Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Energa woli własny węgiel

Bloomberg
Od kiedy spółka stała się udziałowcem PGG, zwiększyła dostawy czarnego paliwa ze Œlšska.

Kiedy kontrolowane przez Skarb Państwa spółki energetyczne wykładały kolejne miliardy złotych na ratowanie œlšskich kopalń, wiadomo było, że zmienia się układ sił wœród producentów węgla. Efekty już sš widoczne. Należšca do Energi Elektrownia Ostrołęka zwiększyła w tym roku dostawy surowca z Polskiej Grupy Górniczej (PGG), a zmniejszyła zakupy w zlokalizowanej znacznie bliżej Bogdance. Także w przypadku planowanego nowego bloku w Ostrołęce postawiła na surowiec z PGG, z którš już zawarła wieloletni kontrakt. Tymczasem koszty transportu paliwa do Ostrołęki ze Œlšska sš wyższe niż z podlubelskiej kopalni. Energa kontroluje obecnie 16 proc. kapitału PGG.

Zgodnie z planem

– Zwiększenie iloœci dostaw z PGG było wynikiem normalnych przyczyn rynkowych, albowiem Bogdanka wraz z jeszcze jednym oferentem – Jastrzębskš Spółkš Węglowš – była w stanie zaspokoić niewiele ponad 50 proc. zapotrzebowania elektrowni w Ostrołęce – wyjaœnia Adam Kasprzyk, rzecznik Energi.

Okazuje się, że Bogdanka w przetargu na dostawy węgla do Elektrowni Ostrołęka złożyła ofertę na około 1/4 potrzeb Energi. Cały zaproponowany przez podlubelskš kopalnię wolumen został zamówiony. – Aktualnie dostawy do Ostrołęki sš zgodnie z naszymi planami niższe, ale nie stanowi to dla nas żadnego problemu. Zapotrzebowanie na nasz surowiec jest duże i nie widzę zagrożenia, żebyœmy nie zrealizowali tegorocznego planu sprzedaży – podkreœlił w ostatniej rozmowie z „Rzeczpospolitš" Krzysztof Szlaga, prezes Lubelskiego Węgla Bogdanka.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że gdy na gruzach Kompanii Węglowej tworzyła się PGG, z resortu energii do Bogdanki (należšcej do grupy Enea, kontrolowanej przez Skarb Państwa) płynšł przekaz, by nie zwiększała ona wydobycia. W ten sposób na rynku miało się znaleŸć miejsce dla węgla piętrzšcego się wówczas na zwałach œlšskich kopalń. Dziœ jednak sytuacja zmieniła się diametralnie. Ceny węgla na œwiatowych rynkach poszybowały w górę, a PGG ma poważne problemy z wykonaniem planu wydobycia.

Energa nie ujawnia, w jakim stopniu zmieniš się koszty zakupu węgla w zwišzku ze zwiększeniem dostaw z PGG. – Można jednak przypuszczać, że Energa będzie płaciła więcej za surowiec z PGG niż z usytuowanej bliżej Bogdanki, z uwagi na wyższe koszty transportu ze Œlšska – szacuje Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

Własne Ÿródła

Analityków nowy rozkład sił na rynku wcale nie dziwi. – Zmiany kapitałowe, jakie nastšpiły w ostatnim czasie na polskim rynku, spowodowały, że spółki energetyczne mogš dziœ zabezpieczyć sobie dużš częœć dostaw węgla z własnych Ÿródeł. Dotyczy to także Energi, która ma teraz udziały w PGG, i nie powinno dziwić, że zwiększa ona zamówienia właœnie ze Œlšska – wyjaœnia Puchalski. Przypomina, że podlubelska spółka musi zaspokoić rosnšce potrzeby swojego właœciciela, czyli Enei. – Bogdanka ma przecież ograniczone możliwoœci produkcyjne, a za chwilę uruchomi dostawy do nowego bloku Enei w Kozienicach. Węgla dla pozostałych klientów zostanie jej już niewiele – kwituje analityk DM BZ WBK.

Bogdanka deklaruje jednoczeœnie, że chce utrzymać œredniorocznš produkcję na poziomie około 9,2 mln ton rocznie do 2030 r. i nie będzie inwestować w zwiększanie produkcji, tylko w wydłużenie czasu życia kopalni. Liczy przy tym, że jej także uda się zdobyć kontrakt na dostawy węgla do nowego bloku w Ostrołęce.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL