Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Politycy o reparacjach od Niemiec po II wojnie światowej

Powstanie Warszawskie
Wikimedia Commons, domena publiczna
Temat reparacji od Niemiec po II wojnie œwiatowej jest wykorzystywany instrumentalnie przez partię rzšdzšcš, a działania w tej sprawie sš pozorne - uważajš politycy opozycji; PiS będzie podejmować w tej sprawie dalsze decyzje po uzyskaniu odpowiedzi z BAS.

Szef PiS Jarosław Kaczyński podczas lipcowej konwencji Zjednoczonej Prawicy wyraził opinię, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne szkody wojenne, których "tak naprawdę nie odrobiliœmy do dziœ". W podobnym tonie wypowiadał się też minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który stwierdził, że z punktu widzenia prawnego, bezdyskusyjnie Niemcy winne sš Polsce reparacje a państwo polskie nigdy nie zrzekło się praw do odszkodowania za straty wojenne.

W sierpniu poseł PiS Arkadiusz Mularczyk poinformował, że wystšpił do Biura Analiz Sejmowych o przygotowanie informacji dotyczšcej możliwoœci domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec.

Sprawa reparacji od Niemiec za zniszczenia dokonane przez Niemcy w Polsce podczas II wojny œwiatowej była komentowana przez polityków na antenie radiowej Trójki.

Joachim Brudziński (PiS) pytany, czy będzie decyzja o wystšpienie o reparacje, odpowiedział, że rzšd czeka na odpowiedŸ z Biura Analiz Sejmowych. "Po jej otrzymaniu będziemy podejmować następne decyzje" - powiedział.

Szef BBN Paweł Soloch podkreœlił z kolei, że wszyscy sš zgodni "co do kwestii ważnoœci poruszonej odpowiedzialnoœci Niemiec hitlerowskich za zbrodnie wojenne" i powinniœmy dbać o to, żeby Niemcy o tym nie zapominali.

Odnoszšc się do kwestii reparacji Soloch powiedział, że "podjęte zostały działania, będš analizy". "Poczekajmy na wyniki samych analiz eksperckich w tym względzie. Na razie (...) mieliœmy bardziej do czynienia z dyskusjš i decyzje żadne nie zapadły" - mówił szef BBN.

Andrzej Halicki z PO zwracajšc się do Brudzińskiego powiedział: "Mniej demagogii, więcej realizmu. Mniej gadania, proszę o działania. Jeżeli mówicie od paru miesięcy, a do tej pory Biuro Analiz Sejmowych analizy nie ma, to kto i co robi? Potraficie zrobić analizę w cišgu godziny czy dwóch; potraficie całe postępowanie trzech czytań przeprowadzić w cišgu kilku godzin, a nie potraficie uzyskać analizy, w jaki sposób do tych reparacji dojœć, od własnego biura, którym też pan marszałek zarzšdza? Ja trzymam kciuki bardzo mocno i bardzo czekam na skuteczne działanie w tej sprawie. Naprawdę".

Halicki dopytywany, czy PO poprze ewentualnš decyzję rzšdu o wystšpienie o reparacje, poseł odpowiedział, że "jeżeli procedura będzie miała uzasadnienie prawne i rzeczywiœcie zostanie rozpoczęte, trzymam kciuki".

Zdaniem wicemarszałka Sejmu Stanisława Tyszki (Kukiz'15), z punktu widzenia moralnego "nie ulega wštpliwoœci, że potworne cierpienie, tragedia Polski i zniszczenia sš podstawš do reparacji". Natomiast - jak dodał - to, co w tej sprawie robi PiS, "to jest po prostu coœ nieakceptowalnego".

"1 lipca wychodzi prezes Kaczyński i mówi +należš się reparacje od Niemiec+, po miesišcu wiceminister spraw zagranicznych Marek Magierowski wychodzi i mówi +zrzekliœmy się reparacji, nie ma tematu+. Dlatego uważam, że to jest temat poruszony przez PiS wyłšcznie do celów polityki wewnętrznej, czysto instrumentalnie i to wręcz obraŸliwe dla wszystkich polskich rodzin, z których każda straciła kogoœ, kto był zamordowany przez Niemców. Nie wolno do tej sprawy podchodzić instrumentalnie" - powiedział Tyszka.

"Jeżeli bylibyœmy w stanie podejœć do tego na gruncie poważnych ekspertyz, spokojnie zastanawiajšc się, czy to nam nie zaszkodzi z bliskimi partnerami zagranicznymi, to wtedy my jesteœmy bardzo chętni do takiej rozmowy. Natomiast w sposób tak nieprofesjonalny, tak szkodliwy, tak obraŸliwy dla tragedii narodu polskiego tego po prostu nie wolno poruszać" - dodał.

Zgodził się z nim poseł PSL Marek Sawicki, który powiedział, że temat reparacji jest wykorzystywany "tylko i wyłšcznie na użytek wewnętrzny".

"Coraz więcej polityków PiS na różnych stanowiskach i przy różnych okazjach obarczenia reparacyjne podnosi. Więc ja zachęcam polityków PiS: skoro żšdamy reparacji od Niemców, to nie mniejsze szkody Polsce wyrzšdziła Rosja. I nie tylko przez okres wojny, ale także jeszcze długo po wojnie. Częœć naszych reparacji Rosja przejęła, zabrała nasze tereny. Więc dzisiaj PiS, jeœli już wystšpiło z reparacjami, to równo - niech wystawi rachunek i Niemcom i Rosji, a zobaczymy, co z tego wyjdzie" - mówił Sawicki.

Zdaniem Katarzyny Lubnauer (Nowoczesna) mamy do czynienia z "typowym pozornym działaniem", w którym będš "wysokie koszty polityczne, natomiast nie będzie żadnych zysków, bo żadnych reparacji PiS nie zyska".

Dodała, że w tej sprawie "nie chodzi o jakiekolwiek skutki, chodzi tylko o to, żeby pomówić po to, żeby była narracja antyniemiecka".

"W tej chwili PiS od dłuższego czasu utożsamia Niemcy z całš Uniš Europejskš" - stwierdziła Lubnauer. Zdaniem posłanki Nowoczesnej w razie ewentualnego nałożenia sankcji na Polskę przez UE z powodu naruszenia standardów praworzšdnoœci, PiS może mówić, że "jest to zemsta za chęć do reparacji wojennych".

Sprawa uzyskania reparacji od Niemiec za zniszczenia dokonane przez Niemcy w Polsce podczas II wojny œwiatowej budzi kontrowersje. 23 sierpnia 1953 r. PRL zrzekła się formalnie roszczeń, jednak skutecznoœć tego aktu jest kwestionowana przez niektórych politologów i prawników. W przyjętej w 1953 r. uchwale Rada Ministrów PRL stwierdziła, że Niemcy "zadoœćuczyniły już w znacznym stopniu swoim zobowišzaniom z tytułu odszkodowań" i oœwiadczyła, iż podjęła decyzję "o zrzeczeniu się z dniem 1 stycznia 1954 roku spłaty odszkodowań na rzecz Polski".

10 wrzeœnia 2004 roku Sejm przyjšł niemal jednogłoœnie uchwałę w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych oraz w sprawie bezprawnych roszczeń wobec Polski i obywateli polskich wysuwanych w Niemczech. Znalazł się w niej apel do władz niemieckich o uznanie takich roszczeń za bezzasadne i bezprawne.

14 wrzeœnia o uchwale dyskutował rzšd Marka Belki. Premier poinformował potem, że zdaniem rzšdu, sprawa roszczeń w stosunkach polsko-niemieckich jest raz na zawsze zamknięta. Ówczesny szef MSZ Włodzimierz Cimoszewicz oœwiadczył, że rzšd - zarówno z "powodów natury prawnej, jak i naturalnych powodów natury moralnej, historycznej zwišzanych z elementarnym poczuciem sprawiedliwoœci" - odrzuca "jakškolwiek myœl" o możliwoœci złożenia roszczeń niemieckich w stosunku do Polski. Zaznaczył też, iż - według niego - mówienie, że istniejš podstawy prawne do domagania się przez Polskę reparacji jest wprowadzaniem w błšd obywateli.

W listopadzie 2004 roku kwestia reparacji była tematem rozmowy premiera Belki z ówczesnym kanclerzem Niemiec Gerhardem Schroederem podczas konsultacji międzyrzšdowych w Krakowie. Po spotkaniu obaj ogłosili, że nie ma żadnych podstaw prawnych do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych przez Niemców, czy Polaków, którzy utracili swoje mienie w wyniku II wojny œwiatowej.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL