Więcej gazu z Rosji

aktualizacja: 21.08.2017, 06:51
Foto: materiały prasowe

W 2018 roku na gazowy rynek Unii wchodzi z LNG prywatny Novatek.

REDAKCJA POLECA
12.09.2017
Ropa będzie tania dzięki Ameryce
30.08.2017
Naimski: mamy pozytywny plan ws. gazu
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?
Do końca roku rozpocznie pracę pierwsza część wielkich rosyjskich zakładów skraplania gazu na Półwyspie Jamalskim. Jamał LNG to projekt prywatnego Novateku z francuskim Totalem oraz chińskimi CNPC i Silk Road Found (państwowy fundusz chiński). Dzięki wsparciu Kremla sankcje nie spowolniły inwestycji szacowanej na 26 mld dol.
Jamał LNG ma produkować ok. 16 mln t gazu skroplonego rocznie. Na początek będzie to odpowiednik 5,5 mld m sześc. gazu, czyli tyle, ile kupują dziś od Gazpromu republiki nadbałtyckie. Fabryka ma osiągnąć pełną moc do końca 2019 r.
Novatek kierowany przez najbogatszego Rosjanina Leonida Michelsona od 2018 r. będzie sprzedawał swój LNG w Unii. Na początku w Hiszpanii. Koncern podpisał 25-letnią umowę z hiszpańskim Gas Natural Fenosa. Rocznie ma dostarczać 2,5 mln ton LNG. Dziś Hiszpanie importują gaz rurociągiem z Algierii, a LNG kupują w Nigerii, Katarze, Algierii i USA.
– Hiszpania jest największym importerem gazu skroplonego z USA w Europie. Dostawy LNG z Rosji mogą wyprzeć amerykański gaz z tego rynku – uważa Andriej Karabianc, dziennikarz, ekspert rynku ropy i gazu agencji Prime. Głównym atutem rosyjskiego LNG ma być jego cena.
Według danych amerykańskiego eksportera gazu, Cheniere, z terminalu Sabine Pass 130 gazowców transportuje LNG do 23 krajów. W Unii odbiorcami są Hiszpania, Portugalia, Włochy, Malta, Holandia i Polska. W eksporcie gazu z USA Europa stanowi rynek najmniejszy – trafia tu 13 proc. eksportu (najwięcej do Ameryki Łacińskiej – 44 proc.).
To się jednak też może szybko zmienić, bo Bruksela szuka nowych dostawców, a kraje inwestują w terminale. Obecnie jest ich 29, a sześć się buduje. Polska jest na czele państw najbardziej zainteresowanych zmniejszeniem udziału gazu z Rosji na rynku unijnym. Mamy kontrakty na gaz z Kataru i USA. Pierwszy amerykański surowiec dotarł już do Świnoujścia. Do tego dochodzi gazociąg Baltic Pipe, który ma powstać między Polską a Danią.
Rosjanie też inwestują, bo znają sytuację w Unii. Zależność od importu będzie tu rosnąć. W ub.r. według Eurostatu 30 proc. potrzebnego Unii gazu (średnio rocznie UE, wliczając W. Brytanię, zużywa ok. 500 mld m sześc.) zapewniało wydobycie własne. Jednak ono maleje. Holandia ogranicza produkcję na największym złożu Europy, Groningen, które jest na wyczerpaniu. Dużo mniej gazu wydobywają z Morza Północnego W. Brytania i Norwegia.
Z myślą o rynku UE Novatek został właścicielem 51 proc. akcji w projekcie Kriogaz-Wysock, czyli w budowanym w obwodzie leningradzkim zakładzie LNG o mocy 660 tys. ton rocznie i terminalu eksportowym na brzegu Zatoki Fińskiej. Michelson zapowiedział też inwestycję w drugą fabrykę LNG na dalekiej rosyjskiej północy – Arktik LNG-2 (szacunkowy koszt to 19 mld dol.).
– Akcja rodzi reakcję, dlatego wobec ruchów USA możemy zauważyć odpowiedź strony rosyjskiej. Jest to naturalne – ocenia dla „Rzeczpospolitej" Piotr Kasprzak, prezes Hermes Energy Group.
– Zintensyfikowanie sprzedaży LNG przez Novatek na rynki europejskie będzie stanowić realną konkurencję wobec planów eksportu surowca na te rynki przez USA. Mimo wzrostu ilości dostępnego na rynku LNG zwiększy się też koncentracja dostaw z Rosji, co przełoży się na ceny. Novatek – jak i Gazprom – jest spółką rosyjską, w związku z tym analizując ich działania z przeszłości, możemy śmiało twierdzić, że w zakresie sprzedaży LNG do Europy Rosja będzie dążyć do dominacji na rynku, co może stanowić zagrożenie.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

POLECAMY

KOMENTARZE