Andrzej Gwiazda: W Polsce jest więcej szaf takich, jak szafa Kiszczaka

aktualizacja: 18.02.2016, 05:55
Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Andrzej Gwiazda, były działacz "Solidarności", przekonywał w TVP Info, że w Polsce jest znacznie więcej szaf, w których przechowywane są tajne dokumenty SB z czasów PRL. - Byłbym szczęśliwy, gdyby takie szafy zostały wreszcie otworzone - podkreślił.

REDAKCJA POLECA

Gwiazda odniósł się w ten sposób do odnalezienia w domu gen. Czesława Kiszczaka dokumentów SB, w tym m.in. notatki ze spotkania z TW Bolkiem, do którego miało dojść w 1974 roku ("Bolek" miał być pseudonimem nadanym Wałęsie przez SB, czemu jednak sam Wałęsa zdecydowanie zaprzecza).

Zdaniem Gwiazdy to co znajduje się w archiwum Kiszczaka, a także w innych podobnych archiwach, które posiadają dawni działacze PZPR i byli funkcjonariusze SB, "może rzucić nowe światło na znane nazwiska". - Takich dokumentów jest więcej - dodał sugerując, że poznanie ich "mogłoby naprowadzić Polaków na ważne procesy, które dotychczas uchodziły uwadze lub uważano je za nieistotne".

Gwiazda podkreślił też, że w sprawie Wałęsy on nie ma żadnych wątpliwości. - W czasach PRL nie było żadnych dowodów na współpracę Wałęsy z SB. Ale ja miałem pewność i przekonanie, że tak było - przypomniał. 

POLECAMY

KOMENTARZE