Nie żyje aktor i dramaturg Sam Shepard

aktualizacja: 31.07.2017, 18:59
Foto: AFP

Zmarł amerykański aktor i dramaturg Sam Shepard. Polska publiczność znała go między innymi z takich filmów jak "Helikopter w ogniu" czy "Raport Pelikana". Miał 73 lata.

REDAKCJA POLECA
01.09.2017
USA: Richard Anderson nie żyje
31.07.2017
Clooney reżyseruje Matta Damona
31.07.2017
Atak hakerów na HBO. Mają scenariusz "Gry o tron"
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

Był autorem 44 czterech sztuk teatralnych, scenarzystą, pisarzem i eseistą. Zmarł w swym domu w Kentucky na skutek komplikacji wywołanych przez stwardnienie zanikowe boczne - powiedział rzecznik jego rodziny Chris Boneau.

W 1979 roku otrzymał nagrodę Pulitzera za sztukę "Buried Child", był nominowany do Oscara za rolę drugoplanową w filmie "Pierwszy krok w kosmos".

Napisał scenariusze do takich filmów jak "Zabriskie Point" Michelangelo Antonioniego czy "Me and My Brother" Roberta Franka.

Początkiem prawdziwej kariery filmowej Sheparda była rola w filmie Terrence'a Malicka "Niebiańskie dni".

Jedną z najsłynniejszych sztuk Sheparda "Chora miłość" przeniósł na ekran sam Robert Altman. Shepard zagrał w tym filmie u boku Kim Basinger.

Towarzyszył też Bobowi Dylanowi w 1975 roku podczas słynnego tournee Rolling Thunder Revue jako scenarzysta filmu, który dokumentował podróż i koncerty; blisko dekadę później nagrał z Dylanem piosenkę "Brownsville Girl".

Ostatnie filmy, w jakich zagrał Shepard, to pierwszy sezon serialu "Bloodline" z 2015 roku.

Życiową partnerką Sheparda była amerykańska gwiazda Jessica Lange, którą poznał na planie filmu "Frances". Wcześniej był żonaty z aktorką O-Lan Jones, a potem związany z piosenkarką i poetką Patti Smith.

POLECAMY

KOMENTARZE