Energianews

Puławy wesprą polski węgiel

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Chemiczna spółka zmienia plany: miała być elektrociepłownia gazowa, będzie węglowa.

We wtorek poznamy plany inwestycyjne Puław, nawozowej spółki należącej do Grupy Azoty. Firma od lat analizuje możliwość budowy w Puławach kolejnej elektrociepłowni, dzięki której lokalne zakłady stałaby się niezależne energetycznie. Choć wcześniej Puławy zdecydowały się wybudować blok gazowy za 1,1 mld zł, to dziś zmieniają zdanie i chcą stawiać blok opalany węglem. Tym samym wpisują się w trend ratowania polskiego węgla przez spółki kontrolowane przez Skarb Państwa.

Węgiel lepszy, bo nasz

Projekt budowy siłowni przy puławskich zakładach azotowych rozważany jest od 2008 r. Puławy najpierw miały go realizować ze szwedzkim koncernem Vattenfall, a następnie z Polską Grupą Energetyczną. Oba partnerstwa nie doszły jednak do skutku. Ostatecznie w 2015 r. Puławy zdecydowały się samodzielnie wybudować elektrociepłownię gazową o mocy 400 MW. Jednak tuż przed zakończeniem przetargu na wybór generalnego wykonawcy spółka zakończyła postępowanie i poinformowała o przygotowaniach do budowy bloku węglowego.

To byłoby ważne wsparcie dla pobliskiej kopalni Bogdanka, należącej do koncernu Enea. Od dawna dostarcza ona węgiel do puławskich zakładów i ma największe szanse na uzyskanie kontraktu na dostawy do nowego bloku. W sytuacji gdy krajowe spółki energetyczne, w tym także Enea, zaangażowały się kapitałowo w ratowanie śląskich kopalń, zwiększenie dostaw do Puław pomogłoby Bogdance lepiej wykorzystać dostępne moce produkcyjne.

Dyskusja o tym, jakim paliwem powinna być opalana nowa siłownia w Puławach, toczy się od dawna. Z jednej strony chemiczna spółka i tak kupuje potężne ilości gazu, który wykorzystuje do produkcji nawozów. Przeciwnicy bloku gazowego zaznaczają jednak, że zwiększenie zakupów błękitnego paliwa mogłoby jeszcze mocniej uzależnić Azoty od rosyjskiego paliwa.

Miliardowe obroty
Rzeczpospolita

– Węgiel to surowiec, którego mamy w Polsce pod dostatkiem, więc zmiana paliwa przez Puławy wydaje się rozsądnym rozwiązaniem – uważa Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK. – Tym bardziej, że wątpliwy sukces budowanej właśnie elektrowni Stalowa Wola nie zachęca do inwestowania w bloki gazowe – dodaje Puchalski. Projekt w Stalowej Woli z ogromnymi problemami prowadzą wspólnie Tauron i Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

Będzie drożej

W ocenie Krystiana Brymory, analityka DM BDM, koszt realizacji bloku o mocy 400 MW w technologii węglowej byłby przynajmniej o 50 proc. wyższy od budowy bloku gazowego i wyniósłby około 1,7 mld zł. – Z drugiej strony deficyt mocy w puławskich zakładach sięga 180–190 MW, więc spółka nie potrzebuje tak dużego bloku. Poza tym koszty utrzymania siłowni węglowej są zdecydowanie niższe niż gazowej – wylicza Brymora. – Gdyby Azoty zdecydowała się na mały blok węglowy, byłoby to dobrze odebrane przez rynek – kwituje analityk.

Acron zmienia plany

– Zrestrukturyzowaliśmy nasz portfel inwestycyjny, koncentrując się na rozwoju organicznym – poinformował Alexander Popov, szef Rady Dyrektorów Acronu, drugiego pod względem liczby posiadanych akcji akcjonariusza Grupy Azoty. Z tego powodu rosyjska spółka nawozowa sprzedała udziały producenta soli potasowej Uralkali. – Zmniejszyliśmy też zaangażowanie w polskiej Grupie Azoty z 20 do 19,8 proc., w efekcie czego zakończyliśmy wycenę tych udziałów metodą praw własności i sklasyfikowaliśmy je jako aktywa dostępne do sprzedaży – stwierdził Popov.

Według analityków to może być tylko księgowy zapis, który nie musi oznaczać, że Acron wystawił już akcje Azotów na sprzedaż. Przyznają jednak, że trzymanie tak dużego pakietu akcji Azotów, wartego na rynku 1,36 mld zł, nie ma biznesowego sensu.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL