Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Film

„Na pokuszenie”: Od fascynacji do horroru

Sofia Coppola z aktorkami swojego filmu
UIP
„Na pokuszenie” Sofii Coppoli to staroœwiecki dramat kostiumowy czy wyrafinowana gra konwencjami?

Pro

Film Sofii Coppoli przypomina wariację na temat „Panien z Wilka” Iwaszkiewicza i Wajdy. Tylko dużo bardziej drapieżnš, dowcipnš i przewrotnš. A przy tym perfekcyjnie zagranš i wyreżyserowanš.

Od debiutu eksploruje kobiecoœć i dziewczęcš wrażliwoœć. W „Przekleństwach niewinnoœci”, „Marii Antoninie” czy głoœnym filmie „Między słowami” pokazywała bohaterki wtłoczone w życiowe i społeczne role. Sytuacja coraz bardziej je uwierała, dlatego na różne sposoby próbowały uciekać. Wytchnienia szukały w samotnoœci, romansach, luksusach i zabawie. Koniec końców także w samobójstwie.

W najnowszym filmie, którego scenariusz oparła na powieœci Thomasa Cullinana z 1966 r., kontynuuje ten temat, a jednoczeœnie twórczo go rozwija. Sofia Coppola dawno udowodniła, że nie jest tylko córkš wybitnego reżysera. Teraz pokazuje też, że z każdym filmem rozwija się jako autorka.

„Na pokuszenie” to historia żołnierza wojsk Północy, który podczas wojny secesyjnej ranny znajduje schronienie w szkole dla młodych panien. Kobiety z poczštku bojš się Jankesa i chcš go wydać wojskom Konfederacji. Jednak ciekawoœć i fascynacja przeważajš.

 

Kapral McBurney, w którego perfekcyjnie wciela się Colin Farrell, demonstruje całš paletę uczuć. Od przerażenia i lęku, po coraz większš œmiałoœć i bezczelnoœć, aż w końcu rozpacz i desperację. Wdzięcznoœć dla wybawczyń i opiekunek szybko mija. Orientuje się, że może dostać od nich znacznie więcej, i stawia coraz wyższe warunki. Jednak jeœli Jankesowi wydawało się, że potrafi manipulować kobietami i ich uczuciami, to grubo się pomylił. Z drapieżnika stanie się ofiarš, zdany na łaskę rozdrażnionych dziewczšt oraz kobiet. A każda z nich to odrębna kreacja aktorska: wyniosła i okrutna panna Martha w interpretacji Nicole Kidman; nastoletnia, rozemocjonowana Alicia (Elle Fanning); strachliwa i dziecinna Amy (Oona Laurence). Znakomita jest też Edwina (Kirsten Dunst), postać pełna ciepła zmieszanego z samotnoœciš oraz niespełnieniem. Edwina jedyna bezwarunkowo pokocha kaprala, co jednak nie uchroni go przed gniewem kobiet.

Coppoli wystarcza półtorej godziny, żeby przedstawić swoje bohaterki ze wszystkimi stereotypowymi cechami, a jednoczeœnie te kobiece stereotypy rozbroić z feministycznš precyzjš. Daleko jej przy tym do ideologicznych schematów i prezentuje siłę kobiet niezwykle przewrotnie. Nakręciła film kostiumowy, który nie nudzi i nie pachnie naftalinš. Jest subtelnie zabawny i bardzo współczesny.

Nagroda w Cannes za reżyserię wydaje się całkowicie zasłużona, bo Coppola poprowadziła aktorów znakomicie. Każdy gest, spojrzenie i westchnienie sš na swoim miejscu. Œmieszš, przerażajš i niosš sugestie. W pewien sposób „Na pokuszenie” przypomina „Panny z Wilka”. O ile jednak u Iwaszkiewicza i Wajdy narratorem był mężczyzna skupiony na własnych emocjach, to u Coppoli „panny” przejęły stery.

Marcin Kube

Kontra

Reżyserka w pięknej formie zamyka schematycznš, mało wyrafinowanš i z każdš minutš coraz nudniejszš opowieœć o siedmiu kobietach mizdrzšcych się do nieciekawego faceta.

Powieœć Thomasa P. Cullinana już w 1971 r. przeniósł na ekran Don Siegel, powierzajšc głównš rolę Clintowi Eastwoodowi. Sofia Coppola, która zawsze odżegnywała się od robienia remake’ów, przyznała, że chciała tę historię opowiedzieć z punktu widzenia kobiet. I opowiedziała. Dostała nawet za to nagrodę za reżyserię w Cannes, bo rzeczywiœcie film jest stylistycznie bezbłędny. Tyle że elegancka inscenizacja i piękne, wysmakowane zdjęcia nie były w stanie ukryć schematyzmu i pustki.

A więc wojna secesyjna, amerykańskie Południe. W pensji dla dziewczšt zostało pięć uczennic i dwie nauczycielki. Jedna z panienek znajduje rannego jankeskiego żołnierza. W szkole kapral będzie dochodził do zdrowia. Jednak pojawienie się mężczyzny zmienia życie siedmiu kobiet. Mieszkanki pensji inaczej się zachowujš, wyraŸnie rywalizujšc między sobš o względy faceta. I tak będzie do chwili, gdy zawiedzione postanowiš się na swoim przypadkowym goœciu zemœcić.

Rozumiem, że Coppola chciała pokazać, jak bardzo inny staje się œwiat kobiet, gdy zjawia się w nim mężczyzna. Rodzi się pożšdanie, rywalizacja. W uczennicach z pensji budzi się kobiecoœć, w nauczycielkach – wyparte już uczucia i tęsknota za wyrwaniem się z uwierajšcej jak gorset rzeczywistoœci, nadzieja na pełniejsze, lepsze życie, na przyznanie sobie prawa do miłoœci, seksu, może macierzyństwa. Do opuszczenia murów szkoły, która kazała im się stać wzorem skromnoœci i cnoty, uœpić w sobie marzenia, spontanicznoœć, ciekawoœć œwiata.

I ten poczštek filmu jest przekonujšcy. Ale potem jest coraz gorzej, aż wreszcie oglšda się „Na pokuszenie” jak stary sztych, udajšcy, że dotyka prawd uniwersalnych. Nie ma tu nawet ostrego spojrzenia na przeszłoœć. Zniknęło z ekranu to, co ciekawe było w powieœci Cullinana i filmie Siegela: polityczno-społeczne tło wojny secesyjnej, problemy rasizmu i niewolnictwa.

Coppola wycięła z tej opowieœci nawet czarnoskórš służšcš. Zostały panie i panienki prężšce się przed przystojnym, ale nieciekawym facetem i uchylajšce mu drzwi do swoich pokojów. Feminizm sprowadzony do tego, że kobiety walczš o kogoœ, kto bez skrupułów korzysta z sytuacji? A potem się mszczš, gdy „Na pokuszenie” z kina psychologicznego przekształca się w krwawy thriller.

Wszystko razem zostaje w tyle za klasš oryginału. Nie dorównuje też najlepszym filmom samej Coppoli. W „Między słowami” czy „Somewhere. Między miejscami” potrafiła subtelnie opowiadać o samotnoœci, o delikatnych, głęboko skrywanych uczuciach i tęsknotach. W „Na pokuszenie” wali widza obuchem w łeb. Z każdš minutš filmu bardziej prymitywnie.

I nawet Nicole Kidman, Kirsten Dunst i Colin Farrell nie sš w stanie wznieœć tego filmu o stopień wyżej.

Barbara Hollender

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL