Handel

Nie jesteśmy wierni sklepom

123RF
Aż 75 proc. Polaków korzysta z programów lojalnościowych. Daje nam to miejsce w czołówce Europy.

Tak wysoki odsetek osób korzystających z programów lojalnościowych daje Polsce pozycję w gronie europejskich liderów. Jak wynika z badania TNS dla Comarch, wyższy jest tyko w Wielkiej Brytanii i Szwajcarii.

Programy lojalnoŚciowe zdobyły serca konsumentów w już niemal całej europie
Rzeczpospolita

Głównym motywem korzystania z nich są rabaty i promocje dla posiadaczy kart. Największa grupa chce je otrzymywać e-mailem, a w sprawie stanu punktów konsumenci chcą kontaktować się tylko w sklepie podczas zakupów.

Posiadanie karty nie oznacza, że Polacy są lojalnymi konsumentami. Tylko w przypadku zakupów spożywczych statystyczny klient robi je w pięciu–siedmiu sklepach.

– Polacy są bezwzględni, nie mają sentymentów i gdy przestają im odpowiadać ceny, a w następnej kolejności oferta, od razu zmieniają sklep – mówi szef jednej z sieci. Cenę jako kryterium wyboru wskazuje ponad 80 proc. konsumentów. To dlatego programy lojalnościowe, choć mogą mieć inne cele, to muszą postawić głównie na dostępne od ręki zniżki.

Sieci handlowe znów mocno inwestują w programy lojalnościowe, licząc, że dzięki nim choć trochę mocniej przywiążą konsumenta do siebie. Sukces w tej mierze odniosła Biedronka, do jej programu przystąpiło 5 mln osób.

– Pozwala nam lepiej poznać zwyczaje i potrzeby zakupowe naszych klientów, dzięki czemu możemy im oferować coraz bardziej atrakcyjny asortyment i lepiej dobrane promocje – podaje biuro prasowe sieci. - Klienci chętnie sięgają po oferowane przez nas w ramach programu rabaty czy możliwość wzięcia udziału w akcjach specjalnych – dodaje.

Z nowym programem wystartował Empik, który chwali się liczbą 1,6 mln uczestników po pół roku. – Nawet 40 proc. wartości sprzedaży przechodzi przez karty Mój Empik. Średni koszyk klienta z kartą jest wyższy o blisko 20 proc. od transakcji dokonanych przez klientów bez kart – mówi Monika Marianowicz, rzecznik Empiku. Jak dodaje program generuje promocje, wysyła zaproszenia i informuje o nowościach na podstawie historii zakupowej, którą gromadzi.

Empik jeszcze niedawno należał do programu Payback z którego zrezygnował, podobnie jak Allegro, które też ma własny.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z pierwszych efektów działającego od dwóch miesięcy programu Monety, ale jest jeszcze za wcześnie, żeby podawać dane – mówi Michał Bonarowski z działu prasowego Allegro.

Podkreśla, że program pozwala prawie natychmiast otrzymane punkty wydać na kolejne zakupy. – Nie ma mowy o długotrwałym i uciążliwym zbieraniu punktów, by otrzymać nagrodę.

– Firmy, które chcą wprowadzić program lojalnościowy, często mogą stworzyć własny lub przyłączyć się do koalicji typu Payback. Własny program to niezależność i kontrola własnej strategii, przyłączenie się do koalicji to międzynarodowy zakres, dostęp do ogromnej bazy klientów, a także gotowa strategia – mówi Joanna Gawęda, dyrektor konsultingu w Comarchu.

Zaznacza, że na drugą opcję decydują się zwłaszcza mniejsze firmy. Dodatkowo wyzwaniem jest dla nich infrastruktura, która jest niezbędna do uruchomienia programu lojalnościowego. – Jej koszt przewyższa możliwości niejednej firmy – dodaje Joanna Gawęda.

Opinia

Michał Pieprzny, prezes Payback Polska

Na koniec lutego Payback miał w Polsce 7,4 mln aktywnych kart. Przez ponad siedem lat programu w Polsce nasi uczestnicy otrzymali w formie nagród i rabatów za płatności punktami ekwiwalent przeszło pół miliarda złotych. Zależy nam na tym, aby uczestnicy mogli zbierać punkty przy okazji jak największej liczby aktywności. W 2016 r. dołączyli do nas nowi partnerzy Wittchen, MyTravel, Wonga.com i mBank. W listopadzie uruchomiliśmy Videomanię – usługę, która pozwala na zbieranie punktów w zamian za czas poświęcony na oglądanie filmów promocyjnych. Dobre rezultaty spotkały się z zainteresowaniem z Niemiec, Indii, Meksyku, USA i Włoch.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL