Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Hotele

Automaty uzupełniš kadry w hotelach

Marcin Dragan, dyrektor zarzšdzajšcy firmy Profitroom
Newseria
Konkurencja ze strony apartamentów i obiektów na krótkoterminowy wynajem oraz rosnšce koszty pracy powodujš, że hotele muszš szukać sposobów na podniesienie rentownoœci i przycišgnięcie goœci. Na przeszkodzie stajš im jednak braki kadrowe

Bezrobocie 6,9 procent, emigracja zarobkowa i obniżony wiek emerytalny to czynniki, które wpłynęły na mniejszš liczbę pracowników na polskim rynku. Dla branży hotelowej oznacza to trudnoœci ze znalezieniem chętnych do pracy. W krótkim okresie rozwišzaniem było zatrudnianie cudzoziemców.

– Bardzo szybko i to Ÿródło się wysyciło, wobec czego hotele, by zadbać o jakoœć usług, muszš starać się o to, by pracownicy ich nie opuszczali. To nie jest łatwe, bo większoœć hoteli nie jest w sieci, więc stworzenie œcieżki rozwoju nie jest takie proste – tłumaczy Marcin Dragan, dyrektor zarzšdzajšcy Profitroomu.

Jak mówi, duża rotacja pracowników powoduje wzrost kosztów pracy. To - obok coraz mniejszej dostępnoœci kadr - kolejne wyzwanie dla działów HR hoteli i sieci hotelowych. Kluczowe będzie zatrzymanie pracowników doœwiadczonych i wyrobienie takiego systemu szkoleń i nagród, który zachęci do pracy w branży ludzi młodych. To o tyle trudne, że przedstawiciele pokolenia Y majš inne wymagania niż starsi pracownicy. Zdecydowanie większš wagę przywišzujš do równowagi między pracš a życiem prywatnym.

– Będzie to wymagało od hoteli zrewidowania swojej polityki kadrowej, zbudowania œcieżek kariery, zapewnienia odpowiednich szkoleń, żeby pracownicy chcieli pozostać w danym hotelu, żeby nie musiał on cały czas pozyskiwać nowych i cišgle ich szkolić. Wówczas sš to niewspółmiernie większe koszty – mówi Marcin Dragan.

Wyjaœnia, że rywalizacja o pracowników będzie rosła równolegle ze wzrostem liczby obiektów. W okresie 2017–2019 tylko na gdańskim rynku pojawi się ok. 1,5 tys. nowych pokojów hotelowych, co oznacza wzrost o 50 procent. Z kolei w Warszawie w perspektywie najbliższych lat baza pokoi hotelowych ma wzrosnšć o 35–40 procent. Branża będzie musiała się zmierzyć z rosnšcš presjš na podwyżki płac, rosnšcymi kosztami, i co z tego wynika – spadkiem rentownoœci obiektów.

– Spadajš œrednie ceny, tzw. ADR. Jesteœmy już prawdopodobnie na szczycie cyklu koniunkturalnego. Pomimo że popyt roœnie, to także bardzo mocno wzrosła podaż obiektów i apartamentów na krótki najem. Efekt jest taki, że hotele muszš podnieœć wskaŸniki obłożenia, żeby zrealizować dany przychód, co z kolei przy problemach kadrowych będzie pewnym wyzwaniem – wyjaœnia Marcin Dragan.

Z tym wyzwaniem hotele starajš sobie radzić również poprzez automatyzację niektórych prac. Wiele obiektów już dziœ korzysta z automatycznych systemów rezerwacji.

– Wszystkie prace, które sš żmudne, nieefektywne, kosztochłonne, ale też nieprzyjemne dla pracownika, powinny być zautomatyzowane. Automatyzację obserwujemy szczególnie w obszarze sprzedaży i marketingu – podkreœla Marcin Dragan.

Opisuje, że przykładem mogš być zautomatyzowane platformy marketingowe. Reklamy oparte na automatyzacji zajmujš już 93 procent przestrzeni reklamowej wydawców, w tym Google'a. Według ZenithOptimedia w mijajšcym roku wykorzystanie reklam programatycznych wzrosło o 31 procent, podczas gdy wykorzystanie reklam w mediach społecznoœciowych i reklam wideo odpowiednio o 25 i 20 procent. Branża hotelarska korzysta też z rozwišzań, które sprawdzajš się w przypadku e-commerce.

Dragan wyjaœnia, że w 2018 roku hotele powinny też przyjrzeć się swojej ofercie pod kštem zmieniajšcych się potrzeb i gustów klientów. Trendem, który wkracza na rynek usług hotelowych jest slow travel. Goœcie nie chcš już brać udziału w objazdówkach i przenosić się z miejsca na miejsce. Wybierajš pobyty dłuższe, zwišzane z poznawaniem ludzi i kultury. Do lamusa odchodzi model turystyczny typu 3 x S (ang. sea, sun, sand), popularnoœć zyskuje zaœ formuła 3 x W (wolno, wnikliwie, wyjštkowo).

– Goœcie oczekujš doœwiadczeń, nowych wrażeń, nie samego bed & breakfast, lecz szczególnej oferty zwišzanej z eksploracjš miejsca, z doœwiadczaniem go i lokalnych tradycji. To œwietna szansa dla obiektów nieoczywistych turystycznie, które mogš zaoferować nietypowy zakres usług – mówi Marcin Dragan.

Jego zdaniem większe hotele i sieci powinny szukać pomysłów na unikalne oferty dostosowane do potrzeb goœci, bioršc pod uwagę oczekiwania różnych grup, np. smakoszy, amatorów domków na drzewach czy glampingu (glamour + camping). Coraz ważniejszym trendem sš też wyjazdy dla rodzin wielopokoleniowych, tak zwane 3G. Dlatego hotele muszš postawić na atrakcje dla goœci z różnych grup wiekowych.

– Często widzimy sytuacje, że rezerwacje składane sš przez rodziców dzieci, którzy jadš na rodzinny wyjazd z dziadkami – dodaje Marcin Dragan.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL