Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Gospodarka

#RZECZoBIZNESIE: Wojciech Warski: Rynek pracy w Polsce został zdewastowany

tv.rp.pl
Wiele lat stałego drenażu z fachowców spowodowało, że nie ma już kogo eksportować – mówi Wojciech Warski, przewodniczšcy Konwentu BCC, goœć programu Pawła Rożyńskiego.

Mimo wielkiej koniunktury, kolejne firmy majš kłopoty finansowe.

Goœć przyznał, że od lat nie sš rozwišzywane te same problemy, które nękajš biznes. - Brak koła zamachowego gospodarki, jakim były inwestycje, dewastacja rynku pracy, brak znaczšcych zmian w prawie, które faktycznie służš przedsiębiorcy. Wkradł się jeszcze element, który z punktu widzenia przedsiębiorcy jest kluczowy, a z punktu widzenia rzšdzšcych zupełnie niewymierny. To jest stan niepewnoœci prawnej, podatkowej i instytucjonalnej - mówił Warski.

Zaznaczył, że doszliœmy do dna, jeœli chodzi o możliwoœć eksportu siły żywej.

- Wiele lat stałego drenażu z fachowców spowodowało, że nie ma już kogo eksportować. Ci, którzy mieli potencjał wyjazdu już wyjechali. Na to nałożyło się to, że z rynku pracy uderzeniowo ubyło nam 300 tys. ludzi z powodu obniżenia wieku emerytalnego. Nic realnie nie zachęca Polaków do dłuższej pracy, a œwiadomoœć społeczeństwa w tej dziedzinie jest bardzo niska – tłumaczył goœć.

Dodał, że nawet Ukraińcy majš już dużo większš motywację, żeby jechać dalej niż do Polski. - W Niemczech też sš potrzebni i zarobiš zdecydowanie lepiej. Z punktu widzenia prawnego cały czas traktujemy ich jako pracowników bardzo tymczasowych, a nie pracowników, których zachęcamy do tego, żeby się tutaj osiedlili. Potrzebujemy ich bardzo - ocenił Warski.

Zaznaczył, że potrzebujemy pracowników w kilku segmentach. - Do prac prostych, od zbierania zbiorów na polach po pracowników budowlanych od łopaty, do 0,5 mln ludzi jesteœmy w tanie wchłonšć praktycznie od razu – wyliczył.

- Problem, którego nie da się rozwišzać prostym importem pracowników jest dużo bardziej poważny. W segmentach, czy mówimy o lekarzach, spawaczach czy technikach informatykach, potrzebujemy po kilkadziesišt tysięcy ludzi – dodał.

Goœć zauważył, że bardzo zbożny cel, jakim jest œciganie nieuczciwych przedsiębiorców, staje się w wielu przypadkach gwoŸdziem do trumny tych, którzy czasami z błahych powodów nie dopełnili formalnoœci. - Przy naszym skomplikowanym systemie VAT, to się łatwo może zdarzyć. Urzędnicy majš też dziwnš tendencję, że zawsze idš na łatwe cele - mówił Warski.

Pomysł rozszerzenia specjalnych stref ekonomicznych na całš Polskę ocenił jako pozytywny. - To może uruchomić potencjał, który był niewykorzystany. Obawiam się, że diabeł może tkwić w szczegółach - stwierdził Warski.


- Kryteria uznawania, czy dany podmiot jest rokujšcy i należy zezwolić mu na inwestycje na warunkach zwolnienia, majš być zwišzane z bezrobociem na danym rynku i indywidualnymi kryteriami jakoœciowymi. Do drugich trudno się czepiać, państwo powinno dyrygować jakie inwestycje chce. Natomiast mam obawy, że będš tak wyœrubowane żšdania nowych stanowisk pracy, iż będš na danym obszarze niewykonalne – dodał.

 

Zaznaczył, że rozszerzenie stref ma ruszyć od 2018 r.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL