Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Skutki nowelizacji ustawy o IPN: Realizm dla dorosłych

Skutki konfliktu wokół nowelizacji ustawy o IPN będš trwały bardzo długo i nieraz nas jeszcze zaskoczš.

Jednym z nich jest zmiana podejœcia częœci prawicowych elit do polskich sojuszy. „Realizm” to słowo odmieniane dziœ przez wszystkie przypadki. W imię realizmu niektórzy publicyœci proponujš polskiej polityce zagranicznej całkowitš jazdę bez trzymanki – zrewidowanie sojuszy.

Tyle że przecież amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson odwiedził Nowogrodzkš właœnie już w nowym duchu – realizmu. Nie słynie on z wygłaszania kazań na temat praw człowieka. Przyjechał do Polski w interesach. Nietrudno odgadnšć, o czym w Warszawie rozmawiał: o zakupach zbrojeniowych, gazocišgu północnym. Przetłumaczmy więc te komunikaty na „góralski język”: rozumiemy, że Amerykanie majš do sprzedania trochę gazu, więc jest szansa na synergię interesów, bo my gotowi jesteœmy kupować.

Tak nam, jak i Amerykanom przeszkadza Nord Stream. Różnica polega na tym, że nam znacznie bardziej. Mówišc najproœciej: to my namawiamy Amerykanów, by przeszkadzali niemieckim koncernom i samemu Kremlowi w realizacji swych celów. Tymczasem nie jesteœmy w stanie pojšć, że ostatnia rzecz, której potrzebuje teraz administracja w Waszyngtonie, to konflikt z Izraelem, szczególnie że prezydent Trump oparł swojš politykę zagranicznš właœnie na wsparciu dla Izraela.

Czy my w podobnej sytuacji chcielibyœmy ręczyć za partnera, dodatkowo znacznie słabszego, który zaczyna produkować kłopoty? Niedługo pojawi się podobny problem z Ukrainš – chyba każdy rozumie, jak Amerykanie sš tam zaangażowani. Celowo nie wprowadzam kontekstu, jaki tworzy szczególne znaczenie Holokaustu dla amerykańskiej tożsamoœci.

A co z konsultacjami dyplomatycznymi z USA przed przedłożeniem poprawek do ustawy o IPN? Tak, Amerykanie zapewne biorš udział w tym procesie. Ale podobnie w ważnych dla nas procesach powinni w odpowiedni sposób uczestniczyć polscy dyplomaci na całym œwiecie. Dokładnie tak, jak lobbowaliœmy kiedyœ w Waszyngtonie za poszerzeniem NATO. I nikt nie krzyczał, że gwałcimy suwerennoœć USA. Otóż poza pięknymi słówkami to tak właœnie działa œwiat dorosłej polityki zagranicznej.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL