Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Handel

Brytyjski biznes "leniwy i gruby"

Fotorzepa/Ryszard Waniek
- Brytyjczycy jako naród handlowców stał się zbyt leniwy i gruby. Biznesmeni sš bardziej zainteresowani pištkowš grš w golfa niż szukaniem nowych rynków zbytu - stwierdził brytyjski sekretarz handlu Liam Fox

Jego komentarze na temat handlu i biznesu brytyjskiego zostały nagrane przez dziennikarza the Times na przyjęciu z działaczami partyjnymi. - Jaki jest sens opuszczenia Unii,  przekształcania œwiatowego handlu, jaki jest sens szukania nowych rynków zbytu,  jeœli nie mamy eksporterów, którzy byliby w stanie z tego skorzystać - powiedział Fox. - Ten kraj nie jest już krajem niezależnych handlowców jak niegdyœ. Rozleniwiliœmy się  i roztyliœmy rozpieszczeni sukcesami wypracowanymi przez poprzednie generacje - dodał.

Rzecznik rzšdu natychmiast pospieszył z informacjš, że sš to wyłšcznie poglšdy  prywatne jednego z ministrów i nie majš nic wspólnego z opiniš panujšcš w rzšdzie.

Sekretarz handlu skrytykował także swojego rzšdowego kolegę Borisa Johnsona twierdzšc, że za bardzo skupia się na stolicach i dyplomacji zapominajšc o biznesie.

Swoimi słowami Fox wywołał lawinę ostrej krytyki oraz niezadowolenia. - Prowadzę działajšcš  z sukcesem firmę, nigdy nie grałem w golfa, mam nadzieję, że nie jestem zbyt leniwy- skomentował słowa ministra na Twitterze Jo Stevens, z Partii Pracy. - To absolutnie oburzajšce. Jak on œmiał. Jest reprezentantem nas, naszego kraju. A on nazywa nas leniwymi  grubasami - powiedział Richard Reed, założyciel  firmy Innocent Drinks.

- To czego brytyjski biznes potrzebuje w tych niepewnych czasach to wsparcie ze strony rzšdu, a nie negatywnych uwag - skomentował słowa ministra Terry Scuoler ze stowarzyszenia Engineering Employers Federation.

Partia Pracy natychmiast zażšdała publicznych przeprosin ze strony ministra. Ale jest to już drugi przypadek, kiedy premier Theresa May musi polecać rzecznikowi rzšdu prostować wypowiedzi swoich ministrów. Rzecznik rzšdu musiał też wyjaœniać co   minister miał na myœli, kiedy David Davies  członek rzšdu odpowiedzialny za Brexit    powiedział, że  nie ma takiej opcji, aby Wlk Brytania pozostała we wspólnym rynku, jeœli nie będzie miała  pełnej kontroli nad imigracjš.

Tych wypowiedzi zapewne będzie więcej, po tym jak „Daily Mail” ujawnił, że Boris Johnson odpowiadajšcy za politykę zagranicznš rzšdu został jednoczeœnie członkiem elitarnego ugrupowania opowiadajšcego się za „twardym”  rozstaniem z UE.

 

 

Natomiast jeœli chodzi o handel zagraniczny, to rzeczywiœcie wszystko wskazuje, że Brytyjczycy majš problemy z konkurencyjnoœciš, bo deficyt jest najwyższy w historii. Ta sytuacja jednak może się zmienić dzięki deprecjacji kursu funta, który od 23 czerwca, czyli dnia referendum obniżył się o 11 proc.

 

 

Wartoœć brytyjskiego eksportu według Międzynarodowego fundusz Walutowego wyniosła 460 mld dol. Ponad połowa z tego  (53 proc.) trafiła na rynki Unii Europejskiej.

 

ródło: ekonomia.rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL