Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Surdykowski: Najkrótsza opowieść o wolności

Jerzy Surdykowski
Fotorzepa, Piotr Guzik
Kiedy ptak wolnoœci wyfrunšł z krępujšcej go klatki? Wszak w Raju wolnoœć była nie do pomyœlenia.

Adam z Ewš mogli odpoczywać na rajskiej trawie, drzemać wtuleni w grzywę lwa albo pływać na grzbiecie krokodyla. Nie mieli ograniczeń, ale tylko w obrębie tego co słuszne. Żaden dozwolony im czyn nie powodował złych skutków, nic im nie groziło. Drapieżniki były bezzębne, gady niejadowite. Wiedzieli wprawdzie, że nie wolno im spożywać owoców z jednego, jedynego drzewa, ale nie wiedzieli dlaczego, bo byli pozbawieni œwiadomoœci dobra i zła.

Przekraczanie granic nie mieœciło się w ich zamiarach. Krowa też nie wie, dlaczego nie wolno żreć trawy z łški sšsiada, i nie pojmuje przyczyny zakazu. Jeœli wejdzie w szkodę, natrafi na mocny płot albo na bat pastucha. Rajskie bytowanie było bowiem życiem bezmyœlnie zwierzęcym, cóż z tego, że w znakomicie urzšdzonym zoologu. Dlatego istota rozumna wczeœniej czy póŸniej zbuntuje się przeciw takiemu zamknięciu, choć jeszcze nie wie, że wolnoœć znajduje się za jego granicami. Pierwszym człowiekiem na tej wielkiej i strasznej drodze była Ewa, która pocišgnęła za sobš bardziej tchórzliwego Adama. Została ukarana, ale najstraszniej nie dlatego, że musiała pracować, „w bólach rodzić" i na koniec umrzeć. Największš cenš, jakš zapłacili prarodzice, była niepewnoœć wyboru. Odtšd bezustannie muszš wybierać niczym Bóg, nie posiadajšc jednak ani boskiej siły, ani boskiej mšdroœci.

Słabi i niepewni własnej wiedzy, ulegajšcy popędom i skłonni do zaniechania, żeglujemy jednak w swych podobnych do łupiny orzecha łódeczkach przez burzliwe fale bytu, nieraz toniemy i rozpaczliwie czepiamy się burt, nieraz gdzieœ dopływamy, nie wiedzšc, czy to Wyspy Szczęœliwe czy wybrzeże piratów albo ludożerców. Przeklinamy swój los, marzymy o utraconym Raju i lekkomyœlnie porzuconej zwierzęcoœci, ale powrotu już nie ma, wcišż musimy błšdzić i wybierać, bo zapragnęliœmy boskiej wiedzy, nie majšc boskiej mocy.

Dlatego ksišdz Tischner pisał o „nieszczęsnym darze wolnoœci", a wczeœniej Fromm o „ucieczce od wolnoœci". I na tym właœciwie mojš przedœwištecznš opowieœć można zakończyć.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL