Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Finanse

Skarbówka nie dostanie PIT od ekwiwalentu gońca miejskiego

123RF
Darmowe przejazdy dla pracowników miasta, których obowišzkiem jest dostarczanie korespondencji urzędowej, nie podlegajš opodatkowaniu.

Wojewódzki Sšd Administracyjny w Rzeszowie uwzględnił skargę miasta, które spierało się z fiskusem o opodatkowanie ekwiwalentów dla urzędników będšcych gońcami.

Kanwš sporu była interpretacja podatkowa. Z wnioskiem o jej wydanie do fiskusa wystšpił urzšd miasta. Wyjaœnił, że częœć pracowników jest zatrudniona na stanowisku gońca. Ci zaœ, zgodnie z przydziałem obowišzków, zajmujš się dostarczaniem urzędowej korespondencji do mieszkańców i instytucji. Czynnoœci te wykonywane sš w zadaniowym systemie pracy na terenie całego miasta. Urzšd tłumaczył, że jako pracodawca zamierza wprowadzić regulacje dotyczšce zwrotu kosztów przejazdów w formie ekwiwalentu. Podstawš zwrotu kosztów miało być zestawienie przejazdów złożone przez pracownika na koniec każdego miesišca.

Miasto zapytało, czy ekwiwalent za zwrot kosztów przejazdów dla pracowników, którzy przemieszczajš się komunikacjš miejskš, wykonujšc obowišzki służbowe, stanowi dla nich przychód ze stosunku pracy podlegajšcy opodatkowaniu.

Samo uważało, że skoro darmowy transport nie będzie œwiadczeniem spełnionym w ich interesie, lecz w interesie pracodawcy, to nie podlega ono PIT. Powołało się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. w sprawie tzw. nieodpłatnych œwiadczeń dla pracowników (K 7/13).

Ten argument nie przekonał fiskusa. Zauważył, że do przychodów pracownika zaliczyć należy praktycznie wszystkie otrzymane przez niego œwiadczenia, które mógł on otrzymać od pracodawcy. Sš nimi nie tylko wynagrodzenia, czyli œwiadczenia wprost wynikajšce z zawartej umowy o pracę, ale również wszystkie inne przychody (œwiadczenia), niezależnie od podstawy ich wypłaty, jeżeli w jakikolwiek sposób wišżš się z wykonywaniem pracy. W ocenie fiskusa w opisanym przypadku gońcy miejscy otrzymajš od pracodawcy œwiadczenie, które nie zostało objęte żadnym ze zwolnień przewidzianych w art. 21 ustawy o PIT. W konsekwencji zwrot kosztów w formie ekwiwalentu za przejazdy służbowe wypłacany przez miasto gońcom to ich przychód ze stosunku pracy. Pracodawca jako płatnik ma więc obowišzek obliczyć, pobrać i odprowadzić od nich zaliczki na PIT.

Urzędnicy przekonywali przy tym, że wyrok Trybunału, na który powołał się wnioskodawca, nie znajduje zastosowania w sprawie.

Rację miastu przyznał dopiero rzeszowski WSA. Wbrew twierdzeniom skarbówki orzeczenie TK okazało się istotne dla rozstrzygnięcia. Sšd zauważył, że zgodnie z treœciš tego wyroku za przychód pracownika mogš być uznane tylko œwiadczenia spełnione za jego zgodš i w jego interesie (a nie w interesie pracodawcy), które przyniosły mu korzyœć w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku.

Korzyœć ta zaœ musi być wymierna. W ocenie WSA œwiadczenia w postaci pokrycia przez pracodawcę kosztów dojazdów pracownika z miejsca pracy do miejsca wykonywania obowišzków służbowych sš œwiadczeniami w interesie pracodawcy. Nie przynoszš one pracownikowi korzyœci. Sšd podkreœlił, że gońcy, dostarczajšc korespondencję, działajš wyłšcznie w celu wykonania obowišzku pracowniczego. Pracownik nie ma żadnej swobody w rozporzšdzeniu œwiadczeniem, wykorzystuje je tylko w konkretnym celu – jest nim wypełnienie obowišzków służbowych. Zdaniem WSA niezależnie zatem od limitów diet zwolnionych w art. 21 ust. 1 pkt 16 ustawy o PIT. Wyrok nie jest prawomocny.

sygnatura akt: I SA/Rz 709/17

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL