Gospodarka

Rzeczpospolita i rp.pl partnerem wydarzenia Impact'18: Przemysław Kania: Rewolucja 4.0 zaczyna się dziać

Rzeczpospolita i rp.pl partnerem wydarzenia Impact'18: Od roku, dwóch lat widzimy duży progres. To co nazywamy rewolucją 4.0 zaczyna się powoli dziać – mówi Przemysław Kania, mówi Przemysław Kania, dyrektor generalny Cisco, partner technologiczny konferencji Impact'18 w Krakowie.

Porozmawiajmy o nowych technologiach. Z pańskiego punktu widzenia, na jakim etapie jest polski przemysł pod kątem technologicznym?

Powiem trochę lapidarnie – szklanka jest do połowy pusta, do połowy pełna.

Mamy przykłady kilku firm, z którymi blisko współpracuję, gdzie jestem pod ogromnym wrażeniem tego co robią. Mają fajny pomysł biznesowy, zaprzęgają do niego nowoczesne technologie oraz wykorzystują możliwości współpracy z takimi firmami jak nasza.

Z tym fajnym pomysłem technologicznym wychodzą nie tylko w Polskę, ale też poza Polskę zdobywając rynki zagraniczne. Robią to w sposób bardzo mądry, wyważony, prezentując przy tym dużą kulturę biznesową.

A jeśli chodzi o pustą część szklanki?

Faktem jest, że jeśli chodzi o produktywność polskiego przemysłu to jest ona dużo niższa, niż produktywność przemysłu na zachodzie. Różnica w PKB na głowę mieszkańca skądś się bierze.

Cisco jest firmą, która jest uważana za standard komunikacyjny. Jesteśmy obecni praktycznie wszędzie. Dzięki temu możemy porównać, jaki jest poziom naszej współpracy z branżą finansową, medialną czy przemysłem. Patrząc na te dane widzimy, że przemysł może robić dużo więcej, a ta współpraca i gotowość do inwestycji powinna być dużo wyższa.

W Europie Środkowo-Wschodniej mamy do czynienia z fenomenem sektora produkcyjnego. Obiektywnie jest on wielkim sukcesem. Polska jest tego przykładem. Podobnie jak Czechy, Rumunia czy Słowacja. Jeśli jednak spojrzymy na poziom naszej współpracy z tym sektorem, to nie jest on aż tak duży, jak udział tego sektora w PKB. To oznacza, że można więcej.

Żeby jednak zakończyć jakimś pozytywnym akcentem. Od roku, dwóch lat widzimy duży progres. To co nazywamy rewolucją 4.0 zaczyna się powoli dziać.

Czyli nie jest to po prostu medialne sformułowanie? Pan jako człowiek, który pomaga innym biznesom się rozwijać, widzi ten postęp?

Tak, oczywiście, widzę to. Rewolucja przemysłowa 3.0 była wysoką automatyzacją linii produkcyjnej z użyciem najnowocześniejszych technologii. Możemy sobie wyobrazić taką fabrykę samochodów, działającą tak fantastycznie niczym z filmu Sci-Fi. Dzisiaj to już rzeczywistość.

Natomiast rewolucja 4.0 to połączenie tych wszystkich systemów spójną platformą informatyczną. Chodzi o to, by korzystać z tego w pełni. By zintegrować te wszystkie informacje, jakie posiadamy w danym przedsiębiorstwie tak, by podejmować najlepsze możliwe decyzje i sterować procesem produkcyjnym w sposób najbardziej optymalny.

Proszę mi w takim razie powiedzieć co zrobić, aby w pełni wykorzystać potencjał rewolucji 4.0, czyli żeby ta szklanka, o której mówiliśmy na początku była coraz bardziej wypełniania?

Firmy muszą zdać sobie sprawę z tego, że platforma informatyczna czy komunikacyjna, która dzisiaj jest budowana – w takim klasycznym rozumieniu – w biurze, banku czy urzędzie, powinna być również, z taką samą determinacją i profesjonalizmem, budowana po stronie produkcyjnej.

Co mam na myśli? Dzisiaj jest tak, że systemy automatyki, systemy produkcyjne na ogół działają w sposób odizolowany i fragmentaryczny. Mamy pewną maszynę, ona wysyła jakąś informację i korzystamy z tego lub nie. Dzisiaj mamy już jednak możliwość zbudowania platformy informacyjnej i komunikacyjnej, w której, mówiąc kolokwialnie, zanurzymy całą strefę produkcyjną tak, aby jak najlepiej z niej korzystać.

- Materiał przygotowany przy współpracy z Cisco, partner technologicznym konferencji Impact'18 w Krakowie.

- Rzeczpospolita jest partnerem medialnym Impact'18 w Krakowie.

Źródło: tv.rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL