Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Niemcy w klimatycznym klinczu

Do Bonn na konferencję klimatyczną COP23 przyjechał m.in. Emmanuel Macron, prezydent Francji (w środku).
AFP
Odbywająca się w Bonn konferencja klimatyczna ONZ kieruje oczy świata na Niemcy. Tamtejsza transformacja przestaje być uznawana za wzorcową.
– Antynuklearne Energiewende uzależniło długofalowo ten kraj od węgla – przekonują ekolodzy z organizacji Energia dla Ludzkości. Wskazują, że Niemcy, organizator tegorocznego szczytu w Bonn (COP23), w sposób najbardziej zauważalny naruszają politykę klimatyczną w Europie. Argumenty za tym przemawiające to głównie wzrost produkcji energii z węgla (kamiennego i brunatnego), a tym samym zwiększanie emisji dwutlenku węgla do atmosfery. To sprawia, że nasi zachodni sąsiedzi są dziś największym emitentem na Starym Kontynencie, odpowiedzialnym za 18,3 proc. emisji gazów cieplarnianych w Unii. – Niemcy nie zasługują na miano lidera polityki klimatycznej. Zwłaszcza że mogą nie wypełnić celów redukcji emisji CO2 do 2020 r. Nie ma też przesłanek, że będzie lepiej w przyszłości – przekonują ekolodzy. Pod względem tempa redukcji emisji Niemcy zajmują 14. miejsce na 23 analizowane kraje. Ale poprzez eksport energii wytwarzanej z paliw kopalnych, zwiększa się intensywność emisji w kons...
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL