Uber działa jak korporacja taxi - opinia rzecznika generalnego TSUE

aktualizacja: 12.05.2017, 08:15
Foto: Bloomberg

Działalność Ubera nie ogranicza się do pośredniczenia w kontaktach z pasażerami – uznał rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE. Jest to więc firma transportowa, a jej kierowcy powinni mieć licencję.

REDAKCJA POLECA

Pozew przeciwko Uberowi o naruszenie zasad konkurencji wniosła barcelońska federacja Elite Taxi. Sąd hiszpański zapytał TSUE, czy działalność amerykańskiej firmy należy uznać choćby częściowo za usługi społeczeństwa informacyjnego – wówczas podlegałyby gwarantowanej przez prawo UE swobodzie – czy za usługi transportowe – wtedy musiałyby spełniać krajowe wymagania przewidziane dla licencji i pozwoleń. Opinię w tej sprawie wydał 11 maja rzecznik generalny TS UE Maciej Szpunar. Nie jest wiążąca dla sędziów, ale zwykle orzeczenie TSUE jest zgodne z jego opinią. Trybunał ma się zająć sprawą za kilka tygodni.

Rzecznik generalny stwierdził, że choć ocena stanu faktycznego należy do sądów krajowych, to działalność Ubera należy uznać za usługi mieszane – częściowo świadczone drogą elektroniczną, a częściowo tradycyjną. Aby mogły być uznane za „usługi społeczeństwa informacyjnego", muszą spełniać dwa warunki. Po pierwsze, część świadczenia niewykonywana drogą elektroniczną musi być niezależna ekonomicznie, tak jest np. w przypadku portali do rezerwacji pokoi hotelowych lub biletów lotniczych.

Po drugie zaś, jeśli świadczenia tworzą nierozerwalną całość, główna jej część musi być wykonywana elektronicznie (np. sprzedaż towarów online). Zdaniem Macieja Szpunara Uber nie spełnił żadnego z tych warunków.

Rzecznik wskazał bowiem, że kierowcy jeżdżący w ramach platformy nie prowadzą niezależnej od niej działalności – mogą ją wykonywać wyłącznie dzięki Uberowi. Firma ta nie tylko ustala w praktyce cenę usługi, ale też sprawuje kontrolę nad innymi istotnymi gospodarczo jej elementami. Przede wszystkim określa warunki prowadzenia działalności kierowców i sprawuje nad nią pośrednią kontrolę. Może nawet usunąć ich z platformy.

– Wobec tego Uber nie może być uznany jedynie za pośrednika w kontaktach między prowadzącymi a pasażerami, raczej za firmę transportową – uznał rzecznik.

Biuro prasowe Ubera zwraca uwagę, że wyrok będzie dotyczył tylko działalności w Barcelonie i nie wpłynie na jej prawne uregulowanie w innych krajach UE.

Procesy przeciw amerykańskiej firmie toczą się jednak w wielu państwach członkowskich UE. Niedawno czeski sąd tymczasowo zakazał działania platformy w Brnie.

Z kolei we Francji zakwalifikowano Ubera jako „internetowego pośrednika zamówień". Widać więc, że orzecznictwo sądów europejskich nie jest jednolite w tej kwestii. Wyrok TSUE będzie zapewne ważną wskazówką dla jego harmonizacji.

W Polsce taksówkarze również złożyli przeciw Uberowi pozew sądowy, ale zwrócono go z przyczyn proceduralnych. Poskarżyli się też do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ponadto Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zapowiedziało przygotowanie projektu ustawy obejmującej kierowców Ubera obowiązkiem uzyskania licencji. Ma on się pojawić w maju bądź czerwcu. Niedawno podobne przepisy wprowadziła Dania, co spowodowało wycofanie się Ubera z tego państwa.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: szymon.cydzik@rp.pl

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE