Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Energianews

Minister energetyki Wielkiej Brytanii ostrzegła przed rosnącą zależnością kraju od rosyjskiego gazu

Bloomberg
Minister energetyki Wielkiej Brytanii ostrzegła przed rosnącą zależnością kraju od rosyjskiego gazu. Jeżeli dojdzie do Brexitu, zależność się zwiększy.

– Byliśmy już świadkami sytuacji, gdy kraje takie jak Rosja Władimira Putina wykorzystywały dostawy gazu jako narzędzie polityki zagranicznej, grożąc przerwaniem dostaw lub jednostronnie podnosząc ceny – ostrzegła Amber Rudd, brytyjska minister energetyki. Dodała, że bazowanie na imporcie energii i jej nośników jest ryzykowne. I tylko ścisła współpraca z UE pozwoli uniknąć gazowej zależności od Moskwy.

Przez dziesięciolecia Wielka Brytania bazowała na wielkich złożach pod dnem Morza Północnego. W 2004 r. wydobycie wynosiło 94,6 mld m sześc., co pozwalało pokryć całe krajowe zapotrzebowanie. W 2014 r. wyniosło 36,6 mld m sześc. przy popycie krajowym 66,7 mld m sześc.

Gazprom od dawna próbował podbić rynek na Wyspach, ale napotykał opór. W 2006 r. próbował kupić brytyjski koncern energetyczny Centrica, ale bez powodzenia. Rządowy departament handlu i przemysłu ogłosił, że zainteresowanie Rosjan musi być „mocno zbadane". Sprawa trafiła do parlamentu, który przyjął specjalną ustawę zakazującą sprzedaży Centricii.

Gazprom wyciągnął z tego wnioski. Nie minęła dekada, a Wielka Brytania jest trzecim co do wielkości odbiorcą rosyjskiego gazu w UE po Niemczech i Włoszech. W 2015 r. Rosjanie sprzedali na Wyspy 11,1 mld m sześc. tego paliwa.

Jeszcze szybciej rosną brytyjskie zakupy w tym roku. W styczniu i lutym Gazprom sprzedał do Europy (Unii) 29,3 mln m sześc. gazu, z czego do 3,5 mld m sześc. do Wielkiej Brytanii. W ciągu dwóch tygodni lutego zakupy brytyjskie zwiększyły się aż o... 250 proc.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL