naukowy (np. w trakcie ostatnich Dni Informatyki na PW) lub publiczny (np. zaangażowanie hakerów w obronę prywatnoœci w trakcie sprawy Snowdena). Od półtora roku mam dostęp do kanałów komunikacji, miejsc spotkań i ważnych wydarzeń kilku kolektywów hakerskich i ani razu nie odnotowałem działań majšcych charakter ataku na komputery osób trzecich" – przekonuje socjolog.

„Polskie kolektywy hakerskie protestowały przeciwko myleniu ich działalnoœci (edukacyjnej, wynalazczej, społecznej, kulturalnej) z przestępczoœciš np. w +Liœcie otwartym polskich hakerspejsów do Ministra Obrony Narodowej+" – wspomina. ródeł panujšcego stereotypu hakera-przestępcy upatruje w działalnoœci mediów. „Wizerunek medialny hakera jako +złoczyńcy z piwnicy+ ukształtował się w latach 80., wraz z rozwojem kina SF. Media i popkultura zbudowały tę mitologię, która teraz utrudnia nam rzetelnš dyskusję nad prywatnoœciš, stanem publicznej infrastruktury informatycznej i bezpieczeństwem publicznym" – ocenia badacz.

„Nie należy mylić hakerów z cyberprzestępcami, tak samo jak nie mylimy œlusarzy z włamywaczami. W czasach zagrożenia prywatnoœci, warto myœleć o hakerach tak samo jak myœlimy o badaczach akademickich, dziennikarzach, artystach i protestujšcych. Każda z tych grup stanowi kolejny bezpiecznik przed powrotem społeczeństwa totalitarnego" – twierdzi Zaród.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL