Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Firma

Nowa klauzula w umowach, uniemożliwiajšca powołanie się na kodeks cywilny

Fotolia.com
Wykonawcy na budowach nie dostanš dodatkowej zapłaty, nawet gdy wzrosnš ceny.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chce mieć pewnoœć, że nie zapłaci grosza więcej niż to, co będzie zapisane w kontraktach z wykonawcami.

– W projektach umów dołšczanych do dokumentacji przetargowej umieszczane sš klauzule, na mocy których wykonawcy nie będš mogli dšżyć do podwyższenia wynagrodzenia w nadzwyczajnych sytuacjach. Chodzi o przypadki totalnie poza kontrolš stron, które – co do zasady – zgodnie z kodeksem cywilnym umożliwiajš zmianę każdej ceny, nawet ryczałtowej – mówi Jan Styliński, prezes Polskiego Zwišzku Pracodawców Budownictwa.

– Mieliœmy już stycznoœć z tym w kilku przetargach i widać, że problem i jego niezrozumienie zaczynajš narastać – przyznaje Krzysztof Kozioł, dyrektor biura komunikacji Budimex SA.

Niepokojšce zapisy

W projektach umów, które można znaleŸć na stronach dyrekcji, znajdujš się postanowienia o wyłšczeniu stosowania w kontraktach o roboty budowlane art. 357 [1], art. 358 [1] oraz art. 632 § 2 kodeksu cywilnego. Przepisy te ratujš budżety wykonawców m.in., gdy na rynku zaczynajš się dziać rzeczy niespodziewane. Pierwszy z przepisów mówi, że jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie œwiadczenia byłoby połšczone z nadmiernymi trudnoœciami albo groziłoby jednej ze stron rażšcš stratš, sšd może oznaczyć sposób wykonania zobowišzania, wysokoœć œwiadczenia lub nawet orzec o rozwišzaniu umowy.

– Oczywiœcie zgodnie z prawem stosowanie wskazanych przepisów strony mogš wyłšczyć, ale kontrakt z GDDKiA to nie jest zwykła umowa, przy której strony siadajš i negocjujš warunki. To kontrakt narzucany przez Skarb Państwa drugiej stronie, która co do jego treœci nie ma wiele do powiedzenia: albo go akceptuje, albo nie – podkreœla Styliński.

– Przykładem ograniczajšcych zapisów, który dotyczy GDDKiA, jest zamówienie na kontynuację budowy obwodnicy Dšbrowy Tarnowskiej w cišgu drogi krajowej nr 73. Innym zamówieniem publicznym, w którym kwestia ta się pojawiła, był przetarg na budowę Mareckiego Centrum Edukacyjno-Rekreacyjnego w Markach – wylicza Krzysztof Kozioł. – W tym drugim przypadku zamawiajšcy z wyłšczenia regulacji art. 632 § 2 k.c. ostatecznie się wycofał.

Wzrost cen, choćby materiałów budowlanych czy robocizny, to dziœ normalne zjawisko na rynku, do tego niezależne od wykonawców. Skarb Państwa o tym wie. Dlatego, zdaniem Stylińskiego, wprowadza w umowach postanowienia, które jeszcze bardziej utrudniajš prowadzenie firm.

– W niektórych przypadkach wykonawcy będš woleli zapłacić karę umownš za rozwišzanie kontraktu i zejœć z placu budowy niż kontynuować pracę, wiedzšc, że nie mogš liczyć na podwyższenie wynagrodzenia. W skrajnych przypadkach dochodzić będzie do upadłoœci – zaznacza Styliński

Silniejszy chce dyktować warunki

Prawnicy pytani o praktyki stosowane przez GDDKiA nie sš w ich ocenie jednomyœlni.

– Artykuł 357[1] i art. 632 § 2 k.c. dajš sšdowi wyjštkowe prawo ingerencji w treœć umowy i sš wyjštkiem od zasady, że umów trzeba dotrzymywać, by przywrócić zachwianš słusznoœć kontraktowš. Skoro sš to kompetencje sšdu, który wyjštkowo może zmodyfikować umowę, i to tylko w razie pojawienia się po jej zawarciu wyjštkowych, nadzwyczajnych i nieprzewidzianych zdarzeń, to strony nie powinny mieć możliwoœci ich wyłšczenia umownego. Bo to nie jest element umowy, lecz wyjštkowe uprawnienie sšdu stworzone po to, by silniejszy ekonomicznie nie mógł pozbawić słabszego sšdowej ochrony – twierdzi dr Mariusz Zelek, adwokat.

Z kolei Andrzej Lulka, radca prawny, odwołuje się do piœmiennictwa i orzecznictwa, z którego wynika, że nie tylko możliwe jest modyfikowanie zastosowania tych przepisów, ale też ich zupełne wyłšczenie. Tak odnoœnie do art. 357[1] k.c. orzekł m.in. Sšd Apelacyjny w Warszawie 28 czerwca 2016 r. (VI ACa 268/15).

– Dšżenie przez GDDKiA do wyłšczenia stosowania w umowach wspomnianych przepisów nie jest niezgodne z prawem – uważa mec. Lulka. Podkreœla jednak, że wyłšczenia te uczyniš umowy, które GDDKiA proponuje swoim wykonawcom, jeszcze bardziej trudnymi do przyjęcia.

OPINIA

Łukasz Mróz, radca prawny

Nie jestem zwolennikiem umownego wyłšczania przepisów art. 357[1], 358[1] czy art. 632 § 2 kodeksu cywilnego. Negatywnie opiniuję je, oceniajšc umowy po stronie wykonawców. Nie zalecam też ich używania inwestorom, bo wiem, że w ten sam sposób odniosš się do nich potencjalni kontrahenci. Nazywajšc rzeczy po imieniu – na takie kształtowanie umowy mogš sobie pozwolić podmioty o dominujšcej pozycji, działajšce w myœl zasady „podpisz albo zostaw". Kształtowanie przez GDDKiA projektów umów w sposób przekreœlajšcy regulacje chronišce równowagę kontraktowš „to gorzej niż zbrodnia – to błšd". Już teraz występuje problem braku wykonawców chętnych do realizacji zamówień w przewidywanych budżetach. Taka praktyka tylko pogłębi to zjawisko. Wykonawcy będš musieli proponować wyższe ceny, żeby kompensować ryzyko, które na siebie przyjmujš. Obok tego trzeba uwzględnić też odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej, którymi wykonawcy będš próbowali walczyć z klauzulami z projektów umów. Wpłynš one negatywnie na czas realizacji inwestycji.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL