Historia

IPN tworzy listę wszystkich SS-manów

Fotorzepa, Piotr Guzik
W IPN powstaje baza danych wszystkich funkcjonariuszy służących w niemieckich obozach koncentracyjnych i zagłady zlokalizowanych na terenie okupowanej Polski.

Obejmie ona dane dotyczące służących w nich SS-manów, ale także np. kobiet z niemieckich formacji pomocniczych, które pracowały w obozach koncentracyjnych i zagłady utworzonych przez III Rzeszę na terenach okupowanej Polski.

IPN dysponuje danymi 23 tysięcy SS – manów. Jednak jak zapowiada Jacek Kwilosz zastępca naczelnika Archiwum IPN w Krakowie baza ta powinna być uzupełniona m.in. o dane z archiwów niemieckich, amerykańskich, czy ukraińskich. – Będziemy także starali się współpracować w tym zakresie z Rosją – dodaje Jacek Kwilosz. IPN nawiązał w tym zakresie też współprace z muzeami, które działają na terenie byłych obozów.

Z szacunków historyka i socjologa prof. Aleksandra Lasika wynika, że w obozach tych mogło służyć w czasie wojny ok. 60 – 70 tys. osób. To oznacza, że IPN na razie dysponuje około połowa nazwisk. Dzięki pracy profesora powstała już baza danych 8,5 tysięcy SS - manów służących w obozie koncentracyjnym Auschwitz- Birkenau. Teraz w oparciu o niemieckie dane tworzy on leksykon niemieckich oficerów SS służących w obozach na ternach okupowanej Polski.

Twórcy bazy zakładają (odpowiednia aplikacja już jest gotowa), że znajdą się w nim nie tylko dane osobowe, ale także przebieg służby, pełnione funkcje, zdjęcia, a także wyroki. Dane będą dostępne w języki polskim, niemieckim i angielskim.

Co istotne bazę tę tworzy zespół, który powstał w centrali pionu śledczego IPN, w skład którego wchodzi prokurator, archiwista i kilku historyków. Jak nas informuje Bogusław T. Czerwiński, prokurator IPN dane te będą zbierane dla potrzeb prowadzonych śledztw, które dotyczą zbrodni popełnionych w niemieckich obozach koncentracyjnych i zagłady.

Pion śledczy IPN prowadzi teraz osiem wielowątkowych śledztw obozowych. Dotyczą one zbrodni popełnionych w Auschwitz – Birkenau, Gross Rosen, Buchenwald, Treblince, na Majdanku, Ravensbruck, Mittelbau – Dora, Sachsenhausen.

Dlatego zespół ten może zdobywać informacje z archiwów w oparciu o wnioski kierowane do organów ścigania innych państw o pomoc prawną. Prokurator zapewnia, że część zebranych na poczet prowadzonych śledztw danych będzie udostępniona. Równolegle zespół ten chce stworzyć portal edukacyjny, częściowo oparty na zebranych już materiałach na którym opisany zostanie proces rozliczenia zbrodniarzy niemieckich już po wojnie. - Roboczo portal ten mógłby być zatytułowany „Naziści mieli narodowość" – dodaje prokurator Czerwiński.

Ten sam zespół wytypował spośród ponad 23 tysięcy funkcjonariuszy SS pełniących służbę w obozach, grupy około 1600 SS – manów, którzy jeszcze mogą żyć. Następnie skierowali zapytania do Interpolu o rozpoczęły ich poszukiwania.

Wnioski dotyczą głównie obywateli Niemczech i Austrii, ale także m. in. w Chorwacji, Serbii, Rumunii, Słowenii, Holandii, Francji na Węgrzech i Ukrainy. W czasie wojny obywatele tych krajów współpracowali z niemieckimi formacjami, służyli też w obozach koncentracyjnych. Nie ma na tej liście Polaków.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL