#RZECZoBIZNESIE: Piotr Kasprzak: Ceny gazu w Polsce mogą wzrosnąć

aktualizacja: 29.05.2017, 13:39
Foto: tv.rp.pl

„Kuchenkowicze" mają bardzo niską świadomości możliwości zmiany sprzedawcy gazu i korzyści z tego płynących – mówi Piotr Kasprzak, prezes firmy Hermes Energy Group, gość programu Marcina Piaseckiego.

REDAKCJA POLECA

Gość wyjaśnił, że Hermes Energy Group jest polską spółką, która działa na rynku gazu ziemnego. - Obecnie obsługujemy kilka tysięcy odbiorców przemysłowych oraz kilka tysięcy odbiorców domowych – mówił Kasprzak.

Przyznał, że trudno być numerem 1 na rynku, gdzie mamy gracza zasiedziałego. - Jesteśmy numerem 1 wśród graczy niezależnych. Natomiast rynek jest zdominowany przez PGNiG. My jesteśmy na 2 pozycji – stwierdził.

Kasprzak zaznaczył, że Polska jest bezpieczna jeżeli chodzi o dostawy gazu ziemnego. - Gazprom dostarcza 70 proc. rocznego zapotrzebowania, mamy kilka mld własnego wydobycia, moce przesyłowe na granicy z Niemcami i Czechami, mamy terminal LNG. Źródeł i kierunków dostaw jest bardzo dużo. Od kryzysów z 2006 i 2009 r. wiele się zmieniło – ocenił.

Przypomniał, że z liberalizacją rynku gazu ziemnego w Polsce mamy do czynienia od 2014 r. - Rynek gazu to ok. 16 mld m3 zużywanych co roku. Mamy ok. 7 mln użytkowników gazu ziemnego w Polsce. Ponad 6,5 mln to odbiorcy domowi z których większość używa gazu do gotowania. Są to tzw. „kuchenkowicze". W tej grupie odbiorców mamy do czynienia z bardzo niską świadomości możliwości zmiany sprzedawcy i korzyści z tego płynących - mówił Kasprzak.

- Odbiorców przemysłowych mamy w Polsce kilkaset tysięcy. Oni wszyscy korzystają z dobrodziejstwa liberalizacji – dodał.

Kasprzak zaznaczył, że 2-3 lata temu głównym i decydującym czynnikiem zmiany sprzedawcy była cena. - Klient musiał zobaczyć oszczędności – mówił.

- Teraz klient poza ceną może decydować o momencie zakupu gazu, ma elastyczne formy płatności i indywidualną opiekę – dodał.

Przyznał, że odbiorcy przemysłowi są zadowoleni ze zmiany. - Nie wracają do grupy PGNiG, mimo wielu zachęt. Zostają przy podmiotach niezależnych i sprawiają, że ten rynek jest wysoce konkurencyjny – stwierdził.

Gość tłumaczył, że Hermes kupuje gaz przede wszystkim na Towarowej Giełdzie Energii. - Importujemy również z rynków zachodnich, głównie Niemiec – mówił.

Kasprzak prognozował, że ceny gazu powinny spadać w skali makroekonomicznej. - Jeżeli wszyscy będą walczyć o rynek europejski, to ceny gazu powinny spadać – mówił.

- W przypadku cen w Polsce trzeba pamiętać, że od 1 października wszyscy odbiorcy (poza „kuchenkowiczami) przestają być objęci regulacją, więc największy podmiot może podnieść ceny. Po drugie wchodzi regulacja w zakresie obowiązku magazynowania gazu ziemnego pochodzącego z importu, która może się przełożyć na ceny. Jest to trudny moment dla polskiego rynku gazu ziemnego i trochę krok w tył. Ustawa magazynowa w pewnym stopniu daje wsparcie dla PGNiG – dodał.

Gość zaznaczył, że jest bardzo dużo grup handlujących gazem w Polsce, więc nie będzie problemu, żeby ten rynek pozostał konkurencyjny. - Ceny jednak dla odbiorców w Polsce mogą wzrosnąć – prognozował.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

POLECAMY

KOMENTARZE