Węgiel przyjaźni płynie na Ukrainę

aktualizacja: 22.08.2017, 12:39
Foto: Bloomberg

Z USA wypłynął pierwszy drobnicowiec z węglem dla Ukrainy. Kijów zapłaci wraz z kosztami transportu - 113 dolarów za tonę .

REDAKCJA POLECA

O wypłynięciu dziś (22.08) statku z portu w Baltimore poinformowała ambasada Ukrainy w USA. Dostawa odbywa się zgodnie z podpisaną 20 czerwca umową między ukraińskim Centroenergo a amerykańskim XCoal Energy&Resources.

Kontrakt opiewa na dostawę 700 tys. ton amerykańskiego antracytu. Pierwsza partia wyniesie 85 tys. ton i przypłynie do Odessy na początku września; druga, która do portu w Odessie dotrze w końcu września - 125 tys. ton. Kolejne statki będą przypływały na Ukrainę po 1-2 w miesiącu do końca roku.

Kijów chce kupić ok. 2 mln ton amerykańskiego surowca, którego na Ukrainie brak od czasu zajęcia Donbasu, przez rosyjskich separatystów. Cały kupiony w USA węgiel trafi do jednej elektrociepłowni - Trypolskiej (23 bloki energetyczne o mocy od 175 MW do 800 MW, moc łączna to 7,55 GW). Pozwoli to na bezawaryjną pracę siłowni w sezonie 2017/2018.

W 2016 r Ukraina zużyła 4,6 mln ton węgla, z którego 2,2 mln ton stanowiły deficytowe klasy - A (antracyt) i T (chudy). Amerykańskie dostawy ucinają sieć korupcyjnych powiązań w ukraińskiej branży węglowej. Umożliwiają też całkowitą rezygnację z zakupów w Rosji - największego eksportera węgla na europejski rynek.

W marcu 2016 r Komisji ds. energetyki i usług komunalnych zmieniła zasady zakupu węgla, który państwo nabywa dla krajowych elektrociepłowni. Wprowadziła tzw. Rotterdamską formułę zakupu. Węgiel ukraiński kupowany był po cenie giełdy surowcowej w Rotterdamie. Do ceny dodawany był koszt przeładunku w porcie i transportu ukraińskiego węgla na Ukrainę. W rzeczywistości surowiec nie opuszczał kraju. Wskutek importu węgla po zawyżonych kilka razy cenach, krajowa energetyka znalazł się na krawędzi blackoutu.

Po przyjęciu rotterdamskiej formuły nagłe w dobra obrósł przewodniczący komisji, która zasady uchwaliła oraz jego bezrobotna partnerka. Ukraińskim monopolistą w dostawach węgla dla energetyki jest DTEK węglowo-energetyczny koncernu Rinata Achmetowa. Według byłego członka komisji energetyki, Achmetow miał zyskać na nowej formule w sumie ok. 10 mld hrywien (1,5 mld zł). Podniósł cenę węgla dla elektrowni stosując formułę Roterdam+, a sprowadzać go miał nie z Rotterdamu, ale z Donbasu.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

POLECAMY

KOMENTARZE