Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Wojna z wiatrakami

123RF
Kolejny koncern wypowiada umowy producentom zielonej energii. Spór dotyczy miliardów.

Gdańska Energa ogłosiła w poniedziałek, że uznaje za nieważne wszystkie długoterminowe umowy należšcej do niej spółki obrotu na kupno tzw. zielonych certyfikatów od producentów energii wiatrowej. Ich sprzedaż poprawia farmom wiatrowym rentownoœć i jest rekompensatš za wyższe koszty wytworzenia energii oraz inwestycje. Sęk w tym, że ich ceny ostatnio mocno spadły, więc Energa uznała, że stare umowy sš nieopłacalne.

W tej grze chodzi o duże pienišdze. I to nie tylko o 2,1 mld zł, jakie dzięki unieważnieniu umów zaoszczędzi Energa. W planach jest także próba odzyskania wydatków już poniesionych – ustaliła „Rzeczpospolita" w Ÿródłach zbliżonych do sprawy. – To kwota siegajšca miliarda złotych – mówi osoba znajšca kulisy. Pytani o komentarz przedstawiciele pomorskiej spółki nie odpowiedzieli na pytania, odesłali na wtorkowš konferencję prasowš.

Chętniej rozmawiajš natomiast firmy, które na decyzji Energi stracš. – Czeka nas okres batalii sšdowych, których efekty trudno przewidzieć. Nawet jeœli sšdy uznajš racje inwestorów, to i tak wyroki nie muszš być wykonane. Już to jest fatalnš diagnozš dla rozwoju biznesu w Polsce – komentuje Tomasz Podgajniak, prezes grupy Enerco, która ze spółkš zależnš gdańskiej grupy miała cztery umowy na zielone certyfikaty.

Ruch Energi to kolejne uderzenie w inwestorów rozwijajšcych zielone elektrownie. Zaczęło się od zależnej od Tauronu spółki Polska Energia – Pierwsza Kompania Handlowa, która wypowiedziała kontrakty kilku inwestorom farm wiatrowych, a następnie próbowała postawić się w stan likwidacji (na co nie pozwolił sšd). Amerykańskie Invenergy, które budowało farmy w konsorcjum z polskim Enerco, pozywa teraz Tauron na łšcznš kwotę 1,2 mld zł. Katowicka grupa uznaje to za nieskuteczne, bo umowy zawierała jej spółka córka. Œladem Tauronu poszła Enea. Rykoszetem dostała PGE. Decyzja Energi oznacza dla lidera rynku koniec umów dla kilku jego farm na Pomorzu.

– Z Tauronem batalia trwa już od czterech lat. Działania Energi to kolejna odsłona wojny, której celem jest przejęcie za bezcen aktywów (OZE – red.) – uważa Tomasz Podgajniak.

Jego zdaniem z walki z wiatrakami nikt nie wyjdzie wygrany. – Wiarygodnoœć finansowa spółek zrywajšcych dobrowolnie zawierane umowy czy uznajšcych ich nieważnoœć będzie nic niewarta. Skończš się tanie i szybkie pienišdze na inwestycje dla dużej energetyki – ocenia Podgajniak.

Energa uważa, że umowy na zielone certyfikaty sš nieważne, bo zawarto je bez przetargu. Dla gdańskiego koncernu koronnym argumentem ma być majowy wyrok NSA, który nakazuje nabywcom energii stosowanie się do prawa zamówień publicznych, a więc ogłaszanie przetargów.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL