Początek końca gigantomanii

aktualizacja: 30.03.2017, 20:50

Polska musi postawić na mniejsze, elastyczne jednostki energetyczne zamiast potężnych bloków.

REDAKCJA POLECA
30.03.2017
Grupa Energa odnotowała 147 mln zł zysku netto w ub.r.
30.03.2017
Energa nie godzi się na płacenie podatku za farmy „po nowemu”
28.03.2017
Blisko 2 mld zł na poprawę sieci Tauronu w tym roku
28.03.2017
Zmiany zasad handlu uprawnieniami do emisji CO2 kosztowne dla polskiej energetyki
Kariera.pl
Menedżer nie musi być wiecznie lojalny wobec dawnej firmy
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Choć Polskie Sieci Elektroenergetyczne alarmują, że u progu kolejnej dekady zabraknie mocy do pokrycia krajowego zapotrzebowania na energię, to coraz częściej słychać, że na kolejne duże bloki węglowe nie ma już miejsca.

Paradoksalnie, te stwierdzenia się nie wykluczają. – Źródła konwencjonalne, funkcjonujące w sposób ciągły, pracują coraz mniej. Ta tendencja będzie się pogłębiać w miarę przyrostu zielonych elektrowni, ale też integracji z innymi systemami – tłumaczył Michał Kurtyka, wiceminister energii, na Forum Energii „Flex-E – Elastyczność w energetyce".

Chrzest bojowy

Polskie bloki nie są przystosowane do pracy przy zaniżonych mocach, np. nocą. Nie jest to problem tylko starych jednostek. Te nowe – jak zwracał uwagę prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Eryk Kłossowski w marcowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" – są jeszcze mniej odporne na nierównomierną pracę. Operator liczy się więc z częstymi awariami nowoczesnych bloków na 1 tys. MW, zwłaszcza w pierwszych miesiącach po ich wejściu do systemu.

Już od grudnia chrzest bojowy przechodzić będą Kozienice Enei. Potem w 2018 i 2019 r. dołączą bloki PGE w Opolu i Tauronu w Jaworznie. – Bloki w Opolu będą bardziej elastyczne niż stare źródła, ale nie idealne. Musimy je dopasować do potrzeb systemu – zaznacza Monika Morawiecka z PGE. A to wyzwanie nie tylko techniczne, ale i ekonomiczne.

Modernizacja małych

Dlatego według dr. inż. Pawła Skowrońskiego z Instytutu Techniki Cieplnej Politechniki Warszawskiej na tym należy poprzestać. – Nie ma już przestrzeni dla budowy nowych bloków w Ostrołęce (przez Energę i Eneę – red.) lub Dolnej Odrze (PGE – red.) – stwierdza Skowroński. Rekomenduje, by spółki postawiły na mniejsze, o mocach 200–300 MW, które przy wykorzystaniu węgla lepiej współpracują ze źródłami odnawialnymi.

Dlatego część ekspertów opowiada się za gruntowną modernizacją bloków klasy 200 MW, co przedłuży im życie przynajmniej o 10–15 lat. – Do 2025 r. nie powinniśmy odstawić żadnego z tych, które obecnie pracują – mówił podczas debaty w Krajowej Izbie Gospodarczej dr inż. Stanisław Tokarski z Akademii Górniczo-Hutniczej. Jest przekonany, że spółki wstrzymywać będą decyzje o budowie dużych mocy.

Energa jednak dość jednoznacznie rysuje harmonogram dla nowej inwestycji w Ostrołęce. Głównego wykonawcę bloku węglowego na 1 tys. MW chce wybrać w grudniu. Ma być gotowy do 2023 r.

Przedstawiciele spółki pytani o elastyczność Ostrołęki C przyznają, że częste zmiany w natężeniu pracy nie są korzystnie dla żywotność bloków. – Jeśli przyjmiemy odpowiednie założenia na etapie projektowania i osiągniemy minimum technologiczne na niskim poziomie, to ograniczymy ryzyko szybszego zużywania się – przekonuje spółka.

Dlatego w opisie potrzeb dla oferentów założono minimum technologiczne dla Ostrołęki C na poziomie 30 proc. Wydaje się jednak, że Energa opłacalność inwestycji (zwłaszcza przy niewielkim wykorzystaniu mocy) opiera głównie na rynku mocy. A może się okazać, że schodzić z produkcją trzeba będzie jeszcze mocniej. – Będą okresy, kiedy produkcja ze źródeł innych niż OZE nie będzie większa niż 25 proc. tego, co w szczycie – prognozuje Skowroński. – Jeśli elektrownie węglowe nie będą pracować przez odpowiednio dużą liczbę godzin w roku, to energetyka konwencjonalna będzie miała problem. Będzie jeszcze poważniejszy, gdy do gry wejdzie atom – zauważa Monika Morawiecka z PGE.

Z kolei Andrzej Rubczyński z Forum Energii zwraca uwagę, że spadek sprawności nowoczesnych bloków z powodu ich nierównomiernej pracy oznacza wzrost emisji powyżej poziomów notowanych dziś dla tych starych.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

POLECAMY

KOMENTARZE