Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

IPN: Podpisy Wałęsy w aktach TW "Bolka" nie były sfałszowane

Lech Wałęsa
Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
Ekspertyza Instytutu Pamięci Narodowej potwierdza, że Lech Wałęsa współpracował z SB.

W Warszawie o godz. 9:30 rozpoczęła się konferencja prasowa dotyczšca opinii biegłych ws. dokumentów teczki personalnej i teczki pracy TW "Bolek". Opinię "z zakresu badania pisma ręcznego" przygotował Instytut Ekspertyz Sšdowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie. 

Prezes IPN otwierajšc konferencję przypomniał, że od samego poczštku IPN prowadził badania nad historiš Solidarnoœci i wydał kilkadziesišt ksišżek o historii zwišzku. Przypomniał też o ksišżce "SB a Lech Wałęsa" z 2008 r. Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. "Prowadzšc długotrwałe badania zebrali materiały na podstawie, których okazało się, że od 29 grudnia 1970 r. do 19 czerwca 1976 r. póŸniejszy przywódca Solidarnoœci Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem Słuzby Bezpieczeństwa zarejestrowanym pod kryptonimem Bolek".

- Donosił na swych kolegów i brał za to wynagrodzenie. To zostało w tej ksišżce w 2008 r. udowodnione - podkreœlił Szarek, dodajšc, że ksišżka ta wywołała wobec autorów "kampanię nienawiœci" wobec IPN i autorów. 

W konferencji poza prezesem IPN udział biorš szef pionu œledczego IPN Andrzej Pozorski i dyrektor Instytutu Sehna dr hab. Maria Kała.

"To podpis Wałęsy"

- Z opinii biegłych wynika, że zobowišzanie do współpracy z SB i pokwitowania odbioru pieniędzy podpisał Lech Wałęsa - poinformował szef pionu œledczego IPN Andrzej Pozorski.

Jak tłumaczył Pozorski, Wałęsa podczas prowadzonego postępowania został przesłuchany w charakterze œwiadka. - Składajšc zeznania oœwiadczył: nigdy nie współpracowałem ze Służbš Bezpieczeństwa, ani żadnym innym organem bezpieczeństwa PRL. Nigdy nie podpisałem żadnego donosu, nigdy nie otrzymałem żadnych pieniędzy od Służby Bezpieczeństwa i nie podpisałem żadnego pokwitowania - powiedział podczas konferencji dotyczšcej opinii biegłych ws. teczki TW "Bolek".

Jak podkreœlił prokurator, dyrektor Komisji Œcigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu Andrzej Pozorski, "w trakcie czynnoœci przesłuchania prezydentowi okazano: zobowišzanie do współpracy ze Służbš Bezpieczeństwa, datowane na 21 grudnia 1970 r. z nakreœlonym odręcznie podpisem 'Lech Wałęsa - Bolek', 17 pokwitowań odbioru pieniędzy, podpisane 'Bolek' oraz 41 doniesień informacji, przekazanych przez tajnego współpracownika o kryptonimie 'Bolek'". - Po okazaniu dokumentów œwiadek oœwiadczył: to nie moje pismo, nie brałem żadnych pieniędzy - zauważył. Jednak - jak mówił Pozorski - ze sporzšdzonej opinii biegłych wynika, że to Lech Wałęsa podpisał zobowišzanie do współpracy z SB i pokwitowania odbioru pieniędzy. - Ze sporzšdzonej opinii wynika, że odręczne zobowišzania o podjęciu współpracy z SB z 21 grudnia 1970 roku zostało w całoœci nakreœlone przez Lecha Wałęsę. 17 odręcznych pokwitowań odbioru pieniędzy za przekazany funkcjonariuszom SB informacji zostało w całoœci nakreœlone przez Lecha Wałęsę - mówił w czasie konferencji prasowej.

Będš zastrzeżenia?

- Lech Wałęsa może złożyć wnioski i zastrzeżenia do opinii biegłych w sprawie teczki TW "Bolek" - poinformował szef pionu œledczego IPN Andrzej Pozorski.

Prok. Pozorski podkreœlił, że Wałęsa występuje w œledztwie IPN ws. domniemanego fałszerstwa teczki "Bolka" jako pokrzywdzony. - Ma prawo zapoznać się z tš opiniš; ma prawo złożyć wnioski, zastrzeżenia; prokurator będzie musiał odpowiedzieć na tę argumentację i podjšć stosownš decyzję - oœwiadczył. - Myœlę, że w tej chwili jeszcze byłoby za wczeœnie podjšć decyzję czy wpłynie odpowiednia decyzja o składaniu fałszywych zeznań - dodał. W œledztwie Wałęsa zeznawał, że nie podpisywał dokumentów z teczki TW "Bolek"; zaprzeczał też, by był tajnym współpracownikiem SB.

Według Pozorskiego, œledztwo będzie kontynuowane, bo opinię trzeba bardzo szczegółowo przeanalizować, a następnie "podjšć dalsze czynnoœci".

Teczki sš oryginalne

- W aktach "Bolka" brak œladów przerabiania i kopiowania, pismo było naturalne - mówił z kolei dyrektor Instytutu Sehna dr hab. Maria Kała. - Rękopisy dowodowe były obszerne, zapisy tekstowe też obszerne i liczne podpisy, (w aktach) brak œladów przerabiania lub kopiowania, pismo było naturalne, biegli nie stwierdzili żadnych zaburzeń motorycznych - oœwiadczyła. Jak dodała, "te wszystkie zapisy odzwierciedlały nawykowe cechy pisma wykonawców". Kała poinformowała, że ekspertyza liczy 235 stron.

Szef pionu œledczego IPN poinformował wczeœniej, że z opinii biegłych wynika, że zobowišzanie do współpracy z SB, pokwitowania odbioru pieniędzy i doniesienia podpisał Lech Wałęsa.

Prezes IPN: Współpracował - to pewne

- Z czasem w społeczeństwie zmieniła się ocena Lecha Wałęsy, który szybko roztrwonił swój kapitał. Szybko wszedł na drogę autodestrukcji i samozniszczenia, którš kroczy do dzisiaj, zupełnie tracšc swój autorytet - ocenił prezes IPN Jarosław Szarek.

- Nie ulega wštpliwoœci, że dla milionów Polaków w tym czasie (po roku 1980 - PAP) Lech Wałęsa był przywódcš walki o wolnoœć, przywódcš Solidarnoœci i laureatem pokojowej nagrody Nobla w 1983 roku - powiedział prezes IPN. - Przypominam, że w 1989 roku zdjęcie z Lechem Wałęsš było najlepszym elementem kampanii reklamowej komitetu obywatelskiego. Dzięki jego rozpoznawalnoœci przedstawiciele Solidarnoœci zdobyli w wyborach kontraktowych wszystko, co było do zdobycia - dodał.

Jak przypomniał Szarek, w wyborach prezydenckich w 1990 roku Wałęsa zdobył bezapelacyjne zwycięstwo. - Nikt póŸniej z kandydatów w wyborach prezydenckich nie zdobył takiej liczby, blisko 11 milionów głosów - podkreœlił.

- 10 lat póŸniej Lech Wałęsa ponownie przystępuje do kampanii prezydenckiej i w tym momencie zdobywa niecałe 200 tys. głosów, bodajże 170 tys. To pokazuje, jak w społeczeństwie zmieniła się jego ocena. Mamy tutaj do czynienia z kilkoma elementami. Jest ten element lat 80., gdy Wałęsa był symbolem nie tylko w Polsce, ale również na całym œwiecie - przypomniał Szarek, który przywołał jednoczeœnie słynne przemówienie Wałęsy w Kongresie Stanów Zjednoczonych, zaczynajšce się od słów "My, naród...".

- Lech Wałęsa jest w tym czasie markš równie rozpoznawalnš, jak Solidarnoœć. Obok Jana Pawła II jest najsłynniejszym żyjšcym wtedy człowiekiem. W póŸniejszych latach, w czasie gdy Polacy nie wiedzš o jego współpracy z SB na poczštku lat 70., ten wielki kapitał bardzo szybko zostaje roztrwoniony - podkreœlił historyk. - Lech Wałęsa wchodzi na drogę, którš okreœliłbym samozniszczeniem, autodestrukcjš. Tš drogš kroczy do dnia dzisiejszego zupełnie tracšc swój autorytet i niszczšc te zasługi, których nikt nie podważa - dodał.

Szarek zwrócił uwagę także na to, jaki jest stosunek samego Wałęsy do współpracy z SB. - Znamy te setki jego wersji i oœwiadczeń - mówił.

- Sprawa podjęcia współpracy Lecha Wałęsy ze Służbš Bezpieczeństwa wydaje się bezdyskusyjna - podkreœlił Szarek. Dodał, że œwiadczy o tym m.in. ekspertyza Instytutu Sehna ws. dokumentów teczki personalnej i teczki pracy TW "Bolek".

Prezes IPN był pytany, czy obecnie po ekspertyzie teczki TW "Bolek, można powiedzieć jednoznacznie, bez cienia wštpliwoœci, że Lech Wałęsa, był tajnym współpracownikiem "Bolkiem". - Co do stwierdzenia, czy Lech Wałęsa podjšł współpracę ze Służbš Bezpieczeństwa, wobec tego, co już ówczeœnie mówiłem, wobec publikacji tej ksišżki ("SB a Lech Wałęsa" Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka) i dzisiaj przekazanej państwu ekspertyzy (Instytutu Sehna), ta sprawa wydaje się bezdyskusyjna - powiedział Szarek na konferencji dot. opinii biegłych ws. teczki TW "Bolek". Jak zastrzegł - mimo tego - zaprasza dziennikarzy do archiwum IPN, do przejrzenia dokumentów. - Państwo, jako dziennikarze, sš - obok historyków - grupš uprzywilejowanš, że możecie się ze wszystkimi tymi materiałami zapoznać i sami sobie na ten temat wyrobić zdanie - zaznaczył Szarek.

Lustracji nie będzie

- Wobec upływu ustawowego terminu, nie można już wystšpić o sšdowš lustrację Lecha Wałęsy - poinformował szef pionu œledczego Instytutu Pamięci Narodowej Andrzej Pozorski.

Na konferencji prasowej w IPN Pozorski przypomniał, że orzeczenie Sšdu Lustracyjnego o prawdziwoœci oœwiadczenia lustracyjnego Wałęsy, że nie miał zwišzków z SB, zapadło w 2000 r. - Bez wštpienia sšd w tamtym czasie nie dysponował kompletnym materiałem dowodowym - zaznaczył prokurator. Podkreœlił, że prokurator biura lustracyjnego IPN nie ma już prawa złożyć wniosku do sšdu o ponownš lustrację Wałęsy.

Zgodnie z ustawš lustracyjnš z 2006 r., postępowania lustracyjnego na niekorzyœć osoby lustrowanej nie można wznowić po upływie 10 lat od uprawomocnienia się orzeczenia sšdu w danej sprawie. W 2010 r. pion lustracyjny IPN uznał, że nie wystšpi o wznowienie procesu lustracyjnego Wałęsy - co ujawniono dopiero w 2012 r. "Gazeta Wyborcza" napisała wtedy, że w 2010 r. IPN uznał, że ksišżka IPN o zwišzkach Wałęsy z SB autorstwa Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka "nie przynosi nowych faktów". Wczeœniej przez dwa lata pion lustracyjny IPN sprawdzał, czy można na jej podstawie wznowić proces lustracyjny byłego prezydenta. Ostateczna decyzja: nie można - podała "GW".

Rzecznik IPN Andrzej Arseniuk mówił wtedy PAP, że nie ogłaszano tego, bo w całej sprawie prokurator IPN nie wydał żadnego postanowienia; była tylko notatka jednego z prokuratorów o braku wystarczajšcej podstawy do wystšpienia o wznowienie lustracji Wałęsy.

W 2000 r. Sšd Lustracyjny za prawdziwe uznał oœwiadczenie lustracyjne Wałęsy (jako kandydata na prezydenta), że nie współpracował ze służbami specjalnymi PRL. Sšd uznał, że SB fałszowała swe akta na temat Wałęsy. Sędzia Paweł Rysiński mówił wtedy, że w całej sprawie "poza trzeciorzędnymi, budzšcymi najzupełniej w tej sytuacji zasadnicze wštpliwoœci dokumentami nie ma - oprócz wypisu z rejestru byłej SB - jakiegokolwiek dowodu, który potwierdzałby fakt współpracy Lecha Wałęsy jako tajnego współpracownika o pseudonimie 'Bolek' z byłš SB".

W ksišżce pt. "SB a Lech Wałęsa" Cenckiewicz i Gontarczyk napisali, że w pierwszej połowie lat 70. Wałęsa był agentem gdańskiej SB o kryptonimie Bolek. Opisujšc wyrok Sšdu Lustracyjnego, autorzy ocenili, że wadliwie ocenił on dowody nt. Wałęsy i pominšł ich częœć. Ich zdaniem nie wiadomo, na jakiej podstawie sšd wysnuł wnioski, że autentyczna teczka "Bolka" nigdy nie istniała. Zdaniem autorów, sšd pominšł ustalenia œledztwa co do zaginionych w 1992 r. dokumentów "Bolka" (trafiły do Wałęsy jako prezydenta, skšd miały wrócić niekompletne).

Sam sšd uznał twierdzenia autorów za "nieuprawnione", bo wniosek, iż Antoni Macierewicz dysponował w 1992 r. dokumentami sfałszowanymi przez SB, sšd wysnuł na podstawie opinii grafologicznej, z której wynikało, że doniesienie ze stycznia 1971 r. i dwa pokwitowania odbioru pieniędzy z 1971 r. i z 1974 r. nie zostały sporzšdzone przez Wałęsę.

Wałęsa wiele razy zaprzeczał, by był "Bolkiem". Podkreœlał, że z dokumentów IPN wynika, iż kryptonim "Bolek" nosił najpierw podsłuch założony w jego miejscu pracy w stoczni, a potem wszystkie gromadzone przez SB materiały z nim zwišzane. W 2005 r. Wałęsa dostał od IPN status pokrzywdzonego (status taki zlikwidowała nowa ustawa o IPN, uchwalona w 2006 r. na wniosek PiS). Były lider Solidarnoœci zapowiedział wtedy, że będzie pozywał każdego, kto by twierdził, że był on tajnym współpracownikiem SB. Autorów tej ksišżki nie pozwał.

Teczka Kiszczaka

Ekspertyzę teczki TW "Bolek" zlecono w ramach œledztwa prowadzonego przez białostocki pion œledczy IPN w sprawie podejrzenia poœwiadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w dokumentach "Bolka", w celu osišgnięcia korzyœci majštkowej lub osobistej. W dokumentach tych, które w 2016 r. znaleziono po œmierci gen. Czesława Kiszczaka w jego domu, jest m.in. odręcznie napisane zobowišzanie do współpracy z Służbš Bezpieczeństwa, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek". 

Prokuratura IPN w Białymstoku wszczęła œledztwo w lutym ub. r. po pierwszych wypowiedziach Wałęsy o sfałszowaniu akt z teczki, m.in. pokwitowań odbioru pieniędzy. Po tym jak w kwietniu Wałęsa zanegował autentycznoœć okazanych mu dokumentów rękopiœmiennych TW "Bolka" z teczki, IPN zlecił ekspertyzy z dziedziny pisma porównawczego. Biegli Instytutu Sehna prowadzili badania z dziedziny pisma porównawczego dotyczšce teczek TW "Bolek" od maja 2016 r. 

Według sobotniej informacji PAP ze Ÿródeł zbliżonych do Biura Prezesa IPN oraz do Kolegium IPN, opinia w sprawie dokumentów z teczki TW "Bolka" potwierdza współpracę Lecha Wałęsy ze Służbš Bezpieczeństwa. Według Ÿródeł PAP, tylko co do paru dokumentów zgłoszone sš wštpliwoœci, nie majš jednak one znaczenia dla tej oceny. ródła PAP nie okreœliły jakiego okresu dotyczy ta współpraca. 

Były prezydent Lech Wałęsa neguje autentycznoœć dokumentów przejętych przez IPN od wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku; stanowczo też zaprzecza, by kiedykolwiek był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. "To kłamstwo" - powiedział w sobotę PAP były prezydent.

Prokuratura Krajowa informuje:

Opinia biegłych z zakresu badania pisma ręcznego, zlecona w ramach postępowania karnego prowadzonego w sprawie podrobienia dokumentów z lat 1970 – 1976, a dotyczšcych domniemanej współpracy Lecha Wałęsy ze Służbš Bezpieczeństwa PRL wykazała, że dokumenty sš autentyczne.

Opinia ta jest jednoznaczna, kompleksowa i spójna, a zawarte w niej wnioski nie pozostawiajš żadnych wštpliwoœci. Opinia będzie przedmiotem dalszego postępowania prowadzonego przez Oddziałowš Komisję Œcigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku.

Œledztwo zostało wszczęte w dniu 25 lutego 2016 roku w zwišzku z publicznymi wypowiedziami Lecha Wałęsy, że materiały dotyczšce tajnego współpracownika SB o pseudonimie „Bolek”, odnalezione w domu byłego ministra spraw wewnętrznych PRL Czesława Kiszczaka, zostały sfałszowane. Celem postępowania jest sprawdzenie, czy doszło do przestępstwa polegajšcego na podrobieniu tych dokumentów w celu osišgnięcia korzyœci majštkowej i kto ewentualnie je popełnił. Lech Wałęsa ma w œledztwie status pokrzywdzonego.

Aby zweryfikować autentycznoœć dokumentów znalezionych w domu Czesława Kiszczaka, prokuratorzy zwrócili się o wydanie ekspertyzy z zakresu pisma ręcznego do renomowanego Instytutu Ekspertyz Sšdowych im. Prof. Jana Sehna w Krakowie. Zespół biegłych poddał analizie 158 dokumentów pochodzšcych z teczki personalnej i teczki pracy tajnego współpracownika SB o ps. ,,Bolek”, w tym porzšdzone odręcznie w dniu 21 grudnia 1970 roku zobowišzanie do współpracy ze Służbš Bezpieczeństwa, ponadto 117 stron doniesień spisanych odręcznie przez agenta o pseudonimie „Bolek” oraz 17 odręcznych pokwitowań odbioru pieniędzy przez agenta o ps. ,,Bolek” za przekazywane Słubie Bezpieczeństwa informacje, jak też figurujšce pod tymi dokumentami podpisy: „Lech Wałęsa”, „Lech Wałęsa Bolek” i „Bolek”.

Biegli dysponowali obszernym materiałem porównawczym w postaci 142 dokumentów, które w okresie od 1963 roku do 2016 roku sporzšdził lub podpisał Lech Wałęsa. Były to m.in.:

- dokumenty sporzšdzane w latach 1963 – 2013, zwišzane z wydaniem Lechowi Wałęsie dowodu osobistego, prawa jazdy, dowodu rejestracji samochodu;

- dokumenty z Gdańskiego Zarzšdu Nieruchomoœci Komunalnych z 1972 roku;

- dokumenty z Fabryki Urzšdzeń Budowlanych „ZREMB” w Gdańsku z lat 1976 - 1980;

- akta osobowe Lecha Wałęsy pochodzšce ze Stoczni Gdańskiej za lata 1978 – 1996;

- akta paszportowe Lecha Wałęsy, w których znajdowały się dokumenty sporzšdzone przez Lecha Wałęsę w latach 1980 – 1989;

- dokumenty przechowywane w Kancelarii Prezydenta RP, pochodzšce z lat 1989 - 1995;

- dokumenty podpisywane w 2016 roku przez Lecha Wałęsę w œledztwie S 18.2016.Zk Oddziałowej Komisji Œcigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku;

Dodatkowo biegli przeanalizowali również dokumenty sporzšdzone odręcznie przez 10 funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, których dane widniejš w teczce pracy i teczce personalnej agenta o pseudonimie „Bolek”.

Efektem prowadzonych od 20 maja 2016 do 23 stycznia 2017 roku badań jest liczšca 235 stron opinia biegłych, którzy kategorycznie i bez wštpliwoœci ustalili, że:

- odręczne zobowišzanie o podjęciu współpracy ze Służbš Bezpieczeństwa z dnia 21 grudnia 1970 roku zostało w całoœci nakreœlone przez Lecha Wałęsę;

- 17 odręcznych pokwitowań odbioru pieniędzy za przekazane funkcjonariuszom SB informacje zostało w całoœci nakreœlonych przez Lecha Wałęsę; pokwitowania te powstały między 5 stycznia 1971 roku a 29 czerwca 1974 roku i opiewały na łšcznš kwotę 11 700 zł;

- 29 odręcznych doniesień tajnego współpracownika, sporzšdzonych i podpisanych kryptonimem „Bolek”, zostało w całoœci nakreœlonych przez Lecha Wałęsę;

- 5 odręcznych doniesień tajnego współpracownika, nie opatrzonych kryptonimem bšdŸ innym podpisem, także zostało nakreœlonych przez Lecha Wałęsę;

- 6 odręcznych doniesień tajnego współpracownika zostało sporzšdzonych przez Lecha Wałęsę, natomiast kryptonim ,,Bolek” na tych doniesieniach został nakreœlony przez ustalonych funkcjonariuszy SB;

- 1 odręczne doniesienie składajšce się z szeœciu stron zostało sporzšdzone przez ustalonego funkcjonariusza SB, natomiast opatrzone na każdej stronie kryptonimem „Bolek”, nakreœlonym przez Lecha Wałęsę;

- 1 odręczne doniesienie tajnego współpracownika zostało sporzšdzone i opatrzone kryptonimem ,,Bolek” przez ustalonego funkcjonariusza SB.

W toku postępowania prowadzonego przez prokuratorów pionu œledczego IPN, Lech Wałęsa, przesłuchany w charakterze œwiadka, zaprzeczył, aby był autorem zobowišzania do podjęcia współpracy z SB i innych okazanych mu dokumentów z teczki pracy i teczki personalnej agenta o pseudonimie „Bolek”. Zeznał, że nigdy nie współpracował ze Służbš Bezpieczeństwa PRL, nie podpisał żadnego pokwitowania odbioru pieniędzy od SB, nie sporzšdził też żadnego doniesienia.

Jako osoba majšca w prowadzonym postępowaniu status pokrzywdzonego Lech Wałęsa ma prawo zapoznać się z opiniš biegłych i odnieœć się do zawartych w niej wniosków.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL