Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Obóz w Gross-Rosen: Szczelina pełna zwłok

W obozie koncentracyjnym Gross-Rosen zginęło 40 tysięcy więŸniów
Fotorzepa, Bartosz Jankowski
W 77 lat po zakończeniu wojny cišgle odkrywane sš przerażajšce tajemnice niemieckich obozów zagłady.

W szczelinie przeciwlotniczej, która znajdowała się na terenie byłego niemieckiego obozu Gross-Rosen (RogoŸnica), znaleziono szczštki ponad 30 więŸniów. Naukowcy przypuszczajš, że w tym miejscu może się znajdować znacznie więcej ofiar nazistowskich zbrodni. W paŸdzierniku zostanš przeprowadzone kolejne prace poszukiwawcze.

Prace archeologiczne zostały przeprowadzone w poprzednim tygodniu. – Odkryto ok. 5 proc. długoœci szczeliny, która jest zasypana gruzem i ziemiš. Szczštki znaleziono na przestrzeni ok. 60 metrów – opisuje nam prokurator Robert Janicki z Głównej Komisji Œcigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Wstrzšsajšca relacja œwiadka

Przed rozpoczęciem prac pracownicy muzeum, które znajduje się na terenie byłego obozu, otrzymali złożonš w Belgii relację jednego z więŸniów obozu. Wynikało z niej, że przed ewakuacjš w 1945 roku chorych lub skrajnie wycieńczonych więŸniów, którzy byli niezdolni do marszu, oraz ciała zmarłych wrzucono do rowu przeciwlotniczego, następnie zasypano ziemiš oraz gruzem skalnym. Œciany szczeliny obłożone były kamieniem. Wiodły do niej kamienne schody.

O pracach archeologicznych muzeum poinformowało pion œledczy IPN we Wrocławiu. Odbywały się one pod nadzorem prokuratora. – Znaleziono m.in. guziki, miskę, fragmenty obuwia, nie udało się niestety odnaleŸć rzeczy, które pozwalajš na identyfikację więŸniów – dodaje prokurator Janicki.

Szczegółowe badania prowadzone będš przez naukowców z Zakładu Medycyny Sšdowej we Wrocławiu.

Przypomnijmy, że pod koniec sierpnia pion œledczy IPN we Wrocławiu rozpoczšł œledztwo w sprawie zbrodni popełnionych w latach 1940–1945 na terenie niemieckiego obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Instytut chce sprawdzić, czy żyjš jeszcze sprawcy.

Obóz powstał w 1940 r. na terenie ówczesnej III Rzeszy około 60 km od Wrocławia. W 1944 r. nastšpiła rozbudowa obozu Gross-Rosen. Powstały liczne filie, których liczbę szacuje się na około 100. Zlokalizowane były one na terenie Dolnego Œlšska, Sudetów i ziemi lubuskiej. – Ewakuacja obozu nastšpiła w poczštkach 1945 r., w obliczu zbliżajšcego się frontu. Miała tragiczny przebieg, bowiem z zimna, głodu, wycieńczenia oraz w egzekucjach zginęło tysišce więŸniów – przypomina prokurator Janicki. W obozie macierzystym i jego filiach więziono łšcznie 125 tys. więŸniów, głównie Polaków, Rosjan i Żydów. Zginęło w nich około 40 tys. osób.

Prochy w Birkenau

To niejedyna tajemnica byłego obozu niemieckiego, która wychodzi na jaw wiele lat od zakończenia wojny. Kilka miesięcy temu ujawniliœmy, że na terenie tzw. małych ziemniaczarek przy byłym obozie Auschwitz II-Birkenau znaleziono miejsce, gdzie Niemcy wysypywali prochy ofiar. To niewielki, zrujnowany budynek ok. 100 metrów od obozu.

Murowany budynek „małych ziemniaczarek" wzniesiony został w 1943 r. Stoi kilkadziesišt metrów od drutów byłego obozu Birkenau. W czasie wojny pełnił funkcję magazynu ziemniaczanego. W 2009 r. strawił go pożar.

Na wniosek krakowskiego prokuratora IPN Łukasza Gramza naukowcy pobrali z tego miejsca próbki, które potwierdziły obecnoœć elementów organicznych, które zostały poddane działaniu wysokiej temperatury. Prawdopodobnie były to rozdrobnione koœci.

Z relacji byłych więŸniów wynikało bowiem, że Niemcy do utwardzania, wyrównywania lub osuszania terenu wokół obozu używali popiołów ofiar. Prace na terenie ziemniaczarki zwišzane były ze œledztwem prowadzonym przez krakowski IPN. Dotyczy ono zbrodni nazistowskich popełnionych w Oœwięcimiu od 1940 do 1945 r.

Jak ujawniliœmy w „Rzeczpospolitej", œledczy chcš też zbadać m.in. zakola Wisły, a także pobliskich stawów. To obszar ok. 100 hektarów. Podejrzewajš, że i tam mogš znajdować się prochy spalonych w krematoriach obozu KL Birkenau.

IPN chce okreœlić granice tego obszaru, tak aby w przyszłoœci miejsce to zostało upamiętnione.

Prokuratorzy planujš przeprowadzenie badań geologicznych metodš nieinwazyjnš. To istotne, bo œrodowiska żydowskie nie dopuszczajš możliwoœci prowadzenia prac ziemnych w miejscach, gdzie znajdujš się ludzkie szczštki. Jest to sprzeczne z zasadami judaizmu.

Tajemnice Treblinki i Sobiboru

Dzięki badaniom prowadzonym w ostatnich latach na terenie byłego obozu w Treblince udało się ustalić, że w miejscu tym Niemcy zamordowali 912 tys. osób.

Dzisiaj praktycznie nie ma œladu po tym obozie. Muzeum obejmuje nieogrodzony obszar kilkunastu hektarów. W 1964 r. powstał tam pomnik, w kolejnych latach ustawiono zaœ kamienie z nazwami miejscowoœci i państw, z których do obozu przywożono Żydów. Dopiero od 2010 r. w miejscu tym znajduje się niewielki pawilon muzealny, w którym organizowane sš wystawy i eksponowane przedmioty znalezione na terenie dwóch byłych niemieckich obozów.

Z kolei efektem badań prowadzonych na terenie byłego obozu zagłady w Sobiborze stało się odnalezienie masowych grobów, które zostały oznaczone i zabezpieczone w taki sposób, aby w to miejsce nie mogli wchodzić zwiedzajšcy. Miejsce to zostało już wyłożone geowłókninš, na którš wysypano białe kamyczki.

Teren ten obejmuje obszar ok. 1,5 hektara (archeolodzy odkryli tam 20 dołów œmierci). Z badań prowadzonych przez historyków z lubelskiego muzeum na Majdanku wynika, że w Sobiborze Niemcy zamordowali ok. 171 tys. Żydów (z Holandii, Belgii, Francji, ZSRR, Austrii, Czech, Słowacji, Niemiec i Polski).

W czasie prac archeologicznych naukowcy znaleŸli też fundamenty budynku – o długoœci 22 m i szerokoœci 10,8 m, w którym znajdowały się komory gazowe, a także prawdopodobnie budynek fryzjerni, w którym obcinano więŸniom włosy. Natrafili również na wiele rzeczy osobistych ofiar, na tej podstawie niektóre z nich zostały zidentyfikowane. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL