Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Szansa na pomnik polskich ofiar w Berlinie

Sosnowiec 1940 r. Niemcy publicznie rozstrzeliwujš Polaków
PAP
Pejzaż pamięci o II wojnie w stolicy Niemiec może zostać wzbogacony o pomnik ofiar okupacji w Polsce.

Nie ma prawie żadnej polskiej rodziny, której nie dotknęłaby okupacja niemiecka lat 1939–1945. Wiedza na temat tej barbarzyńskiej krzywdy jest w Niemczech stanowczo niewystarczajšca – tak zaczyna się apel do Bundestagu i niemieckiego społeczeństwa w sprawie wzniesienia pomnika w centrum Berlina upamiętniajšcego polskie ofiary okupacji niemieckiej.

Inicjatorem apelu jest Florian Mausbach, 73-letni emerytowany urbanista. Przez 14 lat kierował Federalnym Urzędem Budownictwa i Planowania Przestrzennego. Był w przeszłoœci inicjatorem kilku innych pomników, zwišzanych z upamiętnieniem żydowskich ofiar nazizmu.

Pomnik polskich ofiar miałby powstać na Askanischer Platz, naprzeciwko budowanego centrum dokumentacji wypędzeń w Berlinie, tuż przy Dworcu Anhalckim. Tam właœnie czekał w listopadzie 1940 roku Joachim von Ribbentrop, szef hitlerowskiej dyplomacji, na radzieckiego kolegę Wiaczesława Mołotowa, z którym ponad dwa lata wczeœniej uzgodnił rozbiór II Rzeczpospolitej.

– Miejsce nadaje się idealnie na pomnik polskich ofiar okupacji – mówi „Rzeczpospolitej" Florian Mausbach. W pobliżu tego miejsca znajduje się pomnik Holokaustu, niedaleko pomnik zamordowanych Sinti i Romów, stela upamiętniajšca przeœladowania homoseksualistów oraz muzeum Topografia Terroru na terenie dawnych siedzib Gestapo, SS. Jego zdaniem polski turysta  zwiedzajšcy dzisiaj te miejsca może odnieœć wrażenie, że Polska wcale nie zalicza się do ofiar III Rzeszy. W dodatku sšsiedztwo centrum dokumentacji wypędzeń Niemców może skłonić Polaków do przypuszczeń, że postrzegani sš nie jako ofiary, lecz wręcz sprawcy zbrodni.

Jak zapewnia Florian Mausbach, za jego ideš nie stojš żadne władze. Od pewnego czasu zwracało się do niego szereg osób, głównie historycy, z sugestiš podjęcia inicjatyw w sprawie polskich ofiar. – Konsultowałem to także z mieszkajšcym w Warszawie moim synem. Jest to w pewnym sensie nasz wspólny projekt – tłumaczy Mausbach.

Nie jest pomysłem całkowicie nowym. Pierwsze propozycje uczczenia polskich ofiar pojawiły się w kręgach mieszkajšcych w Niemczech Polaków już kilkanaœcie lat temu. W imieniu polskiego rzšdu przedstawił jš Władysław Bartoszewski przed szeœciu laty. Pełnomocnik niemieckiego MSW Christoph Bergner zapewniał wtedy, że rzšd federalny „bardzo poważnie przyjšł propozycję".

Nic się jednak w tej sprawie nie działo. – Kiedy poruszałem ten temat, słyszałem, że inicjatywa w tej sprawie powinna wyjœć ze strony niemieckiej – mówi „Rz" ambasador Andrzej Przyłębski. W dodatku o tego rodzaju miejscach pamięci w Berlinie decyduje Bundestag. Stšd obecny apel skierowany właœnie do Bundestagu.

– Niemieckie MSZ nie chce mieć z tš sprawš nic wspólnego. Nie tylko dlatego, że inicjatywa pojawia się w nieodpowiednim momencie gwałtownego pogorszenia relacji z Polskš, co może zostać przez polskie władze zinterpretowane jako wyraz sukcesu ich polityki wobec Niemiec. O upamiętnienie ofiar mogš upomnieć się  także inne narody – mówi „Rz" anonimowy rozmówca zbliżony do niemieckiego MSZ.

– Nie ma takich oczekiwań ze strony rosyjskiej. To samo dotyczy Ukrainy i Białorusi. Poza tym Polska to sprawa absolutnie wyjštkowa. Była pierwszš ofiarš zbrodniczej polityki eksterminacyjnej ówczesnych Niemiec. Po drugie to na obszarze Polski rozpoczęła się zagłada przy wykorzystaniu metod przemysłowych. To uzasadnia obecnoœć monumentu w centrum Berlina – mówi „Rzeczpospolitej" Dieter Bingen, szef Niemieckiego Instytutu ds. Polskich w Darmstadt, jeden z sygnatariuszy apelu.

Jest w nim mowa o niemieckiej agresji na Polskę w następstwie układu Ribbentrop -Mołotow, potwornych zbrodniach, których ofiarš padło szeœć milionów polskich obywateli.

Jak twierdzi nasz berliński rozmówca, nie można wykluczyć, że Bundestag odpowie pozytywnie na apel w sprawie pomnika. Na pewno nie nastšpi to jednak szybko. Piętnaœcie lat trwały dyskusje na temat budowy pomnika Holokaustu. – Poważna debata na temat polskich ofiar w czasie II wojny będzie już sporym osišgnięciem – mówi jeden z sygnatariuszu apelu.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL