Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Ignacy Mościcki: Piłsudski zadbał nawet o manifestacje na mojš cześć

NAC
Jak postrzegały Polskę czołowe postaci II RP? Jak wyglšdało ich życie codzienne? W 100-lecie odzyskania niepodległoœci przybliżamy to czytelnikom w formie wywiadów. Pytania wymyœliliœmy, po odpowiedzi sięgnęliœmy do Ÿródeł.

Plus Minus: Po zamachu majowym Józef Piłsudski nie przyjšł dokonanego przez Zgromadzenie Narodowe wyboru na prezydenta. Po rozważeniu kilku wariantów personalnych wskazał pana jako swojego kandydata. Jak pan zareagował na tę wiadomoœć?

Ignacy Moœcicki: Nocy tej oczu nie zmrużyłem, zestawiajšc swój bilans życiowy. Podobny rachunek sumienia robi się chyba tylko przed œmierciš. Czułem, że zakreœlona Konstytucjš marcowš rola Prezydenta nie zdoła mi dać żadnego zadowolenia. Ja, którego życie całe było pełne wydarzeń i niezwykle czynne, który od blisko 30 lat z wielkš energiš i dużym powodzeniem oddawałem się pracy naukowo-twórczej, miałem nagle z tym wszystkim zerwać. Nazajutrz rano, po koszmarnej nocy, opanowałem się już zupełnie: byłem przygotowany na wszystko. Wkrótce znalazłem w moim nowym zajęciu pogłębiajšcš się treœć, dajšcš mi dużo zadowolenia. PóŸniej, kiedy zapoznałem się już dokładnie z warunkami mojej pracy, doszedłem do przeœwiadczenia, że może nawet trudno byłoby mnie zastšpić w tej trudnej roli.

Jak warszawska ulica powitała pana wybór na prezydenta?

Rankiem 1 czerwca (1926 r.) zaczęto mi przynosić plakaty i ulotki oraz donosić o żywiołowych manifestacjach ulicznych na mojš czeœć. Tłumy miały przecišgać ulicami z okrzykiem: „Niech żyje prof. Ignacy Moœcicki!". Wszystko to było dla mnie niepojęte, bo przecież całym swoim dotychczasowym życiem nie mogłem zdobyć aż tak wielkiej popularnoœci. Dopiero sporo lat póŸniej zjawisko na ulicach Warszawy wyjaœniło się. Dowiedziałem się, że Piłsudski chcšc zapewnić przejœcie wysuniętego przez siebie kandydata na Zgromadzeniu Narodowym, polecił pułkownikowi Marianowi Koœciałkowskiemu zorganizować w dniu mego wyboru manifestacje w Warszawie. Marszałek, który wszelkie zamierzenia gruntownie przygotowywał, nie zapomniał i o tym szczególe, chcšc Zgromadzeniu Narodowemu wykazać, że moje imię jest popularne w narodzie.

oprac. Maciej J. Nowak

Ignacy Moœcicki – wybitny chemik, ostatni prezydent II RP.

Cytaty za: Ignacy Moœcicki „Autobiografia", Bellona, Warszawa 1993

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL