Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Handel

Polacy ruszyli na zakupy internetowe do Chin

1
Nawet 5 mln osób miesięcznie korzysta już z serwisu Aliexpress chińskiego giganta Alibaba. W rok ich liczba się podwoiła, dzięki czemu platforma wdarła się do czołówki e-commerce w Polsce.

AliExpress, platforma detaliczna należšca do Alibaby, największej na œwiecie firmy e-commerce, jest już trzecim pod względem popularnoœci handlowym serwisem internetowym w naszym kraju. Lepszy wynik majš tylko Allegro i Ceneo. Taki wynik pokazuje, że choć Polacy nie należš do wielkich zwolenników e-zakupów za granicš, to jednak niskie ceny potrafiš ich przycišgnšć nawet do Chin.

– Te zwyżki nie wynikajš z jakiejœ kampanii reklamowej kierowanej do polskiego klienta. Interesujšce jest zatem, co by się wydarzyło, gdyby Aliexpress postanowił poważnie powalczyć o polski rynek – zastanawia się Marek Molicki, ekspert Gemiusa, firmy badajšcej ruch w internecie.

No name górš

Na Aliexpress nikt nie szuka znanych marek. Produkty majš być po prostu tanie, a wœród ponad 100 mln ofert można znaleŸć wszystko. Zegarki i biżuteria po kilka dolarów czy smartfony za 80 dol., do tego masa ubrań nawet po kilka dolarów.

Ponieważ Polacy jako główny powód korzystania z zagranicznych e-zakupów podajš niższe ceny, w takim œrodowisku czujš się doskonale. I to mimo czekania nawet kilka tygodni na dostawę do Polski i ryzyka doliczenia do ceny cła. Ryzyka niewielkiego, bo małe przesyłki z Chin, często w formie listu, bywajš clone doœć rzadko.

– Rosnšcej popularnoœci chińskich platform e-commerce w Polsce nie rozpatrywałabym w kategorii zagrożenia dla rodzimych e-sklepów, ale jako czynnik pobudzajšcy polski rynek – mówi Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej. – O rynku internetowym oraz gospodarce cyfrowej należy myœleć transgranicznie. Warto, by polscy przedsiębiorcy też zabiegali o klienta poza granicami kraju – dodaje.

Aliexpress wiele informacji podaje już po polsku, kupujšcy majš do wyboru wiele metod płatnoœci, np. przelewy – tradycyjne i przez internetowe platformy, PayPal lub system serwisu AliPay.

– Aliexpress wykonał ruch w stronę eliminacji poœredników i poprawienia swojej rentownoœci. Na razie mówimy jednak tylko o wšskim segmencie klientów, którzy raczej będš się kierowali cenš niż jakoœciš – uważa Szymon Wierciński, ekspert strategii e-biznesu z Akademii Leona KoŸmińskiego. – Z tego powodu wysoka pozycja Aliexpress, bioršc pod uwagę liczbę wizyt (ponad 4 mln użytkowników miesięcznie), nie przekłada się na wysoki udział w rynku mierzonym wartoœciš transakcji – dodaje ekspert.

Przybywa poœredników

Faktyczna skala zakupów w Chinach jest większa, ponieważ wielu konsumentów płaci za produkty z Aliexpress, nawet nie zdajšc sobie z tego sprawy. W Polsce powstało wiele sklepów, które stawiajš na sprzedaż produktów z Chin. Jeszcze więcej osób oferuje je za poœrednictwem Allegro, sprowadzajšc towary dopiero po zebraniu zamówień. To zjawisko znane jako dropshipping rozwija się tak szybko, że zainteresował się nim Urzšd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

– Nie mamy nic do takiego modelu biznesowego, ale konsument musi od poczštku wiedzieć, od kogo kupuje produkt i kto jest stronš w razie problemów z produktem po jego dostarczeniu do Polski – mówi Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK. – Prowadzimy kilka postępowań wyjaœniajšcych wobec firm zajmujšcych się tego typu działalnoœciš – dodaje.

Wielu sprzedawców korzysta z poœrednictwa Allegro. – Każdorazowo analizujemy takie zgłoszenia, zwracajšc uwagę na opisy umieszczone na stronie „O mnie" lub w treœci oferty – wyjaœnia Agata Stachowiak z biura prasowego Allegro. Polski serwis nie zgadza się, aby sprzedajšcy tylko poœredniczyli w sprzedaży, wyłšczajšc swojš odpowiedzialnoœć za dostawę produktu czy jego reklamację. – W razie notorycznego łamania zapisów regulaminu podejmujemy dalsze kroki skutkujšce usuwaniem ofert, a nawet blokadš konta – dodaje Agata Stachowiak.

Aliexpress też stara się walczyć o opinię i ma program ochrony kupujšcych: jeœli dostawa nie dochodzi do skutku, pienišdze sš zwracane.

Chińska firma nie odpowiedziała na pytania „Rzeczpospolitej", czy zamierza dodatkowo zdyskontować swojš popularnoœć w naszym kraju i i czy szykuje specjalne ułatwienia dla klientów z Polski.

Z danych Eurostatu i Gemiusa wynika, że około 10 proc. polskiego handlu internetowego przypada na transakcje z zagranicznymi sprzedawcami. To mniej niż europejska œrednia (około 30 proc.). Według szacunków Poczty Polskiej 25 proc. zagranicznych zakupów dokonywanych jest w Niemczech, a 20 proc. w Chinach. – Choć Polacy nie kupujš za granicš tak często jak reszta UE, wydajš œrednio tyle, co statystyczny Europejczyk – podaje Poczta.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL