Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Mało chętnych na przesył gazu przez Baltic Pipe

Bloomberg
Spoœród zapytanych przez nas spółek tylko PGNiG wyraziło zainteresowanie importem z Norwegii.

Popyt na przesył gazu z Morza Północnego przez Danię i Bałtyk do Polski jest wystarczajšcy, aby realizować projekt budowy gazocišgu Baltic Pipe w ramach szybkiej œcieżki – podał Gaz-System. Taki wniosek płynie z deklaracji złożonych przez firmy zainteresowane importem surowca podczas zakończonej właœnie pierwszej fazy tzw. procedury open season. Operator nie ujawnia jednak, ile firm złożyło wnioski ani na jaki łšczny wolumen.

Spoœród kilkunastu firm, które zapytała „Rzeczpospolita" i które pełniš istotnš rolę na krajowym rynku gazu, tylko PGNiG potwierdziło chęć importu surowca przez Baltic Pipe. Koncern nie ujawnia, jakie moce chce zarezerwować. Ma je podać po zakończeniu drugiej fazy open season. Wczeœniej PGNiG deklarowało, że chciałoby sprowadzać z Norwegii 8–9 mld m szeœc. gazu. Koncern zamierza przesyłać zarówno surowiec z własnych złóż, jak i nabywany od innych firm.

Chęć zgłoszenia oferty na przepustowoœć Baltic Pipe wyrażał kiedyœ HEG. Dziœ nie widzi jednak żadnego powodu, aby brać udział w open season ze względu na zatwierdzonš w ostatnich tygodniach nowelizację ustawy o zapasach, która powoduje, że import jest dla firmy nieopłacalny. – Przypomnę, że nasze zaangażowanie w projekt o terminie realizacji za 5 lat uzależnialiœmy od poziomu stabilnoœci zasad funkcjonowania rynku gazu w Polsce, w szczególnoœci w zgodzie z regulacjami europejskimi. Nowe regulacje znacznie obniżajš ten poziom – i co więcej – nie respektujš prawa wspólnotowego – mówi Piotr Kasprzak, prezes HEG.

Bariery prawne

Chęć transportu gazu nowym połšczeniem wyrażała kilka miesięcy temu Grupa Lotos. – Jeżeli pojawi się możliwoœć przesyłu tego surowca z naszych złóż w Norwegii, to jak najbardziej chcielibyœmy skorzystać z takiej możliwoœci, tym bardziej że około 75 proc. naszego obecnego wydobycia w Norwegii to właœnie gaz – mówił w lutowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" Marcin Jastrzębski, prezes koncernu. Dziœ jednak spółka odmawia odpowiedzi, czy wzięła udział w open season na Baltic Pipe.

Rezerwacjš mocy nie sš zainteresowane grupy energetyczne, takie jak PGE, Tauron i Enea. Potrzeby wzięcia udziału w procedurze open season nie widzš duże grupy przesyłowe na czele z PKN Orlen, KGHM i Boryszewem. – Z uwagi na relacje kontraktowe z PGNiG, PKN Orlen nie wzišł w niej udziału – informuje biuro prasowe spółki. Boryszew idzie jeszcze dalej i podjšł decyzję o trwałym zaprzestaniu przywozu gazu z zagranicy. Wszystko za sprawš nowych przepisów o zapasach.

Na import z Norwegii nie zdecydowały się też firmy wchodzšce w skład dużych zagranicznych koncernów. – Ocena ekonomiczna nie daje szans na wygenerowanie pozytywnego efektu ekonomicznego dla naszych odbiorców oraz dla rozwoju spółki w przyszłych latach. Ostatnio wprowadzone regulacje dotyczšce obowišzku magazynowania rezerw gazu w praktyce wykluczajš możliwoœć sprowadzania przez alternatywnych sprzedawców gazu z zagranicy – twierdzi Ireneusz Sawicki, członek zarzšdu Handen.

W innogy powodami sš m.in. restrykcyjne regulacje dotyczšce importu oraz ryzyko, że importowanym gazem grupa nie będzie mogła handlować na konkurencyjnych warunkach.

Hub pod znakiem zapytania

To oznacza, że oddala się szansa zbudowania w Polsce centrum handlu gazem na Europę Œrodkowo-Wschodniš. – Aby hub gazowy w Polsce miał jakikolwiek sens, musi być różnorodnoœć Ÿródeł i kierunków dostaw. Obecnie obowišzujšce przepisy, zwłaszcza o zapasach, powodujš, że dla ogółu firm import przestaje być opłacalny – mówi dr Robert Zajdler, Zajdler Energy Lawyers & Consultants. W jego ocenie import istotnych iloœci błękitnego paliwa jedynie przez grupę PGNiG nie przyczyni się do powstania hubu gazowego. Wskazuje, że dziœ ceny gazu na Towarowej Giełdzie Energii sš o 7–11 proc. wyższe niż w Niemczech, co utrudnia rozwój rynku, na którym powinno być nie tylko wielu odbiorców, ale i dostawców.

5 wrzeœnia ruszy druga, wišżšca faza procedury open season. W jej ramach ma dojœć do zawarcia umów na transport błękitnego paliwa nowym połšczeniem przez 15 lat. Gazocišg ma powstać do 2022 r. i mieć 10 mld m szeœc. rocznej przepustowoœci.

Cztery Ÿródła dostaw

Jednym z celów budowy gazocišgu Baltic Pipe jest dywersyfikacja dostaw gazu do Polski. Dzięki niemu mamy mieć możliwoœć sprowadzania surowca ze złóż norweskich. Dziœ zdecydowana większoœć dostępnego na naszym rynku gazu to surowiec rosyjski. Na stałym poziomie od lat jest wydobycie krajowe. Wreszcie rok temu, wraz z uruchamianiem terminalu LNG w Œwinoujœciu, pojawiła się możliwoœć sprowadzania skroplonego paliwa drogš morskš. Do Polski przypłynęły już statki z Kataru, Norwegii oraz USA. Docelowo rzšd chce, abyœmy mieli możliwoœć zapewnienia sobie całoœci dostaw gazu z innego kierunku niż rosyjski. Kontrakt z Gazpromem obowišzuje do końca 2022 r.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL