Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Handel

Centra handlowe: Po rozrywkę, a nie tylko na zakupy

Fotorzepa, Piotr Nowak
Centra handlowe czeka rewolucja. Dzisiaj klienci oczekują od nich już nie tylko oferty sklepów, ale i ciekawych sposobów na spędzenie wolnego czasu.

Branża stopniowo będzie odchodzić od terminu centrum handlowe na rzecz galeria społecznościowa. Z raportu firmy doradczej Savills wynika, że szeroka oferta rozrywkowa i dobre restauracje są dzisiaj coraz ważniejsze od oferowanych sklepów.

Do tego zarządzanie galerią nowego typu jest znacznie trudniejsze, ponieważ bardziej cenieni są najemcy niesieciowi, z charakterem, już umocowani na lokalnym rynku.

Emocje górą

Z analizy firmy Savills wynika, że w 18 największych miastach z ponad 150 tys. mieszkańców istnieje 400 centrów handlowych. Działa w nich ok. 765 najemców z sektora gastronomicznego, którzy operują w blisko 2,1 tys. lokali. Dotychczas oferta z tej kategorii stanowiła ok. 5 proc. powierzchni najmu centrum. Obecnie rekomendowany poziom wynosi ok. 20 proc., a niektóre obiekty, takie jak Hala Gwardii, w całości będą dedykowane jedynie kulinariom. W miastach tych funkcjonuje też ok. 210 najemców z sektora rozrywki, którzy łącznie zajmują ponad 400 lokali.

– Obecnie udział w rynku obiektów, które posiadają liczne cechy galerii społecznościowej, nie przekracza 10 proc. zasobów powierzchni handlowej w Polsce – mówi Wioleta Wojtczak z działu badań i doradztwa Savills. – Większość spośród wszystkich 430 centrów handlowych w kraju to projekty, w których strefa gastronomiczna i rozrywkowa stanowi jedynie niewielki ułamek powierzchni – dodaje. W centrum nowego typu funkcje handlowe nie są nadrzędne w stosunku do usług dodatkowych.

– Z naszych badań wynika, że czysto emocjonalne aspekty, a nie racjonalna oferta handlowa czy lista użytecznych funkcjonalności, są dziś najistotniejsze dla Polaków przy opisywaniu cech ulubionej galerii handlowej – mówi Paulina Poławska, koordynator projektów działu analiz firmy Neurohm.

Konkurencja na tym rynku jest bardzo ostra, nowych centrów nadal przybywa, dlatego wciąż budowane nowe galerie, także w największych aglomeracjach, muszą się czymś odróżniać od znanej już na rynku oferty.

Zmiany z Poznania

Zmiany jednak następują, a jednym z prekursorów tego trendu był poznański Stary Browar. – Na dziedzińcu przez cały rok organizujemy szereg wydarzeń dostępnych dla naszych klientów, to jeden z filarów naszej działalności marketingowej – mówi Barbara Banat, rzecznik Starego Browaru. – Najbliższym wydarzeniem będzie Art & Fashion Forum, którego częścią będzie multimedialna wystawa Björk. Ceny biletów zostały ustalone na bardzo przystępnym poziomie, aby była dostępna dla wszystkich chętnych – dodaje.

Autorzy wskazują jeszcze na warszawskie centra Arkadia i Galeria Mokotów, które po ostatnich modernizacjach przybliżają się do społecznościowych warunków.

Powstają takie obiekty jak Hala Koszyki, która z nawiązką spełnia te kryteria. – Hala Koszyki to nie jest centrum handlowe. To pierwszy w Polsce obiekt o takim charakterze, czyli w pełni zrewitalizowana zabytkowa przestrzeń, w której pod jednym dachem udało nam się zgromadzić restauratorów i szefów kuchni oferujących dania z całego świata. W ten sposób chcieliśmy stworzyć unikatowe miejsce spotkań i sądząc po popularności Hali – zarówno wśród warszawiaków, jak i turystów – w pełni nam się to udało – mówi Edyta Bobek, dyrektor leasingu Griffin Premium RE, obecnie właściciela Hali Koszyki.

Wiele z planowanych projektów łączonych, które oprócz części biurowej czy apartamentowej będą również mieć sporą część handlową, idzie już w kierunku galerii społecznościowej. Takimi obiektami będą m.in. Browary Warszawskie, Elektrownia Powiśle czy Towarowa 22.

Analitycy zwracają uwagę, że ten trend jest potężnym wyzwaniem dla inwestujących w centra. Wielu najemców z sektora rozrywka i gastronomia woli płacić czynsze w oparciu o generowany obrót, co wprowadza dużą niepewność dla całego centrum.

Opinia

Jarosław Tutaj, dyrektor działu powierzchni handlowych w Savills

Powstanie Hali Koszyki to najbardziej przełomowe wydarzenie na rynku handlowym w Polsce od czasu otwarcia Galerii Mokotów w 2000 r. Mimo że oba projekty są nieporównywalne pod względem skali, stały się wzorem do naśladowania dla innych obiektów.

W ciągu 16 lat dzielących ich debiuty na rynku zmieniło się wszystko. Rozwój sieci multipleksów i klubów fitness, moda na zdrową żywność, pierwszy smartfon i rosnąca popularność mediów społecznościowych. Wszystko to wpłynęło na to, jak robimy zakupy i czego oczekujemy od współczesnych galerii.

Tradycyjny handel musiał znaleźć sposób, by odpowiedzieć na aktualne potrzeby konsumentów. Tak powstały galerie społecznościowe.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL