Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Czy pożegnamy się z resztkami prywatności?

Anita Błaszczak
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Amerykańska firma Media Dynamics oszacowała przed dwoma laty, że typowy dorosły konsument w USA każdego dnia w prasie, radiu, telewizji i w sieci jest bombardowany ok. 360 reklamami.

To jeszcze nic – bo liczšc wszystkie komunikaty reklamowe i ekspozycje marek (np. ekrany z filmikami reklamowymi, promocyjne regały w sklepach, billboardy, obrandowanš odzież) łšczna liczba przekazów marketingowych sięga 4–5 tys. dziennie (niektórzy mówiš nawet o 20 tys.).

Ten zalew nie przekłada się oczywiœcie na faktyczny odbiór. Podczas gdy częœć firm zarabia na tym, by przedrzeć się do naszej œwiadomoœci czy podœwiadomoœci z jakimœ produktem czy usługš, rozwinšł się biznes usług chronišcych konsumentów przed niechcianymi reklamami. Mamy więc adblocki hamujšce ich napływ w sieci oraz cyfrowe nagrywarki, które pomagajš uniknšć koniecznoœci oglšdania reklam w telewizji. Co więcej, zalew komunikatów sprawił, że psychicznie jesteœmy też na nie bardziej odporni.

W rezultacie z tych ponad 360 reklam bombardujšcych konsumentów w mediach tylko niespełna połowa zostaje w ogóle zauważona, a zaledwie trzy na sto angażuje odbiorców na tyle, że może za tym pójœć jakieœ działanie – np. zakupy.

Na szczęœcie dla specjalistów od reklamy i marketingu oraz ich klientów rynek nie znosi próżni, zwłaszcza gdy z pomocš idš cyfrowe technologie i automatyzacja wsparte znajomoœciš ludzkiej psychiki. A ta dowodzi, że reklama skierowana właœnie do mnie, a w dodatku dopasowana do moich obecnych potrzeb, ma spore szanse, by przycišgnšć mojš uwagę. Dlatego można się spodziewać, że już niedługo interaktywne ekrany reklamowe w sklepach i centrach handlowych będš stałym elementem naszych zakupów (i decyzji zakupowych).

Gdy dojdzie jeszcze do tego zaawansowana analityka Big Data, reklamodawcy będš mieli nas, konsumentów, na widelcu – oszczędzajšc czas i zwiększajšc efektywnoœć budżetów reklamowych. A gdy jeszcze dojdzie obietnica specjalnej, spersonalizowanej promocji...

Wprawdzie apetyty marketerów hamujš przepisy o ochronie danych osobowych, ale wielu konsumentów za obietnicę rabatu albo upominku ochoczo pozbędzie się resztek prywatnoœci. Resztek, bo w czasach obowišzkowej rejestracji telefonów, gdy niemal na każdym kroku obserwujš nas kamery, gdy wszędzie w sieci zostawiamy cyfrowy „œlad", coraz trudniej mówić o prywatnoœci i anonimowoœci. Ta będzie wkrótce luksusem dla nielicznych.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL