Historia

Andrzej Duda: Polska moimi ustami prosi o wybaczenie

Jakub Szymczuk, KPRP
Proszę ich o wybaczenie dla Polski, dla Rzeczypospolitej, dla tych, którzy wtedy to sprawili. I proszę ich, by tę prośbę o wybaczenie przekazali także swoim rodzicom – jak kto może: w myśli, w modlitwie. Polska moimi ustami o to wybaczenie prosi dla tamtych - mówił dziś prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości w 50 . rocznicę Marca '68 na Uniwersytecie Warszawskim.

- Obchodzimy w tym roku szczególne uroczystości: stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości i 50-lecie tamtych marcowych wydarzeń 1968 roku, o których moglibyśmy dzisiaj śmiało powiedzieć, patrząc z perspektywy tych 50 lat, że to takie dni, miesiące słodko-gorzkie – tak mogłoby o nich powiedzieć moje pokolenie, które tamtych dni nie pamięta, nie było nas wtedy na świecie - mówił Andrzej Duda.

- Bez wątpienia była to walka o niepodległość bez cenzury wtedy, w tamtych dniach. Nie było pełnej niepodległości, była cenzura w tamtym czasie – to zupełnie nie to, co dzisiaj - mówił prezydent. - Dzisiaj Polska jest niepodległa, dzisiaj nie ma cenzury, dzisiaj są chleb i wolność, i wszystko to, o co właśnie pokolenie moich rodziców i moich dziadków walczyło. 

Duda mówił, że bohaterowie tamtych czasów byli bohaterami naszej wolności, tymi, którzy mieli odwagę przeciwstawić się komunizmowi. - Tak jak Solidarność lat 80., tak jak Żołnierze Niezłomni, jak bohaterowie 1956 roku – tak i Wy jesteście bohaterami naszej wolności, jesteście bohaterami dzisiejszej polskiej niepodległości. Niezależnie od tego, co dzisiaj myślicie, jakie są Wasze poglądy i co wypowiadacie - mówił prezydent.

Gorzkim i smutnym aspektem tamtych chwil nazwał Duda "antysemicki akt dokonany przez ówczesne władze" i zauważył, że trzeba się nad nim pochylić z żalem, a niektórzy twierdzą nawet, że "dzisiejsza Polska powinna przeprosić za tamten antysemicki akt dokonany przez ówczesne władze".

- Proszę Państwa, tak jak za Grudzień 1970 roku, za to, że strzelano do ludzi w Gdańsku, w Gdyni, tak jak za Radom, Płock, Ursus 1976 roku, tak jak za kopalnię „Wujek” 1981 roku, jak za błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę, za ludzi pomordowanych przez komunistów ? dzisiejsza wolna Polska niepodległa, moje pokolenie nie ponosi odpowiedzialności i nie musi za to przepraszać - mówił prezydent.

Dodał jednak, że jako prezydent z wielkim żalem pochyla głowę nad wszystkimi, którzy zginęli, którzy zostali wypędzeni i nad ich rodzinami.

- Szanowni Państwo, proszę ich o wybaczenie dla Polski, dla Rzeczypospolitej, dla tych, którzy wtedy to sprawili. I proszę ich, by tę prośbę o wybaczenie przekazali także swoim rodzicom – jak kto może: w myśli, w modlitwie. Polska moimi ustami o to wybaczenie prosi dla tamtych. Żeby zechcieli zapomnieć i żeby zechcieli przyjąć, że Polska tak bardzo żałuje, że ich dzisiaj w niej nie ma - powiedział Andrzej Duda.

Pełna treść przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL