Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Etyka i reklama

Sędziowie: prezes krakowskiego sądu w areszcie

Sąd Apelacyjny w Krakowie
Fotorzepa/Marta Bogacz
Warszawski sąd zgodził się na aresztowanie na trzy miesiące b. prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędziego Krzysztofa S. Jest on podejrzany m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i przyjęcie korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 376 tys. zł.

Rozstrzygając wniosek prokuratury, "sąd wziął pod uwagę realną obawę matactwa oraz zagrożenie surową karą" - poinformowała w sobotę PAP rzeczniczka warszawskiego sądu okręgowego ds. karnych sędzia Anna Ptaszek. Dodała, że okres zastosowanego aresztu wyznaczono do 6 września 2017 r.

Sędzia Krzysztof S. został zatrzymany w czwartek w Krakowie przez CBA, kilka godzin po tym, jak Sąd Najwyższy wyraził zgodę na jego zatrzymanie i ewentualne aresztowanie. SN uwzględnił tym samym zażalenie prokuratury na uchwałę łódzkiego sądu, który w marcu nie wyraził takiej zgody.

Wątek dotyczący b. prezesa SA w Krakowie został wyłączony do odrębnego postępowania ze śledztwa prowadzonego przez CBA pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie i przekazany do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Prowadzi on postępowania karne dotyczące prokuratorów i sędziów.

W piątek prokuratorzy zarzucili mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej, niedopełnienie obowiązków prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie i przyjmowanie korzyści majątkowych znacznej wartości w kwocie nie mniejszej niż 376 tys. 300 zł oraz pranie brudnych pieniędzy i poświadczania nieprawdy w dokumentach. Podejrzanemu grozi nawet 12 lat więzienia.

W śledztwie prowadzonym przez rzeszowską prokuraturę regionalną podejrzanych jest już kilkanaście osób, z których większość przebywa w aresztach. Są to m.in.: dyrektor SA w Krakowie Andrzej P., główna księgowa tego sądu Marta K., dyrektor Centrum Zakupów dla Sądownictwa Marcin B. oraz osoby reprezentujące podmioty gospodarcze, które miały wykonywać fikcyjne usługi na rzecz sądu.

Według prokuratury, wszyscy wchodzili w skład zorganizowanej grupy przestępczej działającej co najmniej od lipca 2012 r. do listopada 2016 r. w Krakowie i innych miejscowościach, na której czele stał dyrektor SA w Krakowie. Według śledczych proceder polegał na zawieraniu przez Sąd Apelacyjny w Krakowie licznych umów z zewnętrznymi firmami o świadczenie fikcyjnych usług. Firmy te zlecały następnie zamówione przez SA usługi pracownikom tego sądu, w tym jego ówczesnemu prezesowi.

Źródło:

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL