Firma

#RZECZoPRAWIE: Bitcoin - Besiekierska o wirtualnej walucie

Agnieszka Besiekierska
rp.pl
W czwartkowym programie #RZECZoPRAWIE gościem Tomasza Pietrygi była dr Agnieszka Besiekierska, adwokat, counsel w zespole Tech & Comms kancelarii Bird & Bird.

Wirtualna waluta staje się coraz popularniejsza. Cena jednego Bitcoina jest prawie równa uncji złota. Powstaje specjalny fundusz inwestycyjny, w który można tą wirtualna walutę inwestować. Mamy tradycyjny pieniądz, który może być obracany również w formie elektronicznej. Po co nam Bitcoin?

Jesteśmy przywiązani do materialnej formy monety, banknotu. Sama popularność wskazuje, że idzie za tym potrzeba .

Wirtualna waluta wydaje mi się bardzo podejrzana. Przy tradycyjnej  mamy państwo-emitenta, który kontroluje pewne mechanizmy rynkowe. Kursy też są przewidywalne, poddane są grze rynkowej natomiast tutaj sytuacja nie jest jasna.

Ma pan rację. Raport Europolu wskazuje, że aż 40 proc. transakcji przestępczych jest dokonywanych za pomocą Bitcoina. Europejski Urząd Nadzoru Bankowego, Parlament Europejski i inne instytucje wskazują w swoich opracowaniach na wiele ryzyk, z którymi wiąże się korzystanie z walut wirtualnych. Jest to finansowanie terroryzmu, pranie pieniędzy ale też wiele sytuacji, które mogą spotkać użytkowników, którzy nie są w żaden sposób chronieni, gdyż brak jest regulacji.

Tyle ostrzeżeń, brak regulacji, skąd ta popularność?

Jest to prawdopodobnie przyszłość. Widać, że jest fascynacja, powstają startupy, które chcą udzielać pożyczek w Bitcoinach. Warto byłoby ograniczyć ryzyka z tym związane.

Potrzeba regulacji, których nie ma w tej chwili. Jak wygląda sytuacja w Polsce?

Nie ma legalnej definicji walut wirtualnych w Polsce, nie ma jej również na płaszczyźnie Unii Europejskiej. Różne są teorie, organy odmiennie do tego podchodzą. Instytucje podatkowe traktują to jako prawo majątkowe. Nadaje to pewien kształt wirtualnej walucie, bo prawa te mogą być dziedziczone.

Tematem bardzo poważnie zajęła się UE. Od zeszłego roku mamy propozycję zmiany dyrektywy o zapobieganiu finansowania terroryzmu i przeciwdziałania praniu pieniędzy. W tym dokumencie znajduje się już definicja, która jest bardzo ogólna i neutralna. Ma to swoje plusy i minusy. Zaletą jest to, że będzie długo aktualna, wadą, że pewnie będą problemy z interpretacją. Przepisy przewidują nałożenie na operatorów platform wirtualnych oraz dostawców kont walutowych konkretne obowiązki: zgłoszenia działalności albo nawet zgody, zidentyfikowania klienta, który umieszcza waluty na giełdzie, monitorowania tych działań, zgłoszenia podejrzanych działań.

Żaden inwestor nie lubi niepewności. Kurs Bitcoina w ciągu roku bardzo wzrósł. Dlaczego potrzeba regulacji mogłaby ograniczyć ten rynek, a nawet go zabić?

Miejmy nadzieję, że zabije to tę szara strefę i działania przestępcze. Obowiązki być może będą dla przedsiębiorców zbyt uciążliwe i zrezygnują oni z rozwijania działalności. Z drugiej strony regulacja mogłaby dodać wiarygodności wirtualnej walucie.

Czy Polsce zostały podjęte już jakieś działania legislacyjne, które dotykałyby sprawę wirtualnego pieniądza.

Nie zostały one podjęte. Są przeprowadzone różne analizy. Bardzo intensywnie zajmuje się tym ministerstwo cyfryzacji. Byłoby to przedwczesne w kontekście działań podejmowanych na poziomie Unii Europejskiej.

Besiekierska w #RZECZoPRAWIE

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL