Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Polska dyskutuje z Brukselš o rynku mocy

Bloomberg
Projekt ustawy o rynku mocy ma szansę wrócić na agendę sejmowš za miesišc – ustaliła „Rzeczpospolita".

Projektowany przez Ministerstwo Energii mechanizm wsparcia dla producentów energii musi poczekać na pierwsze czytanie. W czwartek niespodziewanie punkt ten spadł z porzšdku pištkowych obrad Sejmu.

Dyskusje z Brukselš

– Pierwsze czytanie ustawy o rynku mocy zostało przesunięte w czasie ze względu na potrzebę dodatkowych uzgodnień z Komisjš Europejskš – tłumaczy Ministerstwo Energii. Resort nie odpowiedział jednak na nasze szczegółowe pytania o to, jakich kwestii dotyczš rozmowy z KE.

Ze Ÿródeł zbliżonych do ministerstwa wynika jednak, że resort ma nadzieje na szybkie konsultacje z Brukselš. Trwajšca procedura prenotyfikacji służy właœnie temu, by przyjęta w Polsce ustawa miała szansš na akceptację (notyfikację) przez KE.

– Projekt może wrócić do Sejmu już za miesišc – mówi nasz rozmówca.

Z kolei w Brukseli słychać, że do uzgodnienia pozostały jedynie kwestie techniczne.

– Z dużych tematów do ustalenia jest jeszcze podział na koszyki technologiczne w przyszłych aukcjach rynku mocy. Komisja w ogóle ich nie chce, by mechanizm promował najefektywniejsze kosztowo technologie. Chce też preferencji dla Ÿródeł niskoemisyjnych – tłumaczy osoba znajšca kulisy rozmów polsko-unijnych. – Polska obstaje przy pozostawieniu koszyków, żeby podział pieniędzy między istniejšce i nowe Ÿródła był pod większš kontrolš.

Konieczny miks

– Bruksela postrzega kwestie dotyczšce rynków mocy w sposób bardzo holistyczny. Jeœli zgadza się na taki mechanizm, to oczekuje przedstawienia przez państwo oczekiwanego w przyszłoœci miksu energetycznego. A u nas nadal nie ma nowej polityki energetycznej – argumentuje dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk, ekspert ds. polityki energetycznej i międzynarodowych stosunków gospodarczych w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

Dlatego w jej ocenie dyskusje z KE dotyczšce kształtu wsparcia dla wytwórców mogš się przecišgnšć.

– Bruksela co prawda wydała ogólne wytyczne, że taki mechanizm powinien gwarantować neutralnoœć wszystkim technologiom wytwarzania i dawać miejsce dla strony zarzšdzania popytem, mocy transgranicznych, ale w przypadku każdego z państw rozmowy sš indywidualne – tłumaczy eksperta PISM.

I przypomina, że te dotyczšce polskiego rynku mocy trwajš od dwóch lat. Ale Francji wypracowanie kompromisu zajęło cztery lata, a Wielkiej Brytanii jeszcze dłużej.

Na brak energetycznego miksu w długiej perspektywie zwracajš uwagę także inni.

Zdaniem Joanny Maćkowiak-Pandery, prezes Forum Energii, jedynie pokazanie długoterminowego i strategicznego celu, do jakiego ma doprowadzić wsparcie w ramach rynku mocy, umożliwi Polsce wypracowanie kompromisu w Brukseli. Według niej takim celem jest dywersyfikacja miksu energetycznego.

– Jeœli nie dojdzie do transformacji, przesuniemy jedynie problemy o kolejnš dekadę – dodaje Maćkowiak-Pandera.

Dłuższa perspektywa

Resort energii nie kwapi się jednak, by szybko pokazać nowš politykę energetycznš, zwłaszcza w wymaganej przez Brukselę perspektywie 2050 r.

Resort myœli raczej o horyzoncie 2040 r. Zdaniem częœci ekspertów obawia się reakcji œrodowiska górniczego. Bo musiałby wprost przyznać, że wczeœniejsze zapewnienia o dominujšcej roli czarnego paliwa w połowie wieku sš niemożliwe do spełnienia.

Już teraz przedstawiciele ME na miękko wycofujš się ze składanych deklaracji. Minister energii Krzysztof Tchórzewski powtórzył w czwartkowym „Goœciu Wiadomoœci", że konieczna jest zeroemisyjna energetyka jšdrowa. Kilka dni wczeœniej, podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy, wyznaczył zaœ kres dla nowych inwestycji w duże moce węglowe. Ostatnim takim blokiem ma być Ostrołęka.

– W polskim interesie jest jak najszybsze notyfikowanie rynku mocy – podkreœla ekspertka PISM. – Skoro mechanizm mocowy w Polsce ma stymulować nowe inwestycje, to wydłużenie okresu przejœciowego nawet do 15 lat jest zasadne – dodaje Gawlikowska-Fyk. W Brukseli rzeczywiœcie rozmawia się o wydłużeniu tej perspektywy z 5 do 15 lat.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL