Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Jerzy Surdykowski: Sedno demokracji

Jerzy Surdykowski
Fotorzepa / Guzik Piotr
Demokracja wynika z umowy obywateli, nie z nakazu Bożego ani z jakiejkolwiek – uznanej za dogmat - ideologii.

Dlatego jest przedsięwzięciem œwieckim. Religię traktuje przyjaŸnie, ale nie opiera obowišzujšcego prawa na jednym z wyznań, nawet jeœli podziela je większoœć obywateli. Częœć z nich może przecież interpretować religię inaczej albo negować istnienie Boga. Demokracja dotyczy wszystkich, a nie tylko wiernych. Jeœli państwo narzuci prawo religijne, staje się despocjš, nawet jeœli nadal pielęgnuje demokratycznš fasadę. Despocja nie potrzebuje bowiem obywateli, tylko poddanych. Obywatel ma rozum, wolnš wolę i sumienie; nimi się kieruje, nie tylko regułami prawa. Poddany nie posiada takich walorów, a przynajmniej państwo ma go za niemoralnego głupka, któremu trzeba nakazać, co ma myœleć, co robić, w co wierzyć, i karać za odstępstwa. Państwo demokratyczne sięga po Dekalog jako podstawę prawa, ale tylko w zakresie zgodnie akceptowanym przez różne wyznania i ich interpretacje, a także niewierzšcych; tam, gdzie interpretacje sš rozbieżne, ufa, że obywatelem pokieruje sumienie i ewentualnie dobra rada kapłana. Despocja mniema, że poddany jest z natury skłonny do złego, a okiełznać go może tylko policjant i prokurator pod okiem koœcielnej albo ideologicznej hierarchii. Tak rosnš despocje, tyranie i teokracje.

Nawet Stany Zjednoczone miały w swej historii takš pokusę. W purytańskich koloniach Nowej Anglii karano nie tylko złodziei, fałszywych œwiadków i morderców, ale też cudzołożników, łakomczuchów niedochowujšcych pištkowego postu i leniów nieobecnych na niedzielnym nabożeństwie. Może dlatego sš one dzisiejszym supermocarstwem, bo nie zabrnęły na takie manowce.

Niedawno wybuchła awantura, bo minister Błaszczak splagiatował pamiętne słowa Joanny Szczepkowskiej: „właœnie skończył się komunizm”. Ale gdy w przyszłoœci będziemy wspominać, „kiedy w Polsce skończyła się demokracja”, to niedawne styczniowe dni 2018 roku okażš się bardzo poważnš kandydaturš.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL