Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Film

Wiesław Kot o filmach Barei

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Rozmowa z Wiesławem Kotem, krytykiem filmowym

Rzeczpospolita: Dziœ mija równo 30 lat od œmierci Stanisława Barei. Na ile jego filmy od poczštku œmieszyły Polaków, a na ile były raczej gorzkim komentarzem peerelowskiej rzeczywistoœci?

Wiesław Kot: „Miœ" był kręcony zimš na przełomie 1979 i 1980 r. Bareja pokazał go na wiosnę, póŸniej także zaprezentował na festiwalu w Gdyni, ale film przeszedł kompletnie bez echa. Widzowie oglšdali tę serię gagów i najrozmaitszych epizodów, ale zupełnie nie rozumieli, co jest œmiesznego w sztućcach z baru mlecznego przyœrubowanych do blatu łańcuchem. Przecież takie bary mieli na osiedlu... Albo co niby ma ich bawić w szatniarzu, który nie odpowiada za pozostawione mu płaszcze? Wszyscy tak robiš, więc gdzie jest w tym komedia? Ku rozczarowaniu Barei film przepadł.

Zatem kiedy odkryliœmy „Misia" na nowo?

Prawie straciliœmy go bezpowrotnie, ale na szczęœcie zmienił się ustrój. Jak ojciec miał wytłumaczyć dziecku, co to PRL? Odpowiadał: słuchaj, synu, był taki film... Dzięki temu dopiero po dziesięciu latach komedia zaczęła żyć nowym życiem i stała się kultowa. Ale nie dla tych, którzy pamiętali tamte czasy, tylko dla znacznie młodszych widzów. Bo pokazuje im jakieœ dziwaczne państwo, którym rzšdzi goniec, statysta na planie filmowym, kelnerka. Te niedorzecznoœci piętrzš się w każdej scenie i za to lubimy dziœ Bareję.

A skšd u reżysera wzięło się to zafascynowanie absurdami, które otaczały Polaków?

Bareja był dzieckiem doby okupacji. Większoœć warszawiaków zapamiętała z tamtego okresu walkę zbrojnš i powstanie. A on miał w pamięci szmuglerów, gawędziarzy, pijaczków w knajpach, którzy snuli na wpół prawdziwe opowieœci. Po wojnie przeniósł się z rodzinš do Jeleniej Góry, gdzie znów zetknšł się z takim towarzystwem. Wtedy nabrał też przekonania, że za dobrš wódkę znajdzie najlepszy towar na scenariusz filmu. On œwietnie czuł się w peerelowskim żywiole. I choć nie zawsze wiemy, co tak naprawdę jest głównym problemem jednego czy drugiego filmu, to pamiętamy je scenka po scence, powiedzonko po powiedzonku. To właœnie jest tym uniwersum Barei; to sprawia, że te komedie zakorzeniły się tak mocno w naszej kulturze.

—rozmawiała Katarzyna Płachta

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL