Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Orlen prowadzi rozmowy z rzšdem Litwy na temat przyszłości rafinerii w Możejkach

Rentownoœć Możejek wcišż stoi pod znakiem zapytania
materiały prasowe
Orlen rozpoczyna kolejnš turę rozmów z rzšdem w Wilnie. Strony ustaliły wstępne warunki kompromisu, ale do porozumienia daleko – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

– Na razie ustalono warunki brzegowe. Wcišż sš spore rozbieżnoœci w zakresie oczekiwań stron co do wypłaty rekompensat przez Lietuvos Geležinkeliai (koleje litewskie – red.) na rzecz Orlenu z tytułu zawyżanych stawek przewozowych – tłumaczy nam osoba znajšca szczegóły sprawy.

Warszawa i Wilno praktycznie dogadały się co do wysokoœci przyszłych taryf transportowych. Po stronie litewskiej nie ma jednak zgody co do odbudowy torów, które prowadziły z rafinerii Orlen Lietuva (Możejki) na Łotwę.

Pasmo błędów

Litwini rozebrali tory osiem lat temu, po tym jak wczeœniej Rosjanie zamknęli ropocišg do Możejek, czym odcięli polskiej firmie jednš z dróg transportu paliw i skazali jš na monopol Lietuvos Geležinkeliai (LG). Częœć ekspertów twierdzi, że od poczštku wejœcie Orlenu na Litwę (inwestycja ta od 2006 r. kosztowała płocki koncern prawie 6 mld dol.) było błędem.

– Ta karygodna akwizycja była podobno sprytnš pułapkš dla ówczesnego rzšdu, zastawionš przez zarzšd Orlenu, liczšcy na splendor i zachowanie stanowisk. Kaskada pomyłek, a przede wszystkim podpisanie umowy w czasie, gdy od prawie pół roku ropa nie płynęła już rurocišgiem do Możejek, było wyrazem arogancji i braku wyobraŸni. Ogromnym błędem było też póŸniejsze wykupienie ostatniego pakietu akcji Możejek od rzšdu litewskiego, nawet jeœli tak przewidywały zapisy umowne – komentuje Janusz Wiœniewski, były wiceprezes Orlenu.

Jego zdaniem spółce zabrakło wsparcia wszystkich następnych rzšdów. – Nie umiem sobie wyobrazić takiej bezczynnoœci w wykonaniu żadnego prezydenta, premiera czy kanclerza z europejskiego kraju. Za to w ramach polityki UE martwimy się o bezpieczeństwo energetyczne Litwy w zakresie infrastruktury rurocišgów gazowych czy energetyki nuklearnej – dziwi się nasz rozmówca.

Według niego jeœli nie dojdzie do porozumienia z Wilnem, należałoby odsprzedać Możejki Litwinom. – Nawet ze stratš, gdyż zawsze były one zbędne Orlenowi, a niepotrzebnie drażniły wschodnich dostawców ropy – podkreœla były wiceprezes koncernu.

Ryzyko strat

W płockiej firmie sprzedaży jednak nie rozważajš. – Orlen Lietuva jest ważnš spółkš w naszej grupie, a jednoczeœnie największš spółkš na Litwie oraz jednym z filarów litewskiej gospodarki. Ważne jest, by obie strony utrzymywały dobre relacje i prowadziły aktywny dialog – informuje nas biuro prasowe Orlenu.

Atmosfera rozmów nie była do tej pory najlepsza. Orlen przeciwko Litwinom skierował sprawę do arbitrażu (domaga się 38 mln euro). LG żšda z kolei przed sšdem 18 mln euro zaległych opłat. Tematem rozbiórki torów zainteresowała się również Komisja Europejska. – Spór z kolejami trwa od lat i obejmuje wiele spraw – poczšwszy od stawek za przewóz towarów, a skończywszy na kwestii odbudowy torów. Rozmowy z kolejami litewskimi, których celem była poprawa warunków handlowych, podejmowane były w ostatnich latach wielokrotnie. Obecnie rozpoczyna się kolejna ich tura. Jest zdecydowanie za wczeœnie, aby mówić o jakichkolwiek wynikach – ucinajš w biurze prasowym Orlenu.

Orlen Lietuva osišgnšł w 2015 r. rekordowy zysk ponad 230 mln dol. Rok wczeœniej istniało jednak poważne ryzyko koniecznoœci zawieszenia produkcji i perspektywa trwałego braku rentownoœci rafinerii. Wystarczy wspomnieć, że w latach 2013–2014 Możejki przyniosły 213 mln dol. straty.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL