Eurodotacje 2016

Ruszyła akcja „prostsze fundusze”

Bloomberg
Zmiany, które ułatwią i przyspieszą podział pieniędzy unijnych, wejdą w życie w pierwszym półroczu 2017 r. Przygotował je resort rozwoju.

Choć ostatnio widać wyraźne przyspieszenie w dystrybucji pieniędzy unijnych z nowego rozdania (tak zawsze jest pod koniec roku), to jednak Ministerstwo Rozwoju chce ich inwestowanie jeszcze bardziej przyśpieszyć. Ma to nastąpić dzięki pakietowi uproszczeń, które zaprezentował już resort, a które stanowią jeden z elementów ogłoszonej niedawno konstytucji biznesu.

Zmiany mają nie tylko uprościć rozdział pieniędzy, ale i późniejszą realizację dotowanych projektów. – Wiem że szereg z tych zmian brzmi bardzo technicznie, by nie rzec biurokratycznie, ale są to zmiany zgłaszane przez samych beneficjentów. Wiele z nich już konsultowaliśmy. Zależy nam na tym, aby w ich rezultacie fundusze europejskie jeszcze efektywniej pracowały dla dobra naszej gospodarki – mówił Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju podczas konferencji „Fundusze europejskie. Nowoczesna gospodarka siłą rozwoju", na której zaprezentował uproszczenia, które w większości zawierają się w nowelizacji ustawy o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014–2020, czyli tzw. ustawy wdrożeniowej.

Rzecznik beneficjentów

Jakie to zmiany? Jedną z nich jest powołanie instytucji Rzecznika Funduszy Europejskich, który będzie dbał o interesy beneficjentów. Będzie też gromadził wnioski i postulaty związane z realizacją programów operacyjnych. W razie problemów ma udzielać wsparcia w kontaktach z poszczególnymi instytucjami.

– Chcemy, aby rzeczników obligatoryjnie powołały wszystkie tzw. instytucje zarządzające, ale prawo do ich powołania otrzymają też instytucje pośredniczące i wdrażające. Pierwszy dobry przykład już jest. Rzecznika powołano w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości – mówił Kwieciński.

Konkursy na dotacje będą mogły być dzielone na rundy, co oznacza, że aplikujący, którzy nie zdążą złożyć wniosku w terminie, będą mogli to zrobić w kolejnej rundzie. Wnioski będzie też można poprawiać. Jeśli będzie to konieczne na etapie oceny, instytucja prowadząca nabór skontaktuje się z wnioskodawcą z prośbą o dokonanie zmian.

Wniosek nie zostanie odrzucony na wstępnym etapie, co oznacza, że więcej projektów będzie miało szansę na dofinansowanie. Korekta wniosku będzie możliwa zarówno na etapie oceny formalnej, jak i merytorycznej.

Mniej dokumentów

Ułatwieniem będzie też zwolnienie wnioskodawców z obowiązku dostarczenia dokumentów, które instytucja może uzyskać sama, np. zaświadczenia z urzędu skarbowego lub ZUS. Dojdzie też do ograniczenia liczby dokumentów stosowanych przy realizacji projektu. Przewidziano bowiem rezygnację z wytycznych programowych, które obecnie beneficjenci muszą stosować. A jest ich niemało. Aktualnie muszą dostosować się do zapisów ok. 100 różnych dokumentów. Zamysł jest taki, aby beneficjent, który podpisze umowę, był związany tylko postanowieniami wytycznych ministra rozwoju i finansów w ściśle wskazanym zakresie. Zniknie więc obowiązek analizowania dużej liczby dokumentów.

Krótsze odwołania

Obecnie, ze względu na brak regulacji w tym zakresie, instytucje mają swobodę postępowania z wnioskiem o dofinansowanie objętym procedurą odwoławczą. Niejednokrotnie dokonują ponownej oceny nie tylko zaskarżonych kryteriów, co może powodować pogorszenie oceny, jaką otrzymał wniosek o dofinansowanie. Zmiany przewidują, że w przypadku protestu instytucja jest związana treścią zastrzeżeń zgłoszonych przez wnioskodawcę. Oznacza to, że analizując protest, instytucja nie może pogorszyć sytuacji, a tym samym oceny wnioskodawcy.

Przewidziano też możliwość wycofania protestu wobec negatywnej oceny wniosku o dofinansowanie. Wnioskodawca będzie miał możliwość ponownego złożenia wniosku w kolejnej rundzie albo w następnym konkursie. Skrócą się terminy postępowania odwoławczego. Z 21 do 14 dni skrócono termin weryfikacji zasadności protestu przez instytucję, która oceniała projekt, przed jego przekazaniem do instytucji odwoławczej. Czas na rozpatrzenie protestu skraca się z 30 do 21 dni, a na łączne rozpatrzenie protestu – z 60 do 30 dni. Ułatwienia będą też dotyczyły realizacji projektów partnerskich i rozliczania wszystkich projektów.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL