Energianews

Tańszy prąd jednym kliknięciem

Fotorzepa/Marta Bogacz
Orange Polska obsługuje jedną piątą abonentów energii elektrycznej, którzy zmienili sprzedawcę. Liczy na więcej.

W ciągu dziesięciu lat w Polsce ze zmiany sprzedawcy energii skorzystało ok. 500 tys. gospodarstw domowych. Stanowią one – mówią dane Urzędu Regulacji Energetyki – 3,5 proc. wszystkich klientów indywidualnych firm energetycznych w kraju. A mogłoby być tak, jak na rynku telekomunikacyjnym.

Trudniej niż w komórkach

– Liberalizacja rynku energii elektrycznej postępuje zbyt wolno, czego przykładem jest skomplikowany i nieracjonalnie długi proces zmiany sprzedawcy, wynikający po części z uregulowań prawnych. Trwa on kilka tygodni mocno angażując klienta, który chce zmienić operatora. To z kolei powoduje niechęć do tego typu zmian i utrudnia sprzedawcom alternatywnym zwiększanie udziałów w rynku – mówi Paweł Bakun, dyrektor Orange Energia.

W ocenie operatorów alternatywnych Urząd Regulacji Energetyki (URE) nie wykazuje dostatecznej determinacji, by wpłynąć na istotne skrócenie tego procesu czy zmobilizować spółki dystrybucji energii do szybkiego zakończenia prac nad Centralnym Systemem Wymiany Informacji dla całego rynku.

Zdaniem dyrektora Orange Energia to właśnie z tych powodów rynek energetyczny jest trudniejszy niż komórkowy, którego otwarcie nastąpiło wiele lat temu.

Bakun ocenia, że nie ma żadnych technologicznych przeszkód, by procedura zmiany sprzedawcy prądu –podobnie jak na rynku telekomunikacyjnym – trwała jeden dzień. Postulatem operatora jest, aby większość danych identyfikujących klienta bez problemu mogli wymieniać między sobą zainteresowani operatorzy.

– Kolejnym powodem jest niska świadomość konsumentów na temat tego, że mogą zmienić sprzedawcę, i co taka zmiana im daje. Brakuje też wiedzy, że taki proces nie wiąże się z żadną ingerencją w infrastrukturę, nikt nie przepina kabli czy nie wymienia licznika prądu. Wreszcie trudność wynika też z innego rodzaju klientów na obu rynkach – diagnozuje Paweł Bakun.

W przypadku operatorów telekomunikacyjnych możliwość przenoszenia numerów była odpowiedzią na oczekiwania młodych, świadomych i nie bojących się zmian klientów. Tymczasem zmiana dostawcy prądu to często kwestia decyzji osób zdecydowanie starszych i mniej skłonnych do zmian.

Z kolei URE podaje, że obserwuje negatywne aspekty rozwoju rynku detalicznego. W 2016 r., jak i w latach poprzednich, do URE docierały sygnały ? głównie od odbiorców w gospodarstwach domowych – „dotyczące stosowania przez niektórych sprzedawców agresywnej polityki marketingowo-sprzedażowej podczas prezentacji oferty i zawierania nowych umów sprzedaży". Z kolei – diagnozuje URE – spadek liczby firm, które zmieniły sprzedawcę prądu w 2016 r., to efekt „pewnego poziomu nasycenia".

Liczy się nie tylko cena

Za pośrednictwem Orange Polska z energii elektrycznej korzysta obecnie 105 tys. klientów. Grono to powiększyło się wraz z przejęciem części biznesu operatora telewizji kablowej Multimedia Polska.

Znakomita ich większość to osoby indywidualne (95 proc.). A to oznacza, że do telekomu należy 20 proc. rynku alternatywnych sprzedawców energii dla tej grupy.

Ważnym elementem w grze o nabywców prądu jest polityka cenowa. Ale nie tylko. Liczy się też przyjazność procedur.

Aby ułatwić zmianę sprzedawcy prądu, telekom jako jedyny na rynku oferuje możliwość przeprowadzenia procesu w internecie, bez konieczności wychodzenia z domu i podpisywania dokumentów w salonie sprzedaży czy poprzez kuriera. Wszystko dzieje się poprzez specjalną stronę internetową Prąd na Klik.

– To oczywiście nie skróci czasu przełączenia klienta do Orange, który jest od nas niezależny, ale zdecydowanie go ułatwia, ponieważ Orange załatwia wszystkie kwestie formalne za klienta – mówi Paweł Bakun.

Inne ułatwienia, które wprowadził telekom z myślą o wygodzie klientów, to wysyłka SMS-ów z kwotą do zapłaty za prąd w danym miesiącu czy możliwość samodzielnego informowania o miesięcznym zużyciu prądu przez aplikację dostępną na portalu orange.pl.

Telekom chwali się też, że osoby przyzwyczajone do bezpośredniej obsługi mogą skorzystać z sieci salonów sprzedaży Orange, nieporównywalnie większej niż na rynku energetycznym, lub specjalnej infolinii obsługującej wyłącznie kwestie energii elektrycznej.

Ile jednak można zaoszczędzić, zmieniając sprzedawcę prądu? – W praktyce to zależy od poziomu zużycia prądu, obecnej taryfy i lokalizacji gospodarstwa domowego. Jednak przy zużyciu 2,2 MWh w ciągu roku, co odpowiada zużyciu prądu przez statystyczne gospodarstwo domowe, przechodząc do Orange może ono zaoszczędzić w skali dwóch lat nawet powyżej 20 proc. kosztów zużytego prądu – szacuje Bakun.

– Dla osób podpisujących z Orange umowę na prąd mamy atrakcyjne rabaty. Na przykład przez pierwsze trzy miesiące trwania umowy klienci nie płacą za zużyty prąd. Jeśli jednocześnie są klientami usług telekomunikacyjnych – nie uiszczają opłaty aktywacyjnej i miesięcznej za prąd – wylicza dyrektor.

Zapowiada, że wkrótce klient podpisujący umowę na energię będzie mógł wybrać rabat 150 zł na spłatę rat za swój smartfon czy telefon.

To wszystko wpisuje się w odnowioną we wrześniu strategię Orange Polska, która zakłada sprzedaż różnych usług abonamentowych w pakietach przy wykorzystaniu zjawiska konwergencji (przenikanie się) technologii operatora sieci stacjonarnej i mobilnej.

Materiał powstał przy współpracy z Orange Polska

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL