Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

IPN bada fałszywe zeznania Wałęsy

Lech Wałęsa
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
IPN prowadzi postępowanie karne w sprawie złożenia przez Lecha Wałęsę fałszywych zeznań dot. dokumentów TW "Bolek". Chodzi m.in. o wypowiedzi byłego prezydenta, w których zanegował autentycznoœć dokumentów znalezionych w domu Czesława Kiszczaka.

- 29 czerwca 2017 r. prokurator Głównej Komisji wszczšł œledztwo w sprawie złożenia przez Lecha Wałęsę nieprawdziwych zeznań majšcych służyć za dowód w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym przez Oddziałowš Komisję Œcigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku - poinformował we wtorek  Andrzej Pozorski, dyrektor Głównej Komisji Œcigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zastępca Prokuratora Generalnego.

Nowe postępowanie wišże się z wypowiedziami Wałęsy, który m.in. w œledztwie IPN dotyczšcym ewentualnego fałszowania dokumentów przez SB zeznał, że nie sš one autentyczne. Podczas okazywania Wałęsie dokumentów TW "Bolek" - jak przypomina IPN - były prezydent twierdził, że nie zostały one przez niego napisane (np. doniesienia agenturalne) ani podpisane. Pod koniec czerwca br., umarzajšc œledztwo, prokuratorzy IPN uznali jednak, że ponad 50 dokumentów z lat 1970-1976, w tym zobowišzanie do współpracy z SB, doniesienia i pokwitowania odbioru pieniędzy sš autentyczne, czyli zostały wytworzone lub podpisane przez Lecha Wałęsę.

W tej sprawie - jak podał IPN - zebrano obszernš dokumentację archiwalnš (także materiał porównawczy), przesłuchano też œwiadków, w tym byłych funkcjonariuszy SB, oraz uzyskano opinię Instytutu Ekspertyz Sšdowych im. Jana Sehna w Krakowie.

- Umorzenie sprawy, które dotyczyło dokumentów zabezpieczonych w tzw. szafie Kiszczaka nie jest oparte tylko i wyłšcznie na (....) opinii biegłych (Instytutu Sehna), ale całoœci materiału dowodowego. W tej sprawie przesłuchano szereg œwiadków, byłych funkcjonariuszy i tam również nie pojawiajš się zeznania, z których by wynikało: "Myœmy te dokumenty sfałszowali czy też podrabiali" - podkreœlił Pozorski. Wczeœniej w rozmowie z PAP i IAR mówił też, że jeżeli Lech Wałęsa czuje się publicznie pomawiany o współpracę z SB, ma prawo złożyć wniosek o autolustrację.

Postępowanie dotyczy też innych spraw, w których zeznawał były prezydent, gdy twierdził, że nie współpracował ze Służbš Bezpieczeństwa, nie pobierał za to wynagrodzeń ani nie pisał donosów.

- W trakcie tego postępowania sš przesłuchiwani œwiadkowie, którzy mówiš: "Ale jeszcze w innej sprawie również był przesłuchiwany Lech Wałęsa i tam też podawał okolicznoœci, że nie podpisywał zobowišzania, żadnych pieniędzy nie brał, żadnych donosów nie składał". To wywołuje automatycznie obowišzek prokuratora, że to postępowanie może być rozszerzone również o te sprawy, w których Lech Wałęsa był też przesłuchiwany w charakterze œwiadka, i w których składał zeznania okreœlonej treœci - tłumaczył Pozorski.

Doniesienia karne dotyczšce Wałęsy - jak podkreœlił Pozorski - wpłynęły do Prokuratora Generalnego, który korzystajšc z uprawnień ustawowych - dokładnie art. 63 paragrafu 2 ustawy Prawo o prokuraturze - uznał, że właœciwym do prowadzenia tego postępowania będzie pion œledczy Instytutu Pamięci Narodowej.

- Prokurator Generalny wydał zarzšdzenie, w którym jasno okreœlił, powołujšc się na uprawnienie ustawowe, że w tej sprawie, z uwagi na jej charakter, prokurator IPN będzie prowadził sprawę o składanie fałszywych zeznań. (...) Prokurator Generalny oczywiœcie zwrócił uwagę na charakter tej sprawy, czego ona dotyczy. Bioršc pod uwagę naszš znajomoœć tej materii uznał zasadnie, że najlepszym do prowadzenia tego postępowania będzie prokurator IPN - wyjaœnił.

Art. 63 paragraf 2 ustawy Prawo o prokuraturze głosi: "Postępowania przygotowawcze w sprawach o obszernym materiale dowodowym, a także zawiłych pod względem faktycznym lub prawnym mogš być prowadzone w Prokuraturze Krajowej lub Głównej Komisji, niezależnie od ogólnej właœciwoœci powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury, wyłšcznie w przypadku podjęcia takiej decyzji przez Prokuratora Generalnego, który wydaje w tym celu stosowne zarzšdzenie".

Zgodnie z art. 233 paragraf 1 Kodeksu karnego, "kto, składajšc zeznanie majšce służyć za dowód w postępowaniu sšdowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolnoœci do lat 3".

Decyzję IPN z czerwca br. o umorzeniu œledztwa dot. fałszowania dokumentów przez SB zaskarżył pełnomocnik prawny Lecha Wałęsy. Zażalenie z aktami œledztwa zostało przesłane do Sšdu Rejonowego Gdańsk-Południe. Były przywódca Solidarnoœci Lech Wałęsa neguje autentycznoœć dokumentów z teczek TW "Bolek" przejętych w ubiegłym roku przez IPN od wdowy po Czesławie Kiszczaku; b. prezydent stanowczo też zaprzecza, by kiedykolwiek był tajnym współpracownikiem SB.

Podczas wtorkowej rozmowy z PAP szef pionu œledczego odniósł się również do artykułu publicysty i radcy prawnego Macieja Łuczaka opublikowanego w ubiegły pištek w "Dzienniku. Gazecie Prawnej". Autor tekstu ocenił, że pion œledczy IPN nie może prowadzić postępowań dotyczšcych składania fałszywych zeznań. Powołujšc się na przepisy ustawy o IPN przypomniał, że prokuratorzy IPN mogš badać wyłšcznie sprawy (np. zbrodnie nazistowskie i komunistyczne) z okresu od 8 listopada 1917 r. do 31 lipca 1990 r. Podkreœlił też, że katalog czynów karalnych, którymi zajmujš się prokuratorzy IPN, jest œciœle okreœlony ustawowo i dotyczy np. niszczenia dokumentów czy kłamstwa oœwięcimskiego. W jego ocenie, sšd umorzy ewentualny akt oskarżenia IPN wobec Wałęsy.

- Byłoby właœciwe, gdyby pan Maciej Łuczak najpierw dokładnie zapoznał się ze stanem prawnym, a dopiero póŸniej wydawał jednoznaczne osšdy (...). Bezsporne jest to, że prokuratorzy IPN prowadzš œledztwa o czyny, o których mowa jest w ustawie o IPN, lecz nie jest to jedyny akt prawny, który daje legitymację procesowš do prowadzenia œledztw przez prokuratora. Autor tego artykułu pominšł fakt, że prokuratorów IPN w pełni obowišzuje - jak nie przede wszystkim - ustawa Prawo o prokuraturze - tłumaczył Pozorski, przypominajšc o art. 63 tej ustawy, wskazujšcym właœciwoœć pionu œledczego IPN.

Szef pionu œledczego IPN tłumaczył też, że każde postępowanie prokuratorów prowadzonych jest w sytuacji, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Tym samym prokuratorzy nie mogli czekać na wydanie w tej sprawie orzeczenia przez sšd. - Postępowania karne często toczš się kilka lat. Sšdy uchylajš wyroki, kierujš do ponownego rozpoznania i dochodziłoby do przedawnienia œcigania tych czynów - tłumaczył Pozorski. Zapewnił też, że wszystkie działania prokuratorów Instytutu wynikajš wyłšcznie z przepisów prawa i sš prowadzone na ich podstawie.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL