Atom: Technologia w zamian za offset

aktualizacja: 17.07.2017, 19:21
Foto: Bloomberg

Jednym z warunków w przetargu na dostawę technologii do budowy polskiej elektrowni atomowej może być umowa offsetowa – dowiedzieliśmy się w źródłach zbliżonych do Ministerstwa Energii.

REDAKCJA POLECA
18.07.2017
Może nam brakować prądu już w 2022 roku
kariera
Millenialsi - czego oczekują od pracodawcy?
Kolejne kraje zainteresowane udziałem w tym gigantycznym projekcie infrastrukturalnym są sondowane przez resort pod kątem ewentualnej wartości takiej umowy.
Jak ustaliliśmy, najwięcej są skłonni zaoferować Chińczycy, którzy w ramach umowy offsetowej mogliby przetransferować do Polski pieniądze na inwestycje związane z fotowoltaiką (nie chodzi przy tym tylko o rozwijanie projektów farm słonecznych, ale też o potencjalną budowę fabrykę paneli), elektroenergetyką (np. inteligentnymi sieciami) czy budową domów.
O możliwościach w tym zakresie miał rozmawiać wiceminister energii Andrzej Piotrowski podczas ubiegłotygodniowej wizyty w Państwie Środka. Sam resort poinformował jedynie o podpisaniu porozumienia o współpracy w zakresie pokojowego wykorzystania energii jądrowej – podobne mamy już z Japonią i Koreą Południową. Z kolei „Puls Biznesu" napisał o tym, że zamiast dwóch dużych bloków mogą powstać trzy mniejsze sfinansowane z pieniędzy polskich firm.
– Technologię faktycznie chcemy kupić, ale jednym z warunków jest jak największa umowa offsetowa – twierdzi źródło zbliżone do Ministerstwa Energii.
W odpowiedzi na nasze pytanie dotyczące takiego możliwego warunku w przetargu resort odpowiedział, że trwają prace nad założeniami dotyczącymi wyboru dostawcy technologii dla elektrowni jądrowej w Polsce. – W takim przetargu na dostawę technologii Ministerstwo Energii oczekuje, że udział polskiego przemysłu, przy budowie elektrowni jądrowej w naszym kraju, będzie na możliwie wysokim poziomie – podkreślają osoby z ME.
Jednak eksperci bezpośrednio zaangażowani w rozwój polsko-chińskich stosunków gospodarczych nie wierzą w to, by technologię atomową Polska zdecydowała się kupić właśnie w Pekinie. – To byłby trudny do sfinalizowania temat. Jest opór w polskim rządzie i jeśli będziemy kupować technologię jądrową w zakresie wytwarzania energii, to raczej od państwa, z którym wiąże nas sojusz – mówi jeden z rozmówców, wskazując na NATO.
Z kolei źródło związane z chińskim bankiem zauważa, że przedstawiciele Państwa Środka choć dążą do ekspansji swoich technologii, to jednak umieją też twardo się targować.
– Jeśli umowa offsetowa wchodziłaby w grę, to raczej na warunkach nie lepszych niż oferują inni gracze – zaznacza.
Budową polskich elektrowni jądrowych zainteresowanych jest pięć firm: Westinghouse, amerykańsko-japońska GE Hitachi, kanadyjski SNC – Lavalin Nuclear, Arevy i EDF oraz koreański KEPCO.
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

POLECAMY

KOMENTARZE