Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Polska nie rozliczyła zbrodni

Pixabay
Pion œledczy IPN chce zakończyć œledztwa dotyczšce niemieckich obozów zagłady i koncentracyjnych.

Kilka dni temu prokurator z pionu œledczego IPN w Koszalinie, po 72 latach od wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, zabezpieczył w obecnoœci policji i technika kryminalistyki element, który został wszczepiony do ciała więŸniarce tego obozu.

Była ona ofiarš eksperymentów pseudomedycznych przeprowadzanych przez niemieckich lekarzy. – Nie wiem, co to jest za element. Pobrałem też materiał porównawczy do badań DNA, który pozwoli okreœlić czy to jest np. kawałek zmacerowanej koœci, czy ciało obce, np. kawałek drewna – mówi „Rzeczpospolitej" Krzysztof Bukowski. – Niestety, ze względu na stan zdrowia nie udało się przesłuchać 97-letniej byłej więŸniarki – dodaje.

Dopiero kilka tygodni temu pion œledczy IPN wszczšł bowiem postępowanie dotyczšce obozu kobiecego w Ravensbrück. – Wczeœniej nie było one prowadzone przez państwo polskie, kobiety przebywajšce w tym obozie nigdy nie zostały przesłuchane – przyznaje prokurator. Poszukuje on materiałów dotyczšcych obozu, wystšpił już o pomoc do muzeum zlokalizowanym na terenie Niemiec. Stara się też przesłuchać ostatnich œwiadków oraz dotrzeć do bliskich ofiar.

Dochodzenie dotyczy zbrodni ludobójstwa. Podczas wojny w obozie tym przebywało blisko 40 tys. polskich więŸniarek. To były m.in. uczestniczki powstania warszawskiego. Przetrzymywano tam m.in. przyjaciółkę Jana Pawła II Wandę Półtawskš i aktorkę Zofię Rysiównę.

Kobiety w obozie stały się ofiarami okrutnych eksperymentów. Lekarze sterylizowali je, ale także m.in. zaszywali w ciałach kawałki szkła, metalu, drewna, aby sprawdzić, jak na stan zapalny oddziałujš nowe leki dla żołnierzy. Być może z ciała byłej więŸniarki został usunięty taki element.

Œledczy z IPN będš chcieli okreœlić dane kobiet, które przebywały w tym obozie, a także ustalić nazwiska i losy załogi obozu.

Prokurator Bukowski od stycznia tego roku równolegle prowadzi œledztwo w sprawie głównego obozu męskiego. W PRL było ono prowadzone przez Głównš Komisję Badań Zbrodni Hitlerowskich, ale zostało zawieszone w maju 1975 r. W tym przypadku œledczy chociaż majš zeznania ok. 500 poszkodowanych.

Po wojnie przed Trybunałem Norymberskim postawiono częœć strażniczek i funkcyjnych z obozu, a także lekarzy, którzy prowadzili na więŸniarkach eksperymenty. Niektóre z nich skazano na karę œmierci i wykonano wyroki.

Prokurator Bukowski od trzech lat prowadzi też œledztwo dotyczšce zbrodni w obozie zagłady w Treblince. – Zostanie ono zamknięte w przyszłym roku. Z moich wstępnych ustaleń wynika, że zginęło w nim 912 tys. Żydów, powoli kompletuję stan obsady obozowej – dodaje œledczy.

Okazuje się, że po ponad 70 latach od zakończenia wojny Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu – potocznie okreœlana jako pion œledczy IPN – zamknęła zaledwie jedno œledztwo dotyczšce zbrodni popełnionych przez Niemców w obozach koncentracyjnych (chodzi o KL Warschau). W latach 50. i 60. działajšca wówczas Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich rozpoczęła wtedy wiele takich postępowań, ale nigdy nie zostały one zakończone.

– W czasach PRL œledztwa dotyczšce niemieckich obozów zagłady i koncentracyjnych były zawieszane. Materiały, często oryginalne, przekazywano do sšdów RFN lub Austrii. W wielu przypadkach z różnych przyczyn wyroki nie zapadały. Zakończenie tych spraw to nasz moralny obowišzek – mówi Andrzej Pozorski, szef pionu œledczego IPN.

Aby zdynamizować tzw. obozowe œledztwa, w centrali IPN powstał właœnie specjalny zespół, w skład którego wchodzi prokurator, archiwista i trzech historyków. Ma on koordynować działania podejmowane przez œledczych.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL